wtorek, 18 listopada 2014

Jesień na Mykonos.

#Miejsce, w którym mieszkam

Brak mi barw polskiej jesieni. Tęsknię za lasem, wrzosowiskiem, grzybami, złocisto-czerwonymi liśćmi mieniącymi się w słońcu, barwnymi alejkami, oraz za naszmi polskimi kasztanami z których można zrobić mnóstwo ciekawych rzeczy!!!

Tęsknię nawet za lekkim porannym przymrozkiem.

Jesień na Mykonos jest inna.

wiatraki Mykonos, żaglówki na morzu, prom w porcie, jesienna sceneria Mykonos Grecja

jesienny liść platanowca na jednej z ulic Mykonos, Grecja



NIEBO I CHMURY

Błękit nieba coraz częściej przysłaniają różnokształtne obłoki, których pojawienie zwiastuje jesień. Na Cykladach chmury są zwiastunami jesieni. W lecie niebo jest całkowicie bezchmurne. Jesienne chmury przynoszą (pierwsze od wiosny) krótkotrwałe, ulewne opady deszczu, a podczas bezdeszczowej pogody w czasie zapadania zmroku przybierają barwne kształty.
Jedno pozostaje niezmienne, bez względu na porę roku niebo w Grecji podczas zachodu słońca przybiera purpurowe odcienie. W zależności od temperatury i prędkości wiatru kolory zachodzącego słońca są mniej lub bardziej intensywne, co bardzo często daje złudzenie, kolorowych chmur na niebie.



purpurowe chmury na greckim jesiennym niebie Mykonos Grecja
  białe gęste chmury nad Zatoką Orons Mykons Grecja



MORZE
Jesienią morze jest cieplejsze od powietrza :))

ROŚLINNOŚĆ
Przepalone słońcem trawy nabierają życia, dojrzewają cytryny , owoce opuncji figowej, oliwki i pomarańcze. Prawie wszystkie tutejsze drzewa niezauważalnie zmieniają swój liściasty ubiór, dlatego też, widok opadających kolorowych liści i ogołoconych gałązek jest bardzo rzadkim zjawiskiem. Niemniej jednak istnieje np żółta jarzębina, oraz figowiec w niekorzystnych warunkach zrzuca liście.



konar greckiej żółtej jarzębiny w barwach wschodzącego słońca Mykonos Grecja

ogołocone drzewo figowca na tle białej cerkwi i błękitnego greckiego nieba Mykonos


Niestety na wyspie nie rosną kasztany, co najwyżej w sklepie można kupić - jadalne. Znaleźć natomiast można szyszki drzew: sosny niskopiennej, cedrów czy też tui. 


POWIETRZE I TEMPERATURA
Chłodno - wilgotne powietrze miesza się z zapachem palonego suszu, oraz – niestety - śmieci. Wysoka masa powietrza utrzymuje się praktycznie przez cały rok z tą różnicą, że w sezonie jesienno- zimowym mamy do czynienia z przeszywającą na wskroś chłodną wilgocią, która jest nie lada utrapieniem zwłaszcza dla pogodowych nadwrażliwców; dlatego też, prawie każde tutejsze mieszkanie zaopatrzone jest w pochłaniacz wilgoci - agregat – wybawiciel.
O tej samej porze roku w innych regionach Grecji jest już dość chłodno. Na Mykonos dni są wciąż ciepłe; co prawda temp. nie sięga 35-40 stopni, niemniej jednak, nie można powiedzieć: 'jest zimno' przy temp. 18-22 stopni, a czasami 27'C. Cały ambaras polega na tym, że jesienią wieje chłodny północny wiatr, który miesza się z wciąż gorącymi promieniami słonecznymi w konsekwencji czego trudno jest jednoznacznie stwierdzić: 'ciepło, zimno', a co za tym idzie odpowiednio dopasować ubiór.

turyści w krótkich spodenkach, postój taksówek mykonos



Niemniej jednak, jedno jest pewne: pogoda nie jest taka jak w lecie i do snu już nie wystarczą zwiewne prześcieradła. Z szafy trzeba wyciągnąć ciepłą kołdrę, pomimo, że w dzień spokojnie można opalać się na plaży.

Najzdrowszą i najpiękniejszą, bo złoto- oliwkową opaleniznę łapie się w miesiącu październiku.

Prześliczne sandały i sandałki, przewiewne suknie, tuniki, pareo czy też plażowe ekwipunki zwyczajem greckim mówią nam: pomyślnej jesieni, a polskim: do siego lata i wędrują do zaciemnionej szafy na rzecz cieplejszego ubioru.

To co jest charakterystyczne jesienią na Mykonos, to przede wszystkim błoga cisza. Większość hoteli, barów, klubów, sklepów jubilerskich, wypożyczalni samochodowych etc. jest już zamknięta. Plaże są puste za wyjątkiem jednej – Ornos Beach.

Indywidualnych turystów jest garstka.

Wyspa powoli zasypia, aby zimą na sygnał niejednego dopływającego do portu ogromnego rejsowego statku na chwilę móc - odżyć.

Zobacz również:  Zima na Mykonos
                            Cenna jesień na talerzu.



6 komentarzy :

  1. Nie obraziłabym się gdyby w Polsce była taka jesień i zima ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jusiaczki On Tour, serdecznie w witam w moich progach :)

      Usuń
  2. W ubiegłym roku spędziłam 5 tygodni na Korfu w Peroulades.Wyleciałam 6 kwietnia,w Polsce temperatury osiągały wtedy dwadzieścia kilka stopni a w Peroulades ? Góra 10.Lało non stop, moje ubrania musiałam powyciągać z szafy i porozwieszać po wszystkich możliwych wieszakach , bo inaczej mogłam je wyżymać .Taka wilgoć w pokoju.Wynajmowałam pokój w hotelu, który dopiero od czerwca przyjmował gości, nie był przystosowany do zamieszkania w innych , niż wakacyjne miesiące, oresie.Dałam radę , momo ,że grecki rotawirus na cztery dni pozbawił mnie pionu ;) Gdyby nie zobowiązania rodzinne , byłabym tam z powrotem.:))) Serdeczności urodzinowe dla Ciebie, ciut spóźnione, ale są !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś przygodę! Codziennie włączam pochłaniacz wilgoci, bo też bym musiała wyżymać ubrania. Wylewam w granicach 1 - 1,5l wody. Po takim zabiegu od razu cieplej w mieszkaniu się robi.
      Gabrielo również samych serdeczności urodzinowych Tobie życzę, też odrobinkę spóźnione, ale nasze :*

      Usuń
  3. Oj tam polska jesień... Zamiana na greckie lato to jest deal! A i grecka jesień wcale nie taka straszna, przynajmniej nie ma ciapy na chodnikach (w Rosji np. mamy teraz ciapę, bo nawaliło śniegu, a potem hop na plus).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, ciapy u nas niet:)
      Pozdrawiam.

      Usuń