czwartek, 31 grudnia 2015

Noworoczne zwyczaje przesądnych Greków.

#Greckie Opowieści

Grecja,to jest kraj, w którym zwyczaje chrześcijańskie bardzo silnie przeplatają się z pogańskimi, kraj w którym:
  • na szyi nosi się łańcuszek z krzyżykiem (lub Matką Boską) i matochantrą tj.niebieskim okiem od uroku, więcej na ten temat TU i TUTAJ
  • podczas błahych rozmów znak krzyża czyniony jest po trzykroć przy jednoczesnym splunięciu: ftu, ftu, ftu, co oznacza 'na psa urok'.
  • trzeba znać swój znak zodiaku i ascendent, a najlepiej, to również pozycję Księżyca, Venus i Marsa, bo po prostu o to zapytają. To jest zadziwiające, kiedy niejedna nowo poznana osoba wprost zadaje pytanie: 'Skąd jesteś?', a w trakcie dalszej rozmowy: 'Jaki jest twój znak zodiaku?'.
Grecja to jest kraj, w którym wszelkiego rodzaju zwyczaje - rytuały, które mają na celu przynieść dobrobyt i szczęście etc. są na porządku dziennym, a już na pewno swój szczyt osiągają w czasie świątecznym np. okresie bożonarodzeniowym tzw. dwunastki po grecku zwanej dodekaimero - magicznym czasie kiedy wszelkiego rodzaju obrzędy przynoszą najlepsze rezultaty.
Przedstawiam niektóre z nich :)
 
Pełny portfel, powodzenie w pracy, zdrowie i urodę, płodność, ogólnie mówiąc szczęście i fortunę zapewni:
  • Flouri/Φλουρί tj. noworoczny pieniążek - talizman z ciasta Vasilopita, więcej na ten temat TUTAJ
  • 'Dobra Ręka / η Καλή Χέρα /Κali Chera'.
W Nowym Roku gospodarze domu obdarowują dzieci pieniędzmi (maluchy są symbolem wzrostu i pomyślnych inwestycji), aby wydatki nie poszły na marne, a inwestycje przyniosły profit.

  • Aby zapewnić sobie piękne lico oraz 'żelazne zdrowie /siderenios/σιδερένιος' należy w czasie porannego, noworocznego mycia twarzy dotknąć cerę żelaznym przedmiotem. Bogactwo, płodność i urodę ma zapewnić również ‘roztrzaskanie granatu’.
otwory owoc granatu, czerwone ziarenka owcu, grant w koszyku
W Nowy Rok rodzina udaje się do cerkwi na Św. Liturgię. Głowa rodziny z ukrytym granatem w kieszeni. Po uroczystości osoba z poświęconym owocem puka do drzwi, otwierają członkowie rodziny,  osoba z granatem nie może dotknąć klamki. Następnie głowa rodziny jako pierwsza, prawą nogą przekracza próg domu i wypowiadając słowa:
'Zdrowia, szczęścia, pomyślności w Nowym Roku, ile ziaren w granacie, tyle pieniędzy w portfelu’
 lub
‘Jak pełny jest owoc granatu, tak pełny niech będzie porfel. Ile ziaren jest w granacie, tyle radości, pomyślności niech spłynie na ten dom. Jak czerwone są ziarenka, tak czerwone (pełne miłości) niech będą nasze serca’ i z całej siły trzaska owocem o podłogę. Dobry omen to otwarcie owocu i rozprysnięcie ziaren na wszystkie strony.

  • 'Podariko/ποδαρικό’ tj. przekraczanie progu mieszkania.
    Mieszkańcy Hellady dużą wagę przywiązują do tego, kto w Nowym Roku jako pierwszy przekroczy próg ich domu, dlatego też, aby zapobiec ewentualnemu nieszczęściu, proszą osobę godną zaufania, którą darzą szacunkiem i sympatią, aby uczyniła honor. Wybrana osoba wchodzi do domu prawą nogą. Gospodarze witają noworocznego gościa niezwykle serdecznie i proszą o dotknięcie czegoś żelaznego – omen zdrowia. Następnie wyrazem wdzięczności obdarowują przybysza czymś słodkim własnej roboty np. gliko koutaliou, orzechami lub jabłkami. Bardzo często dorośli zwracają się z prośbą do dzieci, ponieważ dziatki symbolizują niewinność, szczerość i wzrost dochodów.

    • Πρωτοχρονιάτικη κρεμμύδα/ Protochroniatki kremida / cebula noworoczna - Scilla Maritima.
    urginia morska w koszyku, zielone liście cebuli

    W wigilię Nowego Roku cebula umieszczana jest na balkonie. W Nowy Rok ojciec lub matka bierze roślinę do rąk i lekko uderza głowy śpiących członków rodziny. Budzi ich na Św. Liturgię w intencji patrona dnia Świętego Bazylego. Po przyjściu z cerkwi cebula zostaje zawieszona w mieszkaniu lub na zewnątrz. Według wierzeń urginia morska ochrania przed złym okiem, plotkami etc.. zapewnia rodzinie zdrowie i pomyślność.

    turkusowe drzwi i płotek, podkowa na drzwiach, cebula w rogu drzwi

    Grecy w pierwszym tygodniu Nowego Roku wielką wagę przywiązują również do gier liczbowych: ruleta, kości, karty, losy loteryjne. Od 31grudnia do 6 stycznia tj. Objawienia Pańskiego grają w różnego rodzaju gry wierząc, że każda choćby najmniejsza wygrana przyniesie pomyślność finansową w nadchodzącym roku. Bardzo popularnym zwyczajem jest zaopatrzenie się w noworoczny los loteryjny tzw. 'protochroniatiko lachio', który bezmała co roku kusi wygraną w wysokości ok. 10mln euro.

     Pomyślności w Nowym Roku!


    Jak Grecy witają Nowy Rok?, 31 grudnia

    #Greckie Opowieści˛

    Na pewno nie tak hucznie i z taką pompą jak my w Polsce;) U nas Noc Sylwestrowa jest wydarzeniem przez wielkie W, a tutaj noc z 31 grudnia na 1 stycznia jest po prostu zmianą roku.
    U nas na tydzień przed (albo jeszcze wcześniej) zastanawiasz się nad kreacją, makijażem, fryzurą, gdzie iść na imprezę, jakie przygotować przekąski, na prawo i lewo słychać hasło 'Sylwester', a w Grecji tej gorączki brak. Zresztą brak jest adekwatnego określenia do 'Nocy Sylwestrowej' czy krótko do 'Sylwestra'. Widać na Grekach przepowiednia wróżki Sybilli o końcu świata, który miał nastąpić w 999 roku, smoku Lewiatanie oraz wybawcy papieżu Sylwestrze II  nie zrobiły wrażenia i zwyczaj hucznego dziękowania głowie kościoła za uratowanie świata się nie przyjął. Grecy dzień 31 grudnia nazywają po prostu Wigilią Nowego Roku, w którym imieniny obchodzą osoby o imieniu Melania (nawiasem mówiąc, bardzo rzadko spotykane greckie imię... w Grecji).
    Pomimo, że od połowy lat 90-tych organizowane są widowiskowo-muzyczne imprezy na rynku miasta, to i tak brak jest tego co by można było scharakteryzować 'gorączką sylwestrowj nocy'.

    Jak wygląda powitanie ?


    Zanim o północy strzelą korki od szampana to:
    • o poranku do drzwi zapukają kolędnicy, aby radosnym śpiewem przy akompaniamencie dźwięku metalowego trójkąta ogłosić nadchodzące wydarzenie, więcej na ten temat TUTAJ
    • wieczorem starsze pokolenie, mieszkańcy małych miejscowościach czy wysp pozostaną w domu  lub zgromadzą się u znajomych i zagrają w karty w '31' (triantamia) na symboliczną lub niewielką sumę pieniędzy. Zmianę roku powitają szampanem (tradycjnonaliści - butelką dobrego wina), uroczystym pokrojeniem Vasilopity - ciasta ku czci św Bazylego oraz wymienią się prezentami. Następnie wielu z nich uda się do  restauracji czy też tawerny, aby tam kontynuować świętowanie. (Muzyka obowiązkowa;)
    • młodsze, wybierze modniejszą wersję żegnania starego roku, uda się na główny rynek  (dotyczy to większych miast), aby pod chmurką w rytm żywej muzyki dotrwać do północy. Tuż przed 12 rozpocząć odliczanie, punkt 12 otworzyć butelkę szampana i słowami 'Kali Chronia' przywitać Nowy Rok. Obecny jest burmistrz, są życzenia i jest przemowa...
    Zdecydowanie polski klimat świąt Bożego Narodzenia oraz witania Nowego Roku w porównaniu z greckim wypada huczniej i uroczyściej. Być może w Grecji (na szeroką skalę) brak jest szału sylwestrowej nocy, ale za to, 1 stycznia nie brakuje różnego rodzaju rytuałów na pomyślność. Pod tym względem Grecy biją nas na głowę :D  O tym przeczytasz  TUTAJ
    ciasto noworoczne, granaty, kosz z owocami
    Kali Chronia!
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    piątek, 25 grudnia 2015

    Smak i zapach greckich Świąt Bożego Narodzenia


    #Smaki Grecji

    Greckie Święta Bożego Narodzenia pachną przede wszystkim cytrusami. Niewątpliwie cytryny i pomarańcze wiodą prym, ale i nie tylko, bo greckie święta, to też zapach miodu i cynamonu, pieczonych kasztanów, prażonych migdałów, suszonych fig i śliwek, a także smak niezwykle orzeźwiającego granatu.

    Tradycyjnie na Święta przygotowywane są następujące dania i wypieki:

    • Zupa Bożonarodzeniowa - wywar z różnych gatunków mięs (indyk, wieprzowina, wołowina, baranina) z dodatkiem ryżu zaprawionego avgolemono czyli sosem cytrynowo-jajecznym.
    • Faszerowany indyk na słodko lub pikantnie, pieczone prosię, duszona wieprzowina z owocami lub warzywami.
    • Λαχανοντολμάδες (lachanodolmades) - gołąbki w liściach kapusty lub winogron -tzw. ντολμαδάκια (dolmadakia) - symbolizują Chrystusa w powijkach.
    • Melomakarona / μελομακάρονα - miodowniki bożonarodzeniowe z dodatkiem soku z pomarańczy.

    greckie miodowniki świąteczne, melomakarona, Boże Narodzenie w Grecji

    • Kourabiedes / κουραμπιέδες - migdałowe śnieżynki maślane z dodatkiem koniaku obficie posypane cukrem pudrem.

    greckie ciastka migdałowe, bożonarodzeniowe kourabiedes, granat, Bożen Nardodzenie w Grecji


    Jest to ogólny zarys ponieważ, tak jak wszędzie tak i w Grecji poszczególne regiony wypracowały sobie odrębne zwyczaje i obyczaje w tym i kulinarne. Na przykład na Mykonos na czas Bożego Narodzenia oprócz wyżej wymienionych dań przygotowywane są również:

    • Diples / δίπλες - smażone łakocie w polewie miodowo - orzechowej, coś w rodzaju faworek
    
    diples, faworki po grecku, greckie słodycze, Boże Narodzenie w Grecji
    Faworki po grecku / diples

    • Κremidopita / κρεμμυδόπιτα - placek cebulowy, przepis TUTAJ
    • Μelopita /μελόπιτα - placek miodowo - serowy* z cynamonem

    melopita, grecki bożnarodzeniowy sernik z miodem, Święta w Grecji.
    Sernik miodowy /melopita
    *ser tyrowolia / τυροβολιά - produkt regionalny Mykonos.
    Ser w smaku przypomina twaróg.
    oraz
    • Lardi chirino me chorta i lachano / λαρδί χοιρινό με χόρτα ή λάχανο - wędzona słonina z chortą ( chorta - różne gatunki rosnącej na dziko jadalnej roślinności np. mlecz, rzodkiew, roka itp) lub kapustą.


    Καλά Χριστούγεννα/Kala Christougena
    Szczęśliwego Bożego Narodzenia!  



    wtorek, 22 grudnia 2015

    Czy Grecy dzielą się opłatkiem? - Wigilia w Grecji #2

    #Greckie Opowieści

    Znanym nam opłatkiem, czyli białym płatem cienkiego, przaśnego chleba - nie. Dzielą się natomiast Christopsomo / Χριστόψωμο tj. Chlebem Chrystusowym, dla ścisłości dzielili, ponieważ jest to obyczaj, który z roku na rok zanika.

    Christopsomo

    Świąteczny chlebek ma kształt bochna lub krzyża (Sparta) i w zależności od regionu różni się: składnikami użytymi do jego wykonania, elementem dekoracyjnym, a także nazewnictwem np. Kołacz, Obwarzanek, Krzyż Chrystusa.

    Christopsomo wypiekany jest z najlepszej mąki na drożdżach lub zakwasie z dodatkiem soli, wody i miodu, a także bakalii i przypraw takich jak:  cynamon, anyż,  goździki, masticha, kurkuma, orzechy włoskie, migdały, sezam itp. Podobnie jak nasz opłatek - grecki wypiek również zawiera motyw ozdobny. Oprócz elementu sakralnego (głównie krzyża) posiada  również świecki, który odzwierciedla pochodzenie rodziny lub jej charakterystyczne cechy. Jeżeli dana rodzina związana jest z żeglugą, to na chlebie pojawi się wypleciony statek, ryby, kotwica etc., jeśli są to rolnicy to: ziarno pszenicy, gałązka oliwna itd. - według woli, fantazji i zdolności. Jednak nie wszędzie i nie każde Christopsomo jest zdobiony. Każdy region posiada własną tradycję. Na przykład świąteczny wypiek z Mykonos charakteryzuje się obfitą posypką sezamową oraz brakiem ludowego wzoru. Główną dekorację chleba stanowi krzyż z orzechem włoskim w skorupce. Orzech znajduje się pośrodku krzyża lub/i na skraju każdego ramienia, jest symbolem płodności.


    na stole świąteczny grecki wypiek christopsomo z orzechem pośrodku
    na stole grecki wigilijny chleb christopsomo, chleb z rodzynkami i orzechem



    Życzenia

    W zależności od regionu Chleb Chrystusowy spożywany jest przed wieczerzą wigilijną ( obyczaj zachował się w domach, w których bardzo uroczyście obchodzona jest wigilia np. Tracji) lub przed obiadem bożonarodzeniowym (wersja bardziej powszechna). Zgodnie z tradycją obyczaj dzielenia się świątecznym chlebkiem przebiega tak:
    Głowa rodziny podnosi chleb, czyni znak krzyża i wypowiada życzenia, np. 'Wszystkiego najlepszego, do siego roku!' / Χρόνια πολλά, και του χρόνου!'. Następnie łamie wypiek na kawałki i pierwszy dedykuje Chrystusowi, drugi ubogiemu, a pozostałe podaje domownikom. Chleb jest łamany - nóż symbolizuje zło (przebicie, ostre cięcie , ból) więc się go nie używa.
    Zwyczaj dzielenia Christopsomo nawiązuje do Ostatniej Wieczerzy i jest symbolem pojednania, miłości, łaski boskiej oraz symbolem ochrony przed złem, także istota dzielenia się 'darem ofiarnym' jest taka sama jak w kościele katolickim.
    Na Mykonos w wigilię Bożego Narodzenia teściowe obdarowują zięciów świątecznym wypiekiem, a ojcowie chrzestni - chrześniaków. Wieśniacy pieką dodatkowy chleb wigilijny, który zanoszą do stajni i dzielą się ze zwierzętami, uważają, że w tym dniu zwierzęta są szczególnej łaski, ponieważ ogrzewają stajenkę betlejemską (całkiem podobny zwyczaj do naszego).
       
    *
    Łączę tradycję grecką z polską, także nasz wigilijny stół zdobią: Christopsomo, polskie dania oraz greckie dodatki.


    potrawy grecko-polskie na stole wigilijnym, lachanodolmades, christopsomo, opłatek, pierogi, barszcz z uszkami, kourabiedes

    Mój mąż uwielbia czerwony barszcz z uszkami, zupę grzybową z kluskami gryczanymi, pierogi z grzybami i kapustą oraz rybę po śląsku - nie po grecku. Jest to karp w piwie z rodzynkami, ew. dorsz, jeśli pierwszej się nie uda kupić.  Sławne w Polsce danie pt. 'Ryba po grecku' tutaj jest nieznanym. Natomiast z polskich ciast na stole, oprócz min. greckich miodowników i maślanych ciasteczek, znajduje się makowiec lub ...'kopernik' - tak Theo ochrzcił piernik. Pewnego razu chciał zjeść kawałek ciasta, ale zapomniał polskiej nazwy, więc zaczął bełkotać: nik...prnik...krnik...i wypowiedział 'kopernik', i tak już pozostało.

    Καλές Γιορτές / Kales Giortes / Szczęśliwych Świąt!

    sobota, 19 grudnia 2015

    Hej kolęda! - Wigilia w Grecji#1

    #Greckie Opowieści

    Grecka kolęda (κάλαντα / kalanta, kalanda) jest zapowiedzią nadchodzącego święta oraz pieśnią życzącą gospodarzom wszelkiej pomyślności; kolędują dzieci. Kolędowanie rozpoczynają w wigilię o świcie. W grupach, parach lub pojedynczo, chodzą od domu do domu i przy akompaniamencie metalowego trójkąta śpiewają pieśni. Podczas śpiewu mocno uderzają w instrument - uderzenie jest pozbawione rytmu i przez cały czas trwania śpiewu pozostaje w konflikcie z melodią kolędy.


    dziecko, trójkąt muzyczny, kolędnik, choinka

    W okresie świąt Bożego Narodzenia tj. w czasie 12 dni tzw. dodekaimero / δωδεκαήμερο - dzieci kolędują trzykrotnie:
    • 24 grudnia ogłaszają Boże Narodzenie / Χριστούγεννα / Christougenna. Repertuar pieśni zaczynają od starogreckiej, pochodzącej z XVIIIw. kolędy pt. Καλήν εσπέραν άρχοντες / Kalin esperan archontes. W tłumaczeniu (własnym) dwie zwrotki, poniżej





    Καλήν εσπέραν άρχοντες,
    αν είναι ορισμός σας,
    Χριστού τη Θεία γέννηση,
    να πω στ' αρχοντικό σας.
    Χριστός γεννάται σήμερον,
    εν Βηθλεέμ τη πόλη,
    οι ουρανοί αγάλλονται,
    χαίρεται η φύσις όλη (...)

    Kalin esperan archontes,
    an ine orismos sas,
    Christou ti Theia gennisi,
    na po st'archontiko sas,
    Christos gennete simeron,
    en Bethleem ti poli,
    i urani agallonte
    cherete i fisi oli (...)

    Dobry wieczór Wielmożnej
    Szlachcie, za pozwoleniem,
    o narodzinach Chrystusa,
    zaśpiewam w domu waszem,
    Dziś się Chrystus rodzi,
    w Betlejem mieście,
    świętują niebiosa
    raduje się przyroda (...)

    • 31 grudnia wyśpiewują przybycie Nowego Roku / Πρωτοχρονιά, Αρχιχρονιά Protochronia, Archichronia oraz przyjazd Świętego Bazylego. Wykonują bardzo popularną pieśń pt. Jedzie Święty Bazyli z Cezarei / Αγιος Βασίλης έρχεται, από την Καισαρεία, której interpretacja budzi kontrowersje, ponieważ są i tacy, którzy uważają, że kolęda jest zakodowanym erotykiem. W tłumaczeniu (własnym) 3 pierwsze strofy, poniżej. Wersety oznaczone symbolem* budzą emocje, ponieważ nie tworzą spójności. Wielu interpretatorów uważa, że są to zakamuflowane słowa zakochanego młodzieńca do arystokratki. Kobieta jest wysoka jak rozmaryn, w okrągłym kapeluszu wygląda jak kopuła cerkwi, nie zwraca uwagi na młodzieńca, jest jego wybranką itd.





    Αρχιμηνιά κι Αρχιχρονιά
    ψηλή μου δεντρολιβανιά
    κι αρχή καλός μας χρόνος
    εκκλησιά με τ'άγιο θόλος* /θρόνος.

    Αρχή που βγήκε ο Χριστός
    άγιος και Πνευματικός,
    στη γη να περπατήσει
    και να μας καλοκαρδίσει.

    Αγιος Βασίλης έρχεται,
    και δεν μας καταδέχεται,
    από την Καισαρεία,
    συ' σαι αρχόντισσα κυρία


    Archiminia ke Archichronia
    psili mou dentrolivania
    ke archi kalos mas chronos
    ekklisia me t'agio tholos* /thronos

    Archi pou vgike o Christos
    agios ke Pnevmatikos
    stin gi na perparisi
    ke na mas kalokardisi

    Agios Vasilis erchete
    k den mas katadechete
    apo tin Kesaria
    si'se archontisa kiria

    Początek Miesiąca i Nowy Rok
    mój ty wysoki rozmarynie*
    a początek dobrym eonem
    kościół ze świętą kopułą*

    Początkiem Chrystus narodzony
    święty i Uduchowiony
    po ziemi będzie stąpać
    i radością napełniać nasze serca

    Jedzie Święty Bazyli
    nie skłania się w naszą stronę*
    nadjeżdża z Cezarei
    ty jesteś moją panią*

      • 5 stycznia kolędnicy ogłaszają Objawienie Pańskie po grecku Theofania / Epifania / Święto Światłości// Θεοφάνεια , Επιφάνεια , των Φώτων  u nas popularnie nazywane świętem Trzech Króli. (tł.własne, cała pieśń).





      Σήμερα τα φώτα κι ο φωτισμός
      η χαρα μεγάλη κι ο αγιασμός.
      Κάτω στον Ιορδάνη τον ποταμό
      κάθετ' η κυρά μας η Παναγιά.
      Όργανo βαστάει, κερί κρατεί
      και τον Αϊ-Γιάννη παρακαλεί.
      'Aϊ-Γιάννη αφέντη και βαπτιστή
      βάπτισε κι εμένα Θεού παιδί.
      Ν' ανεβώ επάνω στον ουρανό
      να μαζέψω ρόδα και λίβανο.
      Καλημέρα, καλησπέρα ,
      Καλή σου μέρα αφέντη με την κυρά


      Simera ta fota ke o fotismos
      i chara megali ke agiasmos
      kato ston Joradani ton potamo
      kathet' i kira mas i Panagia.
      Organo vastai, keri krati
      ke ton Ai-Gianni parakalai
      'Ai-Gianni afenti ke vaptisti
      vaptise ke emena theou pedi
      N'anevo epano ston urano
      va mazepso roda ke livano'.
      Kalimera, kalispera
      kali sou mera afenti me tin kira.

      Dzisiaj dzień światła
      i światłości
      wielka radość i chrzest
      nad brzegiem rzeki Jordan
      siedzi Matka Boża.
      Dzierży instrument i trzyma świecę,
      prosi Św.Jana:
      'Święty Janie Chrzcicielu Panie
      ochrzcij i mnie- dziecię boże
      Wstąpię na niebiosa
      po róże i kadzidło'.
      Dzień dobry, dobry wieczór
      miłego dnia Panu i Pani (życzę).



      Kolędnicy, słowami: na ta poume? / να τα πούμε / zaśpiewamy? - witają gospodarzy i rozpoczynają śpiew, a na zakończenie, słowami poniżej - żeganają. W nagrodę dostają niewielkie sumy pieniędzy lub/i słodycze.

       Και του χρόνου / ke tou chronou! 
       Do siego roku!


      Powiązane wpisy




      wtorek, 15 grudnia 2015

      Świąteczna Choinka, Statek czy Gałązka Oliwna? - czyli o tym, co w Święta Bożego Narodzenia dekorują Grecy.

      #Greckie Opowieści
      post zaktualizowany, nowe fotki

      Powszechnie dekorują choinkę, ALE w regionach bardzo silnie związanych z żeglugą (Wyspy Egejskie, Saloniki) kultywowana jest tradycja przystrajania żaglówek w portach. To samo dotyczy domu, zamiast choinki dekorowany jest ulubiony model statku.

      świątecznie przystrojony statek w porcie Mykonos Grecja

      Skąd ten zwyczaj?

      Jak podają źródła, to dziecięca fantazja połączona z uczuciem tęsknoty za ojcem, który wypłynął w morze zrodziła tradycję. Zasmucone dziatki - z dostępnego im materiału tj. kawałków drewna i papieru - tworzyły atrapy żaglówek swoich ojców. Z czasem dziecięce prace zaczęły utożsamiać się z powrotem mężczyzn na Święta Bożego Narodzenia.
      Co prawda zwyczaj strojenia statków znany jest w całej Grecji, ale nie wszędzie jest praktykowany. Jak twierdzą kulturoznawcy zdobienie żaglówek związało się z tęsknotą, strachem i oczekiwaniem na powrót najbliższych, dlatego też, obca, wesoła tradycja ubierania choinki w miarę szybko (w konserwatywnej Grecji) znalazła swoich zwolenników i wyparła zwyczaj dekorowania statków - głównie na lądzie. W 1970 roku (nakazem) podjęta została próba  przywrócenia dawnej tradycji, ale bezskutecznie.
      Ubieranie choinki wiedzie prym.

      Tradycja ubierania drzewek

      O Elato! / Świąteczna Jodła

      świąteczna choinka
      
      
      Do Grecji zwyczaj dekorowania jodły przybył z pierwszym królem Grecji Ottonem Bawarskim. Pierwsza bożonarodzeniowa choinka została ubrana w pałacu królewskim w Nafplio w 1833r - ówczesnej stolicy Grecji, następnego roku w Atenach, a po II wojnie światowej zwyczaj strojenia jodły znany był już w całej Grecji.

      Czasy antyczne: Oliwka & Laur

      Starożytni Grecy podczas obrzędów dziękczynno-błagalnych, nieśli - udekorowane słodkimi owocami oraz czerwono-białymi nitkami owczej wełny (ειρεσιώνη / eresioni) - gałęzie drzewa oliwnego i laurowego. Dziękowali bogom za urodzaj minionego lata oraz błagali o przychylność na rok następny. Po zakończonych uroczystościach gałązki zawieszano na drzwiach domostwa. Ozdoby wisiały, aż do przyjścia kolejnego żniwnego roku.

      drzewko oliwne z oliwkami i ozdobami
      Po dzień dzisiejszy na wyspie Lesbos zamiast jodły ubierane są gałęzie drzewa oliwnego. 
      Obwieszone cytrusami, złotymi orzechami oraz innymi zabawkami gałęzie zawiesza się na zewnątrz budynku lub pozostawia w domu.
      Ozdobiona oliwka, uważana jest za talizman szczęścia i dobrobytu.

      *
      Ubieram choinkę. Szczerze przyznaję, że to nie to samo co w Polsce, nie ten klimat.



      niedziela, 13 grudnia 2015

      Z podróży#5 - Dom Kolumba oraz teoria greckiego pochodzenia odkrywcy

      #Podróże po Grecji
      Dzień2, część trzecia

      Średniowieczna wioska mastichowa Pyrgi oprócz atrakcji, o których wspominam TUTAJ ma jeszcze jeden dodatkowy atut. Otóż przy głównym placu centralnej wieży ustytuawany jest dom słynnego podróżnika - Krzysztofa Kolumba.

       
      uliczka wioski Pyrgi w tle dom Krzysztofa Kolumba, na pierwszym planie mężczyzna w czapce z daszkiem
      Na wprost ( z tójkątnym dachem) - dom żeglarza


      O istnieniu budynku dowiedzieliśmy się przypadkiem od właściciela lokalnego sklepu, do którego wstąpiliśmy kupić pamiątki. Tak na marginesie, to najwyraźniej, autor naszego podręcznego przewodnika  uznał dom odkrywcy za mało znaczącą atrakcję, ponieważ wogóle się do niego nie odniósł, także morał  z tego taki, że  nie warto do końca ufać przewodnikom. Poza tym na żadnym polskim portalu promującym wczay w Grecji również nie znalazłam na ten temat wzmianki, także wygląda na to, że jestem pierwsza :)
      
      dom Krzysztofa Kolumba w Pyrgi Chios pokryty geometrycznymi wzorami tzw. ksista
      turkustow drzwi, okran z kratami, dom K.Kolumba
      Wejście  z dugiej strony budynku.
      Nad drzwiami figuruje tabliczka z napisem:
      Renowacja 2000r.
      Mieszkanie K.Kolumba.
       

      Jak wiadomo wszem i wobec prawdziwe pochodzenie odkrywcy po dziś dzień pozostaje zagadką. Państwa takie jak: Hiszpania, Włochy, Szkocja, Portugalia, Grecja, a nawet i Polska* pragną wierzyć, że to właśnie ich naród wydał na świat słynnego żeglarza oficjalnie zwanego Genueńczykiem. Teorii dotyczących domniemanej narodowości jest wiele, każdy zainteresowany kraj przedstawia własną, ale żaden z nich nie posiada dokumentów, które raz na zawsze rozwiązałyby zagadkę.

      * 
      Przy stoisku z pamiątkami.
       Rozmowa z młodym sprzedawcą (z zawodu przewodnik turystyczny)

      'Kolumb najprawdopodobniej był owocem mieszanego grecko-genueńskiego związku. Narodził się tutaj (na wyspie Chios) za panowania Genueńczyków'  - opowiadał z zapałem mężczyzna  -'W tamtych czasach często dochodziło do zawierania mieszanych związków małżeńskich, także...'
      - i tutaj zaczął wykładać litanię argumentów, które mają wskazywać na chioskie pochodzenie żeglarza, oto one:


      • Kolumb pisał własne imię Christoforos / Krzysztof oraz nazwę wyspy Chios grecką literą X (Chi) . Doczytałm w Internecie, że podpis został scharakteryzowany jako XPO- Ferens (grecko-łaciński), poniżej kopia oryginalnego podpisu  



        • Podróżnik nigdy nie potwierdził genueńskiego pochodzenia. Określał siebie człowiekiem 'z czerwonej ziemi' tj. 'Columbus de Terra Rumba'. Ten rodzaj gleby spotykany jest w południowej części Chios, czyli właśnie tam, gdzie rosną drzewa mastichowe wydzielające charakterystyczną cenną żywicę.
        • Był jasnej karnacji o niebieskich oczach i rudawych włosach, wbrew pozorom taki wygląd nie był rzadkością na wyspie mastichowej.
        • Kolumb nie mógł pochodzić z biednej rodziny tkackiej. W ówczesnych czasach klasa rzemieślnicza nie była w stanie zapewnić solidnej edukacji potomkom. Domniemana rodzina (która rzeczywiście zajmowała się tkackim rzemiosełem) była niewykształconą. Kolumb natomiast był człowiekiem uczonym. Posiadał wiedzę na bardzo wysokim poziomie z zakresu: geografii, astronomii, matematyki, starożytnej greki i łaciny, a także doświadczenie żeglugi morskiej. Był kartografem. Komunikował się w jęz. hiszpańskim nigdy włoskim, a ważne notatki zapisywał w jez. greckim. Na przykład na marginesach ulubionej jego książki d'Aillyego Imago Mundi widnieją notki w grece. Bardzo dobra orientacja na morzu obala teorię narodzin w rodzinie tkackiej i wskazuje rodzinę związaną z żeglugą. Sam Kolumb w swoich pamiętnikach wspominał, że nie jest jedynym nawigatorem w swojej rodzinie. Poza tym biograf odkrywcy, kardynał De Las Casas, nawiązuje do greckiego krewnego Kolumba o imieniu Giorgos Disipatos Paleologos /Γεώργιος Δυσίπατος Παλαιολόγος znanego jako Giorgos o Ellinas (George le Grec) z którym Kolumb, jako nawigator miał służyć we flocie francuskiej.
        • Chios słynęła nie tylko z produkcji mastichy, ale również z bardzo dobrze rozwiniętej żeglugi morskiej. W tamtych czasach żeglarze z wyspy mastichowej uważani byli za najlepszych w Europie. Kolumb przed wyprawą do Indii zaopatrzył się w mapy od tamtejszych kapitanów oraz skompletował załogę, w skład której wchodzili doświadczeni chioscy żeglarze.
        • Nazwisko Kolumb było obecne na wyspie już w 1440r.i po dziś dzień pozostaje w użytku

        Dlaczego więc ukrywał greckie pochodzenie? Po upadku Konstantynopola Grecja jako państwo nie istniała. Greccy imigranci, pomimo dobrego wykształcenia byli postrzegani w Europie jako ludzie gorszej kategorii ( wyznania prawosławnego - w oczach katolickiego kościoła - heretyckiego,  pozbawieni państwa, tożsamości), co dla ambitnych uczonych stanowiło problem, ponieważ było przeszkodą w zdobyciu zaufania obcych wyższych sfer, a tym samym zrobieniu kariery. Był jeszcze jeden powód Kolumb mógłby zostać posądzony o formowanie floty wojennej przeciwko zaborcy - Turcji Osmańskiej.

        *
        Bogatsi o grecki życiorys Kolumba, paczkę mielonej kawy o smaku mastichy oraz mały obrazek z geometrycznym wzorem tzw. 'ksista' opuściliśmy Pyrgi, aby udać sią w kierunku następnej wioski mastichowej - Olymbi.

        *Bodajże 4-5 lat temu miały zostać przeprowadzone badania DNA, których wynik potwierdzałby polskie korzenie odkrywcy, jako - syna króla Władysława III Wareńczyka, ale chyba nic z tego nie wynikło... Jeśli ktoś z was wie, jak zakończyła się sprawa, to zapraszam do podzielenia się informacją w komentarzu.


        niedziela, 6 grudnia 2015

        Święty Mikołaj / Agios Nikolaos, 6 grudnia w Grecji


        #Greckie Opowieści


        Święty Mikołaj nie przyniesie nam dzisiaj prezentów - nie. W Grecji nie przynosi, bo to nie ten Święty. W Helladzie prezenty przynosi Ai-Vasilis tj. Św. Bazyli w Nowy Rok, a nie Święty Mikołaj/Agios Nikolaos - patron marynarzy  i żeglarzy - 6 grudnia.

        Dzisiaj upominki otrzymają tylko solenizanci, a więc: mężczyźni o imieniu Mikołaj po grecku Nikolaos, kobiety o imieniu Nikoleta, marynarze oraz urodzeni w tym dniu - oczywiście.

        6 grudnia statki w Grecji nie kursują.

        Kim był Święty?
        Ikona Świętego Mikołaj / Agios Nikolaos

        Święty Mikołaj z Miry urodził się 15 marca 270r w Patarze w Licji (obecnie jest to teren Turcji / Gelemis). Pochodził z pobożnej, bogatej rodziny, w której wielką wagę przykładano do wykształcenia. Po ukończeniu nauki zdecydował zostać kapłanem, zanim jednak otrzymał święcenia cały swój majątek rozdał biednym. (Według legendy wrzucał sakiewki przez okno). Przez całą posługę kapłańską opiekował się biednymi i pokrzywdzonymi. Zasiadł na tronie biskupim w Mirze (obecnie Demre/Turcja) co rozgniewało pogan. Został pojmany i poddany brutalnym torturom. Wyzwolenie otrzymał z rąk Konstantyna Wielkiego. Uczestniczył w pierwszym Soborze w Nicei w 325r zwołanym przeciw heretyckiej nauce Ariusza, który później nazwano Ekumenicznym.
        Często podróżował. Odwiedził min. Hiszpanię, Rosję, Holandię i wiele innych krajów związanych z żeglugą, w których zasłynął z dobroci i szlachetności. Prezentował się w czerwonej szacie z pastorałem w ręku. Jedna z legend głosi, że w czasie morskiej podróży z Hiszpani do Holandii przygarnął bezdomne dzieci (w tym etiopskiego chłopca), których obdarował prezentami; stąd tradycja rozdawania prezentów dziatkom (6 grudnia w dzień wspomnienia czcigodnego, który nb.w kościele katolickim jest ich patronem).
        Zmarł 6 grudnia w 343r.

        Jak to się stało, że został patronem marynarzy?

        Według legendy w czasie morskiej wyprawy, w której uczestniczył, rozpętała się gwałtowna burza. Żeglarze tracili kontrolę nad statkiem, wszystkim groziło zatonięcie. Wówczas biskup Mikołaj zaczął gorąco się modlić i nastąpił cud. Sztorm ucichł. Załoga została uratowana. Wieść o wydarzeniu szybko się rozeszła. Biskupa zaczęto nazywać świętym, a marynarze w chwilach zagrożenia zaczęli przywoływać jego imię.

        W Europie postać Świętego z Miry została  omyłkowo utożsamiona ze Świętym z Kapadocji w wyniku czego część zasług biskupa Bazylego została przypisana Mikołajowi.

        Na przestrzeni wieków w różnych krajach historia brodatego dobrodzieja z workiem prezentów była stopniowo wzbogacana o baśniowo-ludowe wątki z zachowaniem wizerunku, który zbytnio nie odbiegał od pierwowzoru. Znacząca zmiana w wyglądzie nastąpiła w Stanach Zjednoczonych (historia o dobrodusznym Świętym do USA dotarła  z Holendrami w XIIw - Sinter Klaas).
        Wizerunek obecnego 'Santa' został stworzony w 1931r.dla potrzeb kampanii reklamowej koncernu Coca-Cola w rezultacie czego, dzisiejszy Mikołaj ma niewiele wspólnego z Mikołajem z Miry i Bazylym z Kapadocji.

        zamerykanizowany Święty Mikołaj na saniach z workami prezentów

        Skąd wziął się zwyczaj dawania prezentów 24 lub 25 grudnia oraz dlaczego Święty zostawia je w bucie lub wrzuca przez komin?

        I tutaj z pomocą przychodzi legenda związana z postacią Świętego Bazylego z Kapadocji

        Otóż, Święty Bazyli był bardzo bogatym i dobrodusznym człowiekiem (zasiadał na tronie biskupim Cezarei Kapadockiej). Każdego roku w  przeddzień świąt Bożego Narodzenia miał w zwyczaju obdarowywać najbardziej potrzebujących drobnymi prezentami, co czynił , jak głosi legenda - incognito.
        Nocą kiedy na niebie zaczynały pojawiać się gwiazdy Vasilis wraz ze swoimi pomocnikami diakonami w wielkim sekrecie rozpoczynał obchód wiosek. Święty, aby zorientować się, które domostwa potrzebują finansowego wsparcia spoglądał na kominy. Jeśli z wylotu buchał dym, to oznaczało, że dana rodzina jest syta, jeśli dym z komina się nie unosił, to oznaczało, że rodzina znajduje się w potrzebie, bo nie ma na opał i nie ma co do garnka włożyć. Wówczas Dobroduszny Bazyli wyciągał z z sakiewki pieniądze i wkładał do butów, które stały tuż przed progiem domostwa. Jeśli butów nie było, to wtedy wraz z pomocnikami wdrapywał się na dach i wrzucał monety przez komin. ...I taki obchód trwał czasami, aż do świtu...


        Ikona Świętego Bazylego / Agios Vasilios
        ur. w 329, zm. 1 stycznia 379

        Dlaczego w takim razie w Grecji przynosi upominki w Nowy Rok? - o tym przeczytasz TUTAJ



        wtorek, 1 grudnia 2015

        Z podróży#4 Pyrgi - Mastichochoria Chios

        #Podróże po Grecji
        Dzień 2, część druga

        Pyrgi, to największa i najbardziej kolorowa wioska mastichowa; tutaj ascetyczny chłód średniowiecznych wąskich przejść i uliczek został urozmaicony tzw.'ξυστά/ksista' (zdrapkami), tj. czarnymi, geometrycznymi wzorami wyrytymi w zwapnowanym tynku. Precyzyjnie wykonane zdobienia: romby, trójkąty, koła, dzbany, ptaki, gałązki oliwne etc. zdobią zewnętrzene ścinany budynków od połowy drzwi wzwyż.

        geometryczne zdobienia balkonów, ksista, pyrgi, grecja
        Geometryczne dekoracje działają jak magnes, są ucztą dla oczu.

        wzorzysty balkon i fasady dodatkowo ozdobione wiszącymi sznurami pomidorów
        Technika malastwa ściennego Chios jest analogiczna do włoskiego sgraffito. Prawdopodobnie na wyspę dotarła wraz z Genueńczykami, ale też istnieje druga wersja, która głosi, że z Konstantynopola.
        Według ludowego podania (historię nam opowiedział mieszkaniec wyspy) budynki zaczęto dekorować, kiedy pewna zamożna rodzina przywiozła ze Wschodu haftowany w geometryczne wzory arabski dywan. Zadrośni sąsiedzi, aby pokazać, że ich domostwa nie należą do gorszych zaczęli ozdabiać zewnętrzne ściany domów na wzór ujrzanego dywanu.

        kwitnąca Bugenwilla na tle geometrycznego ściennego malowidła
        'Ksista' polega na nakładaniu kolejno trzech  warstw i zdrapywaniu nieutwardzonej wierzchniej powłoki. Pierwszą warstwę stanowi wapno, drugą - czarny piasek, trzecią - ponownie wapno. Przy pomocy linijki i cyrkla tworzony jest wzór, a za pomocą zwykłego widelca nadawany jest z lekka rzeźbiarski ton - co też dokładnie widać na  zdjęciu (charakterystyczne zadrapania).
        średniowieczna ulica, Pyrgi, Chios, Grecja
        ascetyczny chłód, waska uliczka w Pyrgi, Chios

        na balkonie donice z kwiatami i sznury pomidorów, chios, pyrgi


        Ascetyczny chłód średniowiecznych uliczek - odpycha, ale wyryty w białej ścianie geometryczny wzór, który dodatkowo zdobią ukwiecone balkony z wiszącymi sznurami  pomidorów czy też gałązkami kwitnącej Bugenwilli - przyciąga. Wszystko razem, tworzy piękny i niespotykany w żadnym innym zakątku Grecji - kontrast.
        Oczarował mnie ten widok. Zachwycił. Chciałam jak najwięcej zobaczyć, zapamiętać i sfotografować, ale nie było zbytnio czasu.
        W planach mieliśmy jeszcze dwie osady do zwiedzenia, także  staraliśmy się nieco sprężyć, ale sytuacje i zdarzenia, co chwilę zarządzały inaczej. Ostatecznie wiosce Pyrgi poświęciliśmy więcej czasu niż każdej innej mastichowej.


        Zdążaliśmy w stronę zabytkowej obronnej wieży/πύργος/pyrgos (- stąd nazwa Pyrgi), która zlokalizowana jest w południowej części głównego placu, kiedy widok ubranej na czarno babci zwrócił naszą uwagę. Kobieta siedziała w progu swojego domu. W ciszy i skupieniu cerowała ubranie. Z gracją wymachiwała igłą, raz ją przybliżała, raz oddalała, aby ponownie przybliżyć i wbić w wybraną część materiału. Czynność wykonywała z wielkim zaangażownaiem, wyglądała pięknie. Zrobiłam kilka zdjęć. Prezentuję dwa.


        ubrana no czarno kobieta, w chuści i fartuchu, ceruje ubranie

        ubrano na czarno Greczynka, uśmiechnięta kobieta, laska oparta o ścianę
        Pani Vaso

          A poniżej szkic wieży obronnej za czasów świetności.

        rycina obrazująca fortyfikacyjne zabudowanie, wieża
        Ryc. Przewodnik Bouras
        Wieża wybudowana została  za panowania Genueńczyków na planie prostokąta o wymiarach : 20,95 na 17,80m ( z parterem i dwoma piętrami ) dodatkowo wzmocniona wałem fortyfikacyjnym z 4 okrągłymi wieżami w każdym z kątów.

        Kolejnym przystankiem zwiedzania był północno-wschodni róg głównego placu. Tutaj zlokalizowane są dwie sakralne atrakcje. Przy pasażu w wąskiej łukowatej hali znajduje się arcydzieło sztuki bizantyjskiej, kościół pod wezwaniem Świętych Apostołów z końca XIIIw (obowiązuje zakaz fotografowania wnętrza), który został wybudowany na wzór najważniejszego zabytku na wyspach greckich - świątyni Nea Moni  oraz przy tym samym placu nieco dalej - kościół katedralny Wniebowzięcia z 1694r.


        kościół bizantyjski ukryty w wąskiej hali średniowiecznej


        Η Κοίμηση της Θεοτόκου, ozdobiony ksista kościół katedralny Wniebowzięcia w Pyrgi Chios
        Kościół katedralny Wniebowzięcia Matki Bożej.
        Na uwagę zasługuje piękny ikonostas z ludowym akcentem.

        Nie wiem jak jest wiosną, ale jesienią wioska naprawdę prezentuje się pięknie. Atrakcyjny koloryt, który urozmaicają rozwieszone sznury wspomnianych wcześniej dojrzałych podmidorów, plecionki czosnku, bukiety oregano oraz rozłożone w ulicznych zakamarkach plandeki z oczyszczonymi 'łezkami' mastichy tworzą niepowtarzalny obraz.  Tak jakby czas zatrzymał się w średniowieczu. Dopełnieniem ikony jest widok starszych Greczynek, które w progu własnego domostwa skrupulatnie oddzielają drogocenną żywicę od liści.


        kobieta ubrana na niebiesko trzyma w ręku blaszaną tacę przebiera mastichę
        na progu domostwa starsza Greczynka przebiera mastichę, obok stoją pelne wroki mastichy


        Na co najpierw zwrócić uwagę,od czego zacząć, czego nie pominąć, co fotografować? Chciałoby się wszystko, począwszy od ściennych zdobień, poprzez zabytki a skończywszy na owianych tajemnicą zakamarkach. Z braku czasu musieliśmy jednak ograniczyć dłuższe przystanki tudzież 'ochy i achy' zachwytów, aby móc zdążyć przed zachodem i zwiedzić dwa kolejne mastichochoria. Po drugie bateria w aparacie też ma swój limit, pomimo, że mam zawsze egzemplarz zapasowy, to i tak  wyczerpie się w najmniej odpowiedniej chwili. No, ale to nie wina baterii, a moja bo pstrykam zdjęcia jak popadnie, a potem się okazuje, że czegoś ważnego jednak nie uchwyciłam.

        W jednym z ulicznych zaułków natknęliśmy się na rozłożoną plandekę, która na całej swej długości i szerokości pokryta była oczyszczonymi nieco wilogotnymi kulkami aromatycznej żywicy. W rogu widniał stos owiędłych liści, które najwyraźniej zostały odrzucone podczas selekcji;  obok stały trzy jutowe worki wypełnione po brzegi jesiennym zbiorem mastichy. Ależ miałam radość. Zobaczyć z bliska, na własne oczy opiewaną na cały świat żywicę i to taką z pierwszej ręki, dotknąć i posmakować...właśnie spełniało się jedno z moich marzeń.

        plandeka pokryta mastichą, obok ubrana na biało młoda dziewczyna
        kuleczki żywicy mastichowej w dłoniach

        Radość osiągnęła szczyt, kiedy żeński głos:

        'zapraszam do środka'
        - przerwał nam fotografowanie.


        Przed nami pojawiła się uśmiechnięta w pobrudzonym fartuchu starsza kobieta. W ręku trzymała mały nożyk co wskazywało, że na chwilę odeszła od swojego zajęcia (najprawdopodobniej segregowanie żywicy) i słowami:
        'Zapraszam do środka. Mam świeżą mastichę, ta (wskazała na plandekę) zdążyła już stwardnieć'
         - zachęciła nas, aby wstąpić do jej domu. Takim oto sposobem znaleźliśmy się w mieszkaniu pani Teodozji. Nieoczekiwanie zostać gościem, zobaczyć jak wygląda mieszkanie, jak wygląda praca przy obróbce mastichy?- to dopiero przygoda i zaszczyt.
        Grecka gościnność.


        starsza kobieta w fartuchu selekcjonuje mastichę, białe wiadro, obok kotły z liśćmi
        Dom stoi przy bardzo wąskim przejściu ulicznym, także kobieta nie ma komfortu dokonywania czynności na zewnątrz. Na czas zbiorów mieszkanie zamienia w pracownię.
        
        jesnienne liście drzew mastichowych pomiędzy którymi leżą kulki aromatycznej żywicy

        Praca czasochłonna i kleisa, bo zajęcie wymaga nielada cierpliwości, aby oddzilić lepkie kawałki żywicy od liści. Pani Tedozja nie narzeka wie, że masticha jest jej głównym źródłem utrzymania.


        jesienne liście na stole, pojemnik z mastichą
        Zostaliśmy uraczeni miękką żywicą. Mój Theo natrafił na bardzo kleisty okaz. Masticha była tak lepka, że w żaden sposób nie chciała się oderwać od palców, musiał przemyć ręce spirytusem:)


        Pogawędziliśmy chwilę i ruszyliśmy dalej podziwiać ocieploną jesiennymi barwami plątaninę ulic. Jedna z nich doprowadziła nas do pewnego miejsca, w którym całkiem przypadkiem dowiedzieliśmy się o istnieniu jeszcze jednej atrakcji, ale o tym w kolejnym wpisie - TUTAJ