piątek, 4 października 2013

Traktowanie zwierząt Grecy vs Polacy, 4 października

#Greckie Opowieści
4 października - Światowy Dzień Zwierząt

Już na wstępie zaznaczę, że pod tym względem Grecy wypadają znacznie lepiej.

Co o tym świadczy?

Zachowanie obcych zwierząt.
-  ufnie podchodzą do ludzi, łaszą się.


mężczyzna głaszcze kotkę
łasząca się kotka, stopy kobiety w sandałkach
białe papierowe talerze przyciśnięte kamieniem obok wylegujący się rudy kot

W Grecji ilość wolno chadzających zwierząt jest dostatecznie duża. W miastach przeważają psy, na wyspach - koty. Te ostatnie urzędują w różnych miejscach. Spotkać je można dosłownie wszędzie   począwszy od miejsc, które nie budzą zdziwienia typu: ulica, śmietnik, plaże, a skączywszy na miejscach, w których obecność zwierza wywołuje uśmiech lub grymas oburzenia np. cerkiew, hotel, sklep, tawerna czy też lotnisko. Bardzo często wygrzewają się na środku jezdni! Wówczas jadący kierowca albo się zatrzyma i przegoni, albo ominie, albo zatrąbi, ale NIGDY nie rozjedzie z premedytacją!

Zachowanie zwierząt w stosunku do ludzi świadczy o tym jak zwierz był/jest traktowany. Tutaj bezpańskie psy i koty nie boją się ludzi, nie są agresywne, ufnie podchodzą do człowieka, łaszą się. W Grecji bardzo rzadko odnotywane są przypadki znęcania nad zwierzętami.


Poniżej koty na lotnisku Mykonos
Ni stąda, ni zowąd czarno-łaciaty kociak wskoczył podróżnej na kolana. Kobieta nie wiedziała jak się zachować :)

koty na lotnisku Mykonsos
czarno-łaciaty kot na kolanach podróżnej, obok dwa rude

A tutaj 'na straży' w supermarkecie

kot w supermarkecie na zgrzewkach wody

a tu w kościele :)

kot na posadzce w kościele katolickim Mykonos

Na poniższych zdjęciach wspaniały pies, który odegrał rolę przewodnika na jednej z wiosek Tinos. Przwitał nas i nie odstępował na krok. Towarzyszył nam przez cały czas zwiedzania miejsca. Urocza psina! Po zakończeniu wędrówki na pożegnanie pomachał ogonem i poszedł w swoją stronę, a my w swoją. Obawialimy się, że gdy będziemy odjeżdżać, to  będzie chciał do auta wskoczyć. Nic z tego, pomerdał ogonem i pobiegł zadowolony przed siebie.

mężczyzna na schodach głaszcze psa
na murku kobieta z psem w centki


W Polsce jest inaczej.

W Polsce psy boją się ludzi. Szczekają na nich, są agresywne, szarpią za nogawkę. W Polsce psy są uczone, aby nienawidzieć. Koty na widok człowieka uciekają.

ujadający groźny pies

W Polsce wiesza się koty dla zabawy, czy też szczuje psem, ot tak żeby się coś zadziało. Zwierzęta wywożone są w zamkniętych czarnych plastkiowych workach do lasu i pozostawiane na głodową śmierć, albo przez szybę samochodu worek zostaje wyrzucony do rowu (byłam świadkiem) lub do śmietnika. W Polsce zwierzęta są bite, oblewane wrzątkiem...itd.


Takie jest moje zdanie na temat traktowania głównie czworonogów przez Greków i Polaków. Oczywiście nie wszyscy są źli i dobrzy, ale zachowanie w obu krajach obcych zwierząt w stosunku do człowieka świadczy samo za siebie.


Powiązane wpisy




6 komentarzy :

  1. Niestety znam wiele przypadków bardzo złego traktowania zwierząt na Rodos. Turyści dokarmiają koty, a po sezonie pracownicy hoteli zastawiają trutki :( przez wiele dni błąkał się ostatnio piękny pies myśliwski, nikt nie reagował... dzwoniłyśmy z koleżanką do miasta i pobliskich lecznic, ale niestety nikt nie był skory do pomocy. W porównaniu z Polską, w Grecji - na wyspie Rodos, sytuacja zwierząt jest gorsza. Nie ma instytucji, które fachowo zajęłyby się pomocą. To smutne i przykre. Więcej jest bezpańskich kotów i psów. Gdybym miała tylko więcej wolnego czasu, na pewno starałabym się bardziej pomóc. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam na Rodos i też zaobserwowałam wiele bezdomnych psów i kotów. Pisałam o tym na swoim blogu, że koty rodyjskie są dziwne:-) Żyją obok człowieka i są nieprzyzwyczajone do głaskania. Ale trzeba przyznać, że nie cierpią głodu. Dokarmiały je zwłaszcza Rosjanki:-) Podobnie było po greckiej stronie Cypru.

      Usuń
  2. Na Mykonos również obserwowane jest dokarmianie kotów przez turystów czy też zjawisko (pośród pewnej klasy turystycznej) szpanu z rasowymi pupilami, którzy koniec końcem zostawiają zwierzęta na pastwę losu.

    Zakładanie przez hotelarzy czy właścicieli tawern wabików – trutek (tu na wyspie) jest już coraz rzadszym zjawiskiem, a to dzięki wytężonej pracy ludzi z Opieki Społecznej Zwierząt –Mykonos Animal Welfare.

    Szkoda, że na Rodos tego brak.

    Pomimo wszystko to i tak my Polacy wypadamy gorzej, bo u nas znęcanie stało się pewnego rodzaju dyscypliną sportową np. kot posłuży jako piłka nożna, albo worek treningowy, a co tam ... – no ludzie !
    Także z dwojga złego lepsza trutka.
    Moim zdaniem to zdecydowana większość nas Polaków lubi pastwić się nad zwierzętami :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Renata Zmarzla4 paź 2015, 15:10:00

    Jaki pan taki kram!! A jak my ,jako ludzie do ludzi wypadamy w porownaniu z Grekami?Chyba naszej zawisci nie jest w stanie nic przebic!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jesteśmy zawistnym narodem. Ogólnie mówiąc na obczyźnie Polak Polakowi wilkiem :( Nie wiem czy istnieje emigrant, który na własnej skórze tego nie doświadczył.

      Usuń
  4. Trudno mi się zgodzić z taką opinią,ze Grecy lepiej traktują zwierzak.Chyba że takie które można zjeść.Ludzie są różni i nie można generalizowac. Na Skiatos i Skopelos tabuny bezpanskich wychudzonych kotków.Na lefkadzie tak samo.Dodatkowo w Nidri widziałam na balkonie 1 piętra (? ! ) dwie budy dla nieduzego burza a zajmowały je mieszance owczarka niem.Ledwo mieściły się w wejściu do budy.Ale najgorzej jest w Kokino Nero i okolicach.Tam bezpanskie zwierzaki są trute , niestety konaja na chodnikach.🤔😢

    OdpowiedzUsuń