piątek, 15 sierpnia 2014

Węże Matki Boskiej - fenomen z Kefalonii

#Greckie Opowieści

W poprzednim poście TUTAJ wspomniałam, że centrum greckiego świętowania Theotokos stanowi wyspa Tinos, niemniej jednak coroczne dziwne zjawisko, które ma miejsce na wyspie Kefalonia (Morze Jońskie) budzi najwięcej emocji.
Otóż, co roku w miejscowości Markopoulos w kościele pod wezwaniem Bogurodzicy Lakouvaras/ Παναγίας της Λαγκουβάρας (ή Λαγκουβάρδας) w dniach od 6 do 15 sierpnia pojawiają się małe węże, które oplatają Cudowny Obraz.

wąż oplatający obraz Matki Bożej

Gady należą do gatunku Telescopus fallax są to tzw. kocie węże, populanie nazwane ‘świętymi’ lub też ‘wężami NMP’ które w Grecji występują nie tylko na Kefalonii ale również Krecie i innych wyspach greckich.
Naukowcy wiedzą o wężach wiele, aczkolwiek nie potrafią wyjaśnić zjawiska dlaczego młode wylęgnięte gady pełzają do kościoła (sceptycy twierdzą, że przestraszone hałasem jak np.prace agrarne lub donośnym biciem dzwonów młodziki wypełzają z gniazda i po prostu uciekają w bardziej bezpieczne miejsce, tylko nie wiadomo dlaczego do kościoła i dlaczego oplatają obraz Matki Bożej ?), mało tego nie wiadomo w końcu czy gady są jadowite czy nie. Zdania są podzielone.

'Dla człowieka wąż jest warunkowo jadowity, co znaczy, iż mimo posiadania zębów jadowych trudno mu nimi dosięgnąć i ukąsić człowieka, ponieważ są one drobne i umieszczone głęboko w tyle w stosunkowo małych szczękach. Przed ludźmi ucieka. Schwytany, gryzie mocno i w pewnych przypadkach może dosięgnąć skóry człowieka także zębami jadowymi' - taka informacja figuruje np.na wikipedii.

Mieszkańcy Markopoulos wiedzą jednak, że węże nie kąsają. Zjawisko nazwano cudem, tak więc w dniach od 6-15 sierpnia nadciągają tłumy wiernych, aby zobaczyć ‘święte węże’, a jak się uda to i dotknąć, a nawet wziąć do rąk, czy po prostu pozwolić im po sobie popełzać - wierząc w moc fenomenalnego zjawiska. Wielu ludzi potwierdza fakt istnienia cudu np. uzdrowienia z białaczki itp. Wierni na znak wdzięczności przy świętym obrazie pozostawiają różne wartościowe drobiazgi.

węże na ludzkich dłoniach

Pojawienie się węży jest traktowane jako bardzo dobry omen, który nawiązuje do tradycyjnego przekazu, cudownego ocalenia mieszkańców wyspy w czasie najazdu piratów. Na prośbę zakonnic Bogurodzica zesłała masę węży, które oplotły wejście do klasztoru. Przestraszeni piraci opuścili wyspę.
Węże pojawiają się do dziś. Podobno tylko dwa razy nie przypełzły do kościała w roku 1940 oraz 1953 i w tych latach wyspę dotknęły straszne nieszczęścia.

Ps.
Przeczytałam w lokalnych wiadomościach, że w tym roku w kościele pokazał się tylko jeden okaz.


1 komentarz :

  1. Fujjj nienawidzę węży i mam fobię... bałam się otworzyć ten post, ale sie skusiłam...
    dziwne to i brzydkie, bleee
    Takie CUDNY obraz sobie upodobały no!

    OdpowiedzUsuń