piątek, 14 listopada 2014

Spojrzenie wstecz. Słowa kluczowe trzech miniony lat

#Życie Codzienne

Wpis retrospekcyjny w ramach porządków przedurodzinowych

prom na morzu, statek,  dziewczyna na plaży


Rok 2012 - przeczucie, przygnębienie, oczekiwanie.
Najważniejsze miesiące: sierpień, listopad

Sierpień był jaskółką zmian...W ósmym miesiącu 2012r. rozpoczął się cykl szczególnych dla mnie wydarzeń, które oficjalnie zakończyły się dnia 6 listopada br. Charakterystycznym momentem, który zainicjował cały ten proces był pomysł przesadzenia 5letniego hibiskusa. Przesadzenie rośliny równało się z dokonaniem niemalże cudu. Nikt nie dawał wiary, że roślina przeżyje, mówiono: porywasz się z motyką na słońce, to raz, a dwa trzeba było wyciąć, aż trzy drzewa. TRZY! Ze łzami w oczach wykorzeniłam rośliny. Przygotowałam grunt i zasadziłam dwa hibiskusy. W miejscu dwóch usuniętych drzew posadziłam 5letnią roślinę o czerwonych kwiatach, a na jej miejsce i wyciętego trzeciego drzewa - o pomarańczowych.
Po dziś dzień rośliny mają się dobrze, a ja zdobyłam mój pierwszy tytuł podwórkowy: 'Ogrodnik o naukowych metodach pracy'.

Umiecie czytać znaki wszechświata? - ja tak.
Tak więc, kości zostały rzucone, nadciągały zmiany. Z dnia na dzień czułam ubytek energii.

Listopad. Przygnębienie solidnie dało mi się we znaki. Czułam się wyczerpana. Trąbiące mass media na temat gwałtownego wzrostu parti neonazistowskiej dolewały oliwy do ognia. To był koszmar! Lekiem na 'zło' okazała się być 'Morska terapia'

Rok 2013 - odkrycie, decyzja, Siła Wyższa, ból
Najważniejsze miesiące: maj, sierpień, listopad

Maj. Dowiedziałam się, że w Grecji rosną eukaliptusy. Wiadomość sprawiła, że zainteresowałam się otoczeniem, w którym mieszkam.

Sierpień. To był miesiąc, w którym stwierdziłam coś takiego: 'wszędzie dobrze gdzie nas nie ma'. Kryzys, rasizm, nazizm, choroby, biurokracja? - a w którym kraju tego brak? Przynajmniej w Grecji jest dużo słońca, światła, jest morze, jest pięknie - daję radę!'.  Za każdym razem kiedy negatywne myśli i emocje dawały mi się we znaki, szłam nad morze szukać spokoju i wyciszenia.

Morze wychodzi naprzeciw zabiera smutki, upaja optymizmem.
W sierpniu zdycydowałam, że Odnowię mieszkanie. Rozpoczęłam od przemalowania mebli w kuchni i w salonie.
Mijały dni i tygodnie, im bliżej było do listopada '13r. tym trudniej.

Listopad. Przeczucie się ziściło. To był dramatyczny miesiąc, w którym ból osiągnął swój szczyt i...przestał istnieć. Dnia 25 listopada cytując Emilly Dickinson wstawiłam wiersz: Czułam szedł pogrzeb w moim mózgu, a z kolei 29 - Matkę Naturę: Koniec Początkiem Nowego.


Rok 2014 - pożegnanie starego, nowy cykl i cdn.

Projekt 'Odnawiam mieszkanie' został wskrzeszony. Od grudnia 2013 do 6 listopada'14r. pracowałam na pełnych obrotach. Czułam wewnętrzną potrzebę, rzetelnego odnowienia miejsca i tu zaznaczę, że na coś przydał się mój perfekcjonizm. Nie było mowy o pominięciu czegokolwiek. Krok po kroku od A do Z zgodnie z planem odnowiłam całe mieszkanie. Wiele jest jeszcze do zrobienia (kosmetyczne detale), ale najważniejsze, że najcięższa robota została wykonana. Czuję się świetnie. Poza tym mam na koncie drugi tytuł podwórkowy: 'Majster'
:)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz