czwartek, 21 sierpnia 2014

'Słodycz zanurzona' –'Ipovrychio'- grecki deser w szklance zimnej wody

#Smaki Grecji
Aktualizacja 23.07.2017
Nowe fotki.
 Υποβρύχιο/ypovrychio / ipovrychio - podwodny

szklanka z wodą i białą masą na łyżce, grecki deser w szklance na tle hibiskusa


Ipovrychio Vanilia /Υποβρύχιο Βανίλια

Ipovrychio Masticha / Υποβρύχιο Μαστίχα

- tak popularnie nazywana jest gęsta cukrowa masa (klasyczne smaki: wanilia i masticha) zanurzona w szklance zimnej wody.

W dawnych czasach deser był tradycyjnym poczęstunkiem w upalne dni. 'Zanurzoną' słodycz o smaku wanilii podawano przede wszystkim dzieciom, mastichy - dorosłym. Dawniej nie było mowy, aby grecka gospodyni oprócz owoców w gęstym syropie tzw. 'gliko tou koutaliou' nie posiadała w kredensie wanilii czy też mastichy.
Jak twierdzi mój Theo, 'ipovrychio' to nie jest jakaś tam słodycz, to jest smak dzieciństwa, wspomninie spotkań rodzinnych, zapach domu, dziadków, wspomninie (w jego przypadku) śp.babci Anastasji.’

pojemnik z masticha ipovrichio grecki produkt . deser mastihowy/mastichowy



Ciekawostka: Cymes o smaku mastichy stanowi oficjalny poczęstunek w Metropolii w Konstantynopolou.
Ostatnimi czasy zwyczaj podawania 'ipovrychio' powrócił do łask, odnotowano znaczną sprzedaż słodkiego produktu nie tylko o tradycyjnym smaku (wanilia, masticha) ale również powstałych na bazie wanilii np. czekoladowym, karmelowym, wiśniowym, goździkowym.

Macie ochotę na coś słodkiego i orzeźwiającego jednocześnie? - jeśli tak, to polecam wypróbować poniższy przepis :)

SKŁADNIKI
64dag cukru
1/2 filiżanki wody
2 łyżki soku z cytryny
1 płaska łyżeczka startej wanilii ew.cukier waniliowy
lub
szczypta rozdrobnionej mastichy

WYKONANIE
Wodę z cukrem rozpuścić w rondlu teflonowym. Gotować (cały czas mieszając) do czasu utworzenia syropu* Do gotowej masy dodać sok z cytryny i jeszcze chwilkę pogotować. Zdjąć z ognia, dodać wybrany aromat i energicznie wymieszać. Masa ma bezbarwną konsystencję. Odstawić do przestygnięcia.

*Właściwa konsystencja syropu jest gotowa wtedy, kiedy kropelka rzucona na talerzyk z wodą się nie rozpryśnie ani nie rozpuści.

Kiedy masa nieco przestygnie (zanurzony w syropie palec nie powinien parzyć) drewnianą (!) łyżką energicznie mieszać w jednym kierunku do czasu utworzenia mlecznej i gęstej konsystencji.

Gotową słodycz przelać do wyparzonego słoika i szczelnie zamknąć.

ps.

Cały urok deseru tkwi w sposobie spożywania.

Łyżka słodkiej masy zanurzona w szklance zimnej wody, to nic innego jak lizak. Masa dobrze trzyma się powierzchni, więc zlizujemy zawartość maczając łyżkę co chwila w wodzie.  Nie sposób poprzestać:D

Smacznego!

Na temat zdrowotnych właściwości mastichy przeczytasz TUTAJ - zapraszam. 




piątek, 15 sierpnia 2014

Węże Matki Boskiej - fenomen z Kefalonii

#Greckie Opowieści

W poprzednim poście TUTAJ wspomniałam, że centrum greckiego świętowania Theotokos stanowi wyspa Tinos, niemniej jednak coroczne dziwne zjawisko, które ma miejsce na wyspie Kefalonia (Morze Jońskie) budzi najwięcej emocji.
Otóż, co roku w miejscowości Markopoulos w kościele pod wezwaniem Bogurodzicy Lakouvaras/ Παναγίας της Λαγκουβάρας (ή Λαγκουβάρδας) w dniach od 6 do 15 sierpnia pojawiają się małe węże, które oplatają Cudowny Obraz.

wąż oplatający obraz Matki Bożej

Gady należą do gatunku Telescopus fallax są to tzw. kocie węże, populanie nazwane ‘świętymi’ lub też ‘wężami NMP’ które w Grecji występują nie tylko na Kefalonii ale również Krecie i innych wyspach greckich.
Naukowcy wiedzą o wężach wiele, aczkolwiek nie potrafią wyjaśnić zjawiska dlaczego młode wylęgnięte gady pełzają do kościoła (sceptycy twierdzą, że przestraszone hałasem jak np.prace agrarne lub donośnym biciem dzwonów młodziki wypełzają z gniazda i po prostu uciekają w bardziej bezpieczne miejsce, tylko nie wiadomo dlaczego do kościoła i dlaczego oplatają obraz Matki Bożej ?), mało tego nie wiadomo w końcu czy gady są jadowite czy nie. Zdania są podzielone.

'Dla człowieka wąż jest warunkowo jadowity, co znaczy, iż mimo posiadania zębów jadowych trudno mu nimi dosięgnąć i ukąsić człowieka, ponieważ są one drobne i umieszczone głęboko w tyle w stosunkowo małych szczękach. Przed ludźmi ucieka. Schwytany, gryzie mocno i w pewnych przypadkach może dosięgnąć skóry człowieka także zębami jadowymi' - taka informacja figuruje np.na wikipedii.

Mieszkańcy Markopoulos wiedzą jednak, że węże nie kąsają. Zjawisko nazwano cudem, tak więc w dniach od 6-15 sierpnia nadciągają tłumy wiernych, aby zobaczyć ‘święte węże’, a jak się uda to i dotknąć, a nawet wziąć do rąk, czy po prostu pozwolić im po sobie popełzać - wierząc w moc fenomenalnego zjawiska. Wielu ludzi potwierdza fakt istnienia cudu np. uzdrowienia z białaczki itp. Wierni na znak wdzięczności przy świętym obrazie pozostawiają różne wartościowe drobiazgi.

węże na ludzkich dłoniach

Pojawienie się węży jest traktowane jako bardzo dobry omen, który nawiązuje do tradycyjnego przekazu, cudownego ocalenia mieszkańców wyspy w czasie najazdu piratów. Na prośbę zakonnic Bogurodzica zesłała masę węży, które oplotły wejście do klasztoru. Przestraszeni piraci opuścili wyspę.
Węże pojawiają się do dziś. Podobno tylko dwa razy nie przypełzły do kościała w roku 1940 oraz 1953 i w tych latach wyspę dotknęły straszne nieszczęścia.

Ps.
Przeczytałam w lokalnych wiadomościach, że w tym roku w kościele pokazał się tylko jeden okaz.


Zaśnięcie Bogurodzicy - Święto 'Letniej Wielkanocy'- 15 sierpnia w Grecji.

#Greckie Opowieści

Celebracja święta, która w kościele katolickim nosi nazwę Wniebowstąpienia Najświętrzej Marii Panny (w Polsce Matki Boski Zielnej) w prawosławnej Grecji  nazywana jest uroczystością:  
  • Zaśnięcia Bogurodzicy/Η Κοίμηση της Θεοτόκου / I kimisi tis Theotoku. 
  • 'Piętnastosierpniową' - Dekapentaugoustos /Δεκαπενταύγουστος 
    dekapente - 15, avgoustos - sierpień
  • oraz w niektórych regionach Grecji świętem ' Letniej Wielkanocy ' /Πάσχα του καλοκαιριού/Pascha tou kalokeriou ' przez wzgląd skojarzenia ze śmiercią i Zmartwychwstaniem Jezusa.

Dzień 15 sierpnia jest dniem wolnym od pracy (za wyjątkiem resortu turystycznego na wyspach ).

Poprzedzona dwutygodniowym postem celebracja jest niezwykle podniosłym wydarzeniem: ulicami miasta przechodzi uroczysta procesja niesienia obrazu Bogurodzicy, odbywają się też  tańce, zabawa i śpiew.
Najbardziej podniośle obchodzone jest święto w Katedrze Zwiastowania NMP na wyspie Tinos, które połączone jest z narodowym świętem upamiętniającym dzień ztorpedowania w 1940r. (przez włoski wojenny okręt podwodny) gotowego do oddania hołdu Bogurodzicy -  statku 'Ellis/Έλλης. 


grecka Katedra Zwiastowania NMP na tle nieba w Tinos Grecja
Klasztor pw. Panagia Evagelistria
Grecka Katedra Zwiastowania NMP, Tinos Grecja

Setki bogobojnych pielgrzymów co roku na kolanach (prawa strona zdjęcia droga wytyczona pachołakami) podąża do świątyni, aby zawierzyć Bogurodzicy, a następnie wziąć udział w uroczystej procesji niesiena obrazu.
 

wierni na klęczkach podążają do klasztoru Tinos Grecja, tłumy ludzi zdążający do świątyni

Prawosławne święto Zaśnięcia Matki Bożej celebruje śmierć ciała i pogrzeb Theotokos (tj.Bogurodzicy po czym dopiero wysławia Jej wskrzeszenie i wzięcie do nieba.
Prawosławie odrzuca dogmat Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej.



Katolickie święto Wniebowstąpienia akcentuje niepokalane poczęcie Bogurodzicy czyli bez grzechu pierworodnego w wynku czego ciało nie podlega śmierci (jako konsekwencji grzechu ), a tym samym Mocą Bożą zostaje zabrane do Niebios.
Dogmat uchwalony w 1950r. przez Piusa XII Konstytucja Apostolska MUNIFICENTISSIMUS DEUS brzmi:

'NIEPOKALANA BOGARODZICA ZAWSZE DZIEWICA MARYJA, PO ZAKOŃCZENIU BIEGU ŻYCIA ZIEMSKIEGO, ZOSTAŁA Z CIAŁEM I DUSZĄ WZIĘTA DO NIEBIESKIEJ CHWAŁY'


Prawosławie celebruje śmierć ciała Bogurodzicy, ale nie używa stricte słowa śmierć/thanatos/ θάνατος - język grecki , a zaśnięcie /kimisi /κοίμηση, ponieważ Matka Boża stanowi praobraz zmartwychwstania całego stworzenia. Bogurodzica doznała śmierci statycznej; po 3 dniach na podobieństwo Chrystusa  zmartwychwstała  tj. została zbudzona z Zaśnięcia przez Syna, który następnie wziął Jej duszę do nieba. Obecnie żyje w niebie z duszą i ciałem.


Grecka ikona Zaśnięcie Bogurodzicy
Ikonogrfia przedstawia Chrystusa trzymającego na lewym ramieniu niemowlę
w powijakach, które symbolizuje duszę Bogurodzicy.


ikona Bogurodzicy na tle prawosławnego greckiego klasztoru i greckiej flagi Mykonos Ano Mera Grecja

Słowo kimisi/κοίμηση (oraz cmentarz) pochodzi od starogreckigo rzeczownika koimētḗrion (dosłownie ‘miejsce snów’, od koimēō ‘układam do snu’ i terēō ‘ochraniam’) które oznaczał 'miejsce pochówku zmarłych.' Starożytni wierzyli w dalszy ciąg życia po śmierci.
Koimētḗrion' NIE jest równoznaczne słowu 'śmierć', dlatego też, cmentarze chrześcijańskie w Grecji nazywane są kimitiria / κοιμητήρια, czyli miejsca 'zaśnięcia-spoczynku wiecznego ', a nie 'nekrotafia'- tj. tylko 'groby uśmierconego ciała' /wnęki dla zmarłych'. 

Zobacz również: Węże Matki Boskiej - fenomen z Kefalonii

środa, 13 sierpnia 2014

Bakłażan na ostro z greckim jogurtem, bazylią i tabasco.

#Smaki Grecji

Moi Drodzy co tu dużo nawijać, po prostu przepis NIEBO W GĘBIE! Pod 'śniegową kołderką' znajduje się perfekcyjnie doprawiony farsz.


bakłażan pod śniegową kołderką

SKŁADNIKI
6 sredniej wielkości oberżyny
2 średniej wielkości cebule
3 ząbki czosnku
4 dojrzałe pomidory bez skórki
garść listków świeżej mięty 
garść listków świeżej bazylii
cukier - opcjonalnie
sól, pieprz,  papryka w proszku
5-6 kropel tabasco
1/4 szkl. oliwy z oliwek

SOS JOGURTOWY
3/4 litra greckiego jogurtu
ząbek czosnku -przeciśnięty przez praskę
2-3 łyżki oliwy z oliwek
6 posiekanych listków bazylii i mięty

WYKONANIE 
1.Bakłażany umyć i pokroić w plastry grubości 1cm. Włożyć do posolonej wody, po pół.godzinie odcedzić i ponownie zalać wodą. 
Pomidory obrać ze skórki i zmiksować. Cebulę i czosnek drobno posiekać, wrzucić na rozgrzany tłuszcz i zeszklić. Dodać pomidory, tabasco, sól i pieprz i wszystko razem dusić 10min. Po upływie czasu dorzucić posiekaną bazylię oraz miętę i wszystko razem poddusić kolejne 10-15min.

2. Piec nastawić na grillowanie na 220'C. Odsączyć oberżyny i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skropić oliwą i wstawić do pieca. Zapiekać z obu stron na lekko złoty kolor. Podpieczone bakłażany ułożyć warstwami w naczyniu żaroodpornym lub specjalnej blasze, posysypać listkami bazylii oraz mięty i na to wszystko wyłożyć pomidorowy sos.
Zapiekać 15-20 min w tem. 180'C.

3. Jogurt wymieszać z ziołami, czosnkiem i oliwą. Powstałą masą przykryć pomidorowo-bakłażanową zapiekankę. Wierzch posypać papryką. Zapiekać ok. 10-15min.
  
Ad. czynność zapiekania można pominąć wówczas należy wyłożyć jogurtową masę na chłodną zapiekankę.

4. Danie pokroić kiedy przestygnie. Podawać schłodzone lub lekko ciepłe do szklaneczki białego wina.

SMACZNEGO!
 
 

wtorek, 12 sierpnia 2014

Zakup pouczający. Poranne targowanie z koszykarzem-plecionkarzem.

#Życie Codzienne: zakupy

Oto, mój dzisiejszy nabytek: solidnie wykonany wiklinowy kosz z pałąkiem w kształcie dzbana
 (fotka nieco koślawa :P)


wiklinowy kosz na białym murku w tle kwitnący hibiscus



gr.καλάθι / kalathi - kosz

***
- Dzień dobry!
'Witaj!' - odpowiedział mężczyzna i wstał z plastikowego krzesła.
- W jakiej cenie kosz? - wskazałam palcem na wiklinowy dzban z uchwytem, który znajdował się pośród innych różnokształtnych koszy.
różne gatunki koszy na przyczypie przydrożnego handlarza

'45euro'
- 45?! to zdecydowanie za dużo, to prawie 2 dzienne stawki... 20 i kupuję
'Nie, nie zejdę z ceny, zobacz jaka perfekcyjna robota' - powiedział biorąc do ręki wskazaną przez mnie plecionkę - i podkreślił: 'to jest moja robota, żadna maszyna nie jest w stanie tak solidnie wypleść kosza'. - Widzisz jak wieko dobrze przylega do wnęki? -żaden komar się nie przedrze. Kosz w sam raz na przchowywanie ziemniaków albo cebuli  - otwierając i zamykając pokrywę mężczyzna zachwalał własnoręcznie wyplecione dzieło.
-Właśnie na ziemniaki szukam, ale 45 to nie na moją kieszeń. 'Rzeczywiście solidna robota' - pomyślałam, ale 45 euro to jednak zbyt drogo.
'Jestem Vasilis z miejscowości Etoliko/ Αιτωλικό/ Messolongi, Grecja Zachodnia! - niespodziewanie zameldował mężczyzan -  a ty skąd jesteś, jak masz na imię?' 
- Renata z Polski  mieszkam na Mykonos! - odpowiedziałam prawie, że takim samym niemalże wojskowym tonem.
'Wiesz z czego wypleciony jest ten kosz ? (-'ten' tzn. dzban który zamierzałam kupić) - zapytał łagodniejszym tonem i po chwili machnąwszy ręką w geście 'nic nie szkodzi' dopowiedział: nie wiesz, bo skąd być miała wiedzieć'
- Chyba z wikliny... - szybko odpowiedziałam zaskoczona pytaniem - używając słowa: kalamia/καλαμιά
Nie z 'kalamia' z 'ithia' tj. wikliny, młodych pędów wierzby iwy - odpowiedział i patrząc na własnoręcznie wyplecione prace kontynuował - każdego roku w styczniu udajemy się na pole (ja i moje rodzeństwo, jest nas 7 braci) aby zgromadzić surowiec na nadchodzący rok. Wiklinę przynosimy do domu i układamy na składowisku. Przed przystąpieniem do wyplatania moczymy gałęzie przez co najmniej 20 dni, aby dobrze zmiękły, aby odzyskały pierwotną giętkość.
A widzisz ten- wziął z kolei szeroki kosz na owoce - ten wypleciony jest z trzciny (rogożyny). Materiał zbieramy nad rzeką, potem obdzieramy i dzielimy na pół; suszymy przez ok. 6 miesięcy. Surowiec musi dobrze wyschnąć i stwardnieć. Trzcina nie potrzebuje długiego moczenia, wystarczą 2 -3 dni, aby materiał nabrał giętkości.
A spójrz na te - wskazał na małe pojemnik stojące na przyczepie  - zobacz jaka solidna robota,  ten jest używany do wyrobu myzitry,  a ten drugi do sera typu kalathaki.  Koszyki do wyrobu sera wyplatam z gałązek mirty lub niepokalanka.

kosze i koszyczki na przyczepie

Podczas, gdy koszykarz-plecionkarz-wykładowca opowiadał na temat wyplatania koszy, ja wyciągnęłam z torby aparat, oraz notes i zaczęłam zapisywać po raz pierwszy usłyszane słowa.
'To ty to zapisujesz?' - zapytał zaskoczony handlarz
- Tak, bo zapomnę, a czy może Pan jeszcze raz powtórzyć z czego wyplecione zostały kosze?

Mężczyzna pełen dumy, z błyskiem w oku i z nieopisaną radością zaczął ponownie i powoli wymieniać nazwy surowców, tak abym poprawnie zapisała po raz pierszy usłyszane słowa:
itia / ιτιά - wierzba iwa , lygaria / λυγαριά - niepokalanek , myrsini / μυρσίνη - mirt, kalamia/καλαμιά - trzcina

- Dziękuję - odpowiedziałam i dodałam: rzeczywiście dużo przy tym roboty, ale biorąc pod uwagę doświadczenie to wyplótł  Pan te małe w ciągu godziny, a ten duży (wskazałam na mój upatrzony) zapewne w 3, czyż nie tak?
Ożywiony rozmową sprzedawca Vasilis, spojrzał z uśmiechem i powiedział:
 'Niech ci będzie... 35euro(!) ...to dobra jakość... niech ci kosz służy - i podał wiklinowy dzban

Tak na marginesie: obecnie (mam na myśli ostatnie 3 lata) wzrosło zjawisko targowania w Grecji, które tak naprawdę bardziej wynika z pustego portfela ( dobrym argumentem zbijania ceny jest słowo: KRYZYS) niż greckiej tradycji - sztuki targowania, chociaż kupując u starszego sprzedawcy warto się potargować!

...więc targowałam się i ja!  

 - 30 i kupuję!

'Zgoda!' -  odpowiedział z zadowoleniem mężczyzna.
- To w takim razie zakup przypieczętuję fotką - oznajmiłam i wcisnęłam opcję 'on'. 
Koszykarz wygodnie usadowił się na swoim plastikowym krześle. Z uśmiechem od ucha do ucha oczekiwał dźwięku...PSTRYK!


na czerwonym plastykowym krześle plecionkarz handlarz koszykami



niedziela, 10 sierpnia 2014

JAKIE składniki do tradycyjnej, greckiej Choriatiki, czyli Wiejskiej Sałatki, popularnie nazywanej Grecką?

#Smaki Grecji

To o czym można przeczytać na blogach na temat przyrządzania greckiej sałatki...w jakie ścisłe kanony zostało wrzucone przygotowanie najprostrzej na świecie 'Wiejskiej' czyli słynnej 'Choriatiki'/Χωριάτικη - to się w głowie nie mieści!

Otóż różnej maści 'eksperci' stricte podkreślają obecność na talerzu następujących produktów:
pomidory, ogórek, zielona papryka, cebula, czarne oliwki, feta, kapary, oliwa, sól, oregano, czasem też padnie słowo natka pietruszki - jako głównych i jedynych składników, żadnych innych w tradycyjnym przepisie...mało tego krojonych w ściśle określony sposób!

Składniki są ok, jeśli do tego są greckie, to mamy fantystyczny smak, ale czy można dobitnie podkreślić słowo: tradycyjna?
Nie! W tym przypadku bardziej właściwe jest określenie 'popularna'.
Sałatka Choriatiki, czyli Wiejska przyrządzana jest według tradycji przypisanej danemu regionowi, ba według twórczego polotu każdej greckiej gospodyni, bo Gotowanie jest Sztuką, a owej w sztywne kanony zamknąć się NIE DA!

saltka po grecku, grecka sałatka, na talerzu pomidor, ogórek, oliwka, ceblua, krytamo

Miałam więc dość czytania powielanych bzdur, dlatego też, postanowiłam zapytać osoby, która w Grecji w dziedzinie pt. Sztuka Kulinarna jest autorytetem, mianowicie napisałam mail do pana Iliasa Mamalakis’a. 
Kim jest Ilias Mamalakis? – dla tych, którzy nie wiedzą polecam zajrzeć na stronę eliasmamalakis.gr /Curriculum Vitae  

W wielkim skrócie poprosiłam, aby p.Mamalakis rozwiał wątpliwości dotyczące sałatkowego przepisu. 'Jak to jest w końcu z tą Wiejską? Czy to prawda, że do Choriatiki nie powinna być dodawana zielona sałata (Mykonos), roka (Syros), kritamo (Tinos), czy też mocny ocet lub glistrida albo mięta (Kreta)? Czy dodanie wymienionych składników równa się z określeniem: nie- tradycyjna?' - min. brzmiały moje pytania...



Odpowiedź otrzymałam w ciągu jednego dnia, za którą dziękuję  z całego serca, mianowicie
Pan Mamalakis zaznaczył , że:
  • gotowanie jest Sztuką INSPIROWANE wolnością
  • pomidory kroimy jak nam się żywnie podoba, łącząc czerwień z zielenią , nawet jak fantazji nam wystarczy to truskawki można dodać
  • podstawą sałaki są pomidory i oliwa z oliwek reszta warzyw i przypraw jest dowolna 
  • niezmiernie ważne jest dobre połączenie (wymieszanie) składników i MACZANIE kawałków chleba w utworzonym soku – bo to jest duch Choriatiki.
  • geneza sałatki: charakterystyczna w kuchni arvanickiej, głównie ludności zamieszkującej tereny Attyki.
...i już wiadomo co i jak :)


    Glistrida - chwast z ogródka, który okazał się być bardzo cenionym składnikiem kuchni greckiej.

    #Smaki Grecji

    gr.γλιστρίδα / glistrida tj. portulaka warzywna

    kwitnąca portulaka, żółty kwiat na zielonych liściach greckiego warzywa glistrida
    przekwitła portulaka po grecku glistrida


    Nie miałam pojęcia, że ta niepozorna roślina o soczystych liściach, małych żółtych kwiatuszkach oraz obficie rozgałęziającej się podbarwionej na czerwono łodyżce jest bardzo cenionym warzywem kuchni greckiej!

    - Wyrywałam roślinę z grządek myśląc, że to zwykły chwast...


    W Grecji takie myślenie na temat roślin, to błąd. Tutaj chyba wszystkie rośliny się zjada...np. z lebiody czy też mleczu wypieka się placki warzywne, które ogólnie nazywane są chortopitą. Głównym dodatkiem do farszu takich wypieków jest najczęściej feta lub ser żółty. Grecy kochają jadać sery - piszę o tym TUTAJ. Farsz zawijany jest w ciasto typu filo sfoliata/puszyste lub krusta/chrupkie.

     - Na szczęście glistrida wykorzenić się nie dała i ku mojemu zadowoleniu spokojnie się rozgałęzia.

    portulaka warzywna w ogrodzie

    Portulaka jest bogatym żródłem:
    • główna zaleta to obecność ( 0,2-0,38 na 100gr) kwasów tłuszczowych omega-3 
    • antyoksydantów
    • wit. B1, B6, A i C
    • żelaza /Fe
    • magnezu /Mg
    • wapnia /Ca
    • potasu / K
    • fosforu /P
    • manganu /Mn
    • miedzi /Cu
    • błonnika

    Ponadto zawarty w liściach i pędach orzeźwiający sok ułatwia trawienie, ponieważ wspomaga pracę wątroby, stąd też w Grecji na Krecie zrodziło się powiedzenie: 'portulaka i woda, to wątrobie ochłoda' / γλιστρίδα και νερό συκώτι δροσερό (glistrida ke nero sykoti drosero)

    Warzywo jadane jest:


    • na surowo z dodatkiem octu - na Krecie
    • w postaci pikli
    • gotowane lub duszone np. liście przyrządzane są jak szpinak, łodyżki jak szparagi


    Według tradycji jedzenie glistridy powoduje szybkie i płynne mówienie, stąd też, wzięło się kolejne wyrażenie językowe: 'a co ty, glistridy się najadłeś?'
    Bardzo często używane w sytuacji kiedy osoba  nie daje rozmówcy dojść do głosu, bo gada bez zacięcia jak najęta.



    ps.
    cenne właściwości rośliny zostały docenione również, albo przede wszystkim przez szkodnika głodomora, fot. poniżej ;)


    szkodnik na liściu glistridy portulaki grecja blog



      środa, 6 sierpnia 2014

      Czyżby to już Jesień, chciała zagościć na Cykladach?


      #Mieszkam tu.

      LATO wpełni, szczyt sezonu, a tu jakby jesień chciała się wkraść przed czasem. Powietrze jest duszne i parne, od kilku dni utrzymuje się gorący wiatr, a NIEBO już któryś raz z kolei pokrywa niezliczona ilość chmur! Na Cykladach, to właśnie chmury są zwiastunami jesieni, także wygląda na to, że FTINOPORO zbliża się do nas wielkimi krokami...

      białe chmury na letnim greckim niebie
      białe chmury na greckim letnim niebie