wtorek, 20 stycznia 2015

Historia o tym jak ZIEMNIAK trafił na grecki stół


#Greckie Opowieści
Kartofel, ziemniak, patata, pyra...

Bulwiasta roślina na dobre zakorzeniła się w Europie. Dzisiaj jest jednym z najpopularniejszych warzyw w kuchni, trudno wyobrazić sobie gotowanie bez ziemniaków.
Warzywo mile widziane jest również na greckim stole.
Grecy szczególnie upodobali sobie ziemniaki z piekarnika tzw. 'patates fournou / πατάτες φούρνου' zapiekane z oregano, sokiem z cytryny i oczywiście oliwą z oliwek, często w zestawie z kurczakiem. Bardzo rzadko jedzą znane nam puree.

pieczone ziemniaki na talerzu

Pokochali ziemniaki, choć początek zakorzenienia rośliny w Helladzie był trudny. Ludność podeszła bardzo sceptycznie do nowalijki, zanim kartofel trafił na grecki stół przeszedł fazę veto.

Joanis Kapodistrias
Joanis Kapodistrias (pierwszy prezydent niepodległej Grecji) poznał kartofle w czasie zwiedzania Europy. Oczarowany smakiem, a także łatwością ich uprawy zdecydował sprowadzić roślinę do kraju.
Niestety rodacy bardzo sceptycznie przywitali warzywo, a na dodatek szybko rozeszła się plotka, że bulwiasta roślina jest trującą. Prezydent nie łatwy, więc miał orzech do zgryzenia, bo pomimo darmowego rozdania ziemniaków Grecy stanowczo powiedzieli : 'nie' - obcej roślinie. Na próżno było gadanie i przekonywanie o walorach kartofli, o tym, że roślina nie jest trującą, a uprawa rozwiązałaby problem głodu i biedy, żadne argumenty nie były w stanie przekonać upartych Greków do uprawy nieznanego warzywa.
Niezadowolony z obrotu sprawy Kapodistrias postanowił więc zastosować podobny fortel, do tego, do którego w przeszłości uciekł się Fryderyk II Wielki, mianowicie: prezydent wydał rozkaz postawienia wartowników przed spichlerzami, w których strażnicy uprzednio umieścili niechciane warzywo i...w ciągu tygodnia ziemniaki zostały wykradzione z magazynów.

Samo życie :D


3 komentarze :

  1. Kopie komentarzy z blogpl

    1. ~Daria
    22 stycznia 2015 o 17:19
    Ech Ci Grecy. Zawsze na opak, zawsze po swojemu :)

    Odpowiedź
    ~GreckaOliwka
    22 stycznia 2015 o 17:55
    :) po swojemu, zgadza się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna ciekawa historia na tym blogu!!
    Volos pozdrawia Mykonos po raz wtóry :)

    OdpowiedzUsuń