poniedziałek, 13 lipca 2015

Grecja. Kryzys, bieda...to ty tam jeszcze jesteś ?!?

#Życie Codzienne:Q&A 
*post zaktualizowany
'To ty jeszcze w Grecji siedzisz, przecież tam kryzys, bieda?..' -  coraz częściej słyszę od znajomych tego typu komentujące zapytania.

Moi Drodzy Przyjaciele,
pieniądze to nie wszystko
zbyt cenię życie, aby postrzegać świat ze stricte materialnego punktu widzenia.

Trud i znój dnia codziennego rekompensują mi piękne widoki, kąpiel w morzu, relaks na plaży, szklaneczka wina w tawernie przy dźwiękach greckiej muzyki, zapierające dech w piersiach zachody słońca, które w towarzystwie ukochanej osoby stają się jeszcze piękniejsze, kwitnące drzewa, kwiaty, słońce i tak bym mogła wyliczać bez końca...
statek na tle purpurowego zachodu słońca, Mykonos, grecka oliwka blog


Lipiec, 2015
Ostatnio zajrzłam na fora o Grecji, a tam...

Najbardziej rozśmieszyły mnie komentarze, które wróżą na Cykladach głód. Wody pitnej zabraknie, towary żywnościowe z półek znikną i wogóle zapanuje armagedon.
Jest też i druga skrajność: kryzysu nie ma. Kryzys jest bardziej w głowach Greków niż w rzeczywistości.
( - ???)
No moi drodzy skoro się o kryzysie mówi... 
Myśl ma siedzibę w głowie, a nie w dupie! Myśl staje się słowem. Jaka w głowie myśl, taka rzeczywistość!

 Polecam mniej czytać prasy, telewizor wyłączyć, a osoby które mieszkają w Grecji niech rozejrzą się po ulicach (proponuję Ateny i Saloniki) i niech napiszą czy ulice nie świecą pustymi sklepami z napisem 'lokal do wynajęcia'! 

Czy kryzys gospodarczy/ekonomiczny został wymuszony i rozdmuchany dla x potrzeb? - dla przeciętnego obywatela, to jest najmniej istotne. Liczy się to z czym ma do czynienia w codzienności.
Kryzys jest obecny. Jest to grecki, ba europejski kryzys stabilności politycznej ponoszenia odpowiedzialności za własne czyny, polityczny brak honoru. Prawda jest taka, że nie ma mężów stanu, są tylko politycy, a to jest problem nie tylko grecki!

Brak stabilności politycznej przekłada się na życie codzienne - oczywiście.  Ludzie są wystraszeni, rozgoryczeni i zmęczeni. Bombardowani 'niusami' mają wszysktiego po dziurki w nosie. Mają dość zarówno greckiego rządu jak i  Europy.

Europa - wyraz grecki.  Jak się Grecy zezłoszczą i wyłączności nazwy zarządają, to się okaże, że jedynym europejskim krajem będzie Grecja :D

Jechać do Grecji na wakacje, czy nie? Jest tam bezpiecznie?  - najczęstrze pytania.

Oczywiście. Jechać. Przyjeżdżać) Greckie piękno nie strajkuje! Z super marketów nie poznikały towary, grecka gościnność nie umarła, bankomaty sprawnie prosperują i nie są oblegane wbrew temu co media starają się wmówić. Banki są  zamknięte -fakt, dlatego kolejki tworzą się przed bankomatem, ale nikt nie stoi po 24 godz. na dobę, aby wypłacić kasę! No jasna cholera, przecież 5miesięcy wstecz w banku w godz. 8.30 - 11 też były kolejki, też trzeba było czekać z numerkiem w ręku na swoją kolej!


Chaos tworzony jest w dużej mierze przez media - fakt. Na przykład media usilnie próbują wmówić, że działania rządowe przyniosły ujemny skutek w resorcie turystycznym.
A skąd!! Tyle w tym prawdy co i nic!! Na Mykonos szpilki nie można wcisnąć, tak są zabukowane hotele. Ostanio (aż 2 tyg.) szukałam 8 wolnych pokojów dla grupy turystów na czas od 01 do 03/ 08. Non stop informacja zwrotna: brak wolnych miejsc. No, a podobno nagminne odwołania. Jak będzie dalej? - czas pokaże.

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie wystraszona mama, bo w polskiej tv. podano informację, że ludzie w Grecji wyszli na ulicę i rozruby, że hej! Zapytałam powiedz mi gdzie konkretnie, bo my nic o tym nie wiemy.

Pozdrawiam!


5 komentarzy :

  1. Święte słowa :D Podpisuję się pod nimi rękami i nogami ;) Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  2. To mnie uspokoiłaś, bo właśnie w sierpniu jadę do Grecji. Kwatery rezerwowałam już w styczniu, kiedy nie było mowy w mediach o kryzysie. Teraz boję się tylko skorpionów i żyjątek wodnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu witaj serdecznie w moich progach :)
      Jest mi bardzo miło, że wpis okazał się pożyteczny.
      Pozdrawiam i życzę wspaniałych wakacji!

      Usuń
  3. potwierdzam w całej rozciągłości :)....przynajmniej jeśli chodzi o Mykonos i Santorini...byłem tydzień temu i chętnie wrócę jeśli życie pozwoli....swoja droga zazdroszcze Ci tego spokoju i luzu....pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń