niedziela, 26 lipca 2015

Londyn to czy Mykonos ;)

#Mieszkam tu.

Mgła otuliła naszą wyspę. Biały gęsty opar usadowił się na Mykonos. Pokrył miasto - Chorę oraz Nowy i Stary Port. Jak jest/ było  w dalszej części wyspy? - nie wiem.  
Poniższe fotki zrobiłam w samo południe w drodze do miasta. Podobno rano widoczność była zerowa.

Mgła bardzo rzadko u nas występuje, a już w południe i do tego w środku lata, to rzecz niespotykana. W tym roku naprawdę pogoda płata nam figle :D

 Mykonos 26 lipca 2015 
Pozdrawiam!

mgła na Mykonos

Wiatraki Mykonos we mgle

Mała Wenecja Mykonso mgłą otulona
Widok na Małą Wenecję

Białe krzesła z niebieskim stolikiem na tle morza pokrytego gęstą mgłą

Świat się śpieszy, Grecy się nie śpieszą: SIGA-SIGA.

#Greckie Opowieści


Wymieniony w tytule zwrot jest bardzo popularnym greckim wyrażeniem, który w codziennej rozmowie pojawia się kilkakrotnie. Tłumaczony jako 'powoli – pomału' dla Greków jest czymś więcej, niż zwykłe: nie śpiesz się.
Czym jest?
  - Jest zwyczajem bycia, sposobem postrzegania świata i zachowania - filozofią; można powiedzieć, że jest sposobem na codzienność... z małym ważnym wyjątkiem - jazdy, ale o tym napiszę innym razem.

 Grecy się nie śpieszą.
...bo i po co? 
Po co się z czymkolwiek śpieszyć na tym ziemskim padole?
Dokąd się śpieszymy?


'Siga siga - σιγά σιγά' jest kluczem do zrozumienia greckiej mentalności.

ludzie na ulicy, turyści
  
 
Jak mawia mój Theo: życie jest po to, żeby żyć, żeby cieszyć się wschodami i zachodami słońca, delektować piciem ouzo, wina, podziwiać piękno. Żeby to wszystko móc zauważyć i żyć wedle prawa natury, to trzeba mieć czas, trzeba żyć siga-siga. Poza tym, gdyby Bóg chciał, żebyśmy się śpieszyli, to by nas stworzył maszynami.

toast w greckiej tawernie
purpurowy zachód słońca na Mykonos


Już dawno przestałam się śpieszyć. Im człowiek bardziej się śpieszy, tym życie szybciej przemija...



niedziela, 19 lipca 2015

Wiatraki Mykonos - Kato Myli / Κάτω Μύλοι


#Mieszkam tu.
*post zaktualizowany

U nas wieje okropaśnie! No jak w kieleckim :D  Wieje, więc notka o wiatrakach. Zapraszam.

Najbardziej rozpoznawalnym elementem krajobrazu wyspy Mykonos są XVI wieczne wiatraki. Usytuowane w południowo - wschodniej części miasta na niewielkim wzgórzu (Plac Wiatraków) zorientowane na morze pomiędzy Alefkandrą, a dystryktem Niochori - młyny wiatrowe zachwycają majestatycznym wyglądem.

Wiatraki na Mykonos
Młyny wiatrowe na Mykonos

Wybudowane zostały w XVI wieku na wzór wiatraków holenderskich tzw. wieżyczkowych, których ruchomą część stanowiła wieżyczka z umocowanymi skrzydłami. W Grecji skrzydła wiatraka dodatkowo wyposażano w płócienne żagle, które refowano lub rozwijano.

Poniżej na zdjęciu nieistniejący wiatrak, usytuowany naprzeciwko Paraportiani.

Wiatrak na Mykonos, pócienne żagle

Na wyspie rozbudowa wiatraków głównie przypada na wiek XVI, aczkolwiek udokumentowana wzmianka o istnieniu pierwszego młyna wiatrowego datowana jest na wiek XV. Rycina obrazkowa pochodząca z tego okresu informuje, że wiatrak istniał na terenie Palio Kastro i nosił nazwą Kastrinos. Niestety XV wieczna budowla nie przetrwała próby czasu i uległa całkowitemu zawaleniu.

W XVI wieku Mykonos była ważnym strategicznym punktem handlowym dla Wenecjan, bowiem stanowiła wenecką placówkę handlową na szlaku Europa – Azja. Wyspa ze względu na sprzyjające warunki klimatyczne głównie na wiatr jako źródło darmowego nośnika energii stała się doskonałym miejscem dla rozbudowy młynów wiatrowych.
Wiatraki budowano w zachodnio -południowym wybrzeżu miasta blisko portu ułatwiając przewoźnikom dostarczania zboża i zabierania mąki.

W 1700 r.francuski botanik JosephPitton de Tournefort w sporządzonej rycinie obszaru Starego Portu odnotował obecność 10 wiatraków od którch obszar został nazwany Κάτω Μύλοι ή Πολλοί Μύλοι / Kato Myli lub Polli Myli co oznacza Dolne Wiatraki lub Wiele Wiatraków.

W rejestrze urzędowym wyspy z 1755 odnotowanych jest 17 wiatraków wieżyczkowych, a w rejestrze datowanym na 1828 r zapisanych jest 29 z czego ustne przekazy donoszą o liczbie 40.
Wiatrak Gieronima Mykonos Wraz z rozwojem industralizacji w Europie (wynalezienie maszyny parowej) wiatraki straciły na swym znaczeniu, przestały być wykorzystywane i znacznie podupadły skutkiem czego większość z nich rozebrano. Zachowane po dzień dzisiejszy np. te usytuowane na terenie Kato Myli są doszczętnie puste w środku za wyjątkiem prywatnego wiatraka Gieronima «Μύλος του Γερώνυμου», który wpełni funkcjonował do końca lat ’60 i pozostał najbardziej zadbanym młynem na Placu Wiatraków.
Budowla zachowała pełne wyposażenie dzięki czemu w ramach potrzeb wiatrak może zostać ponownie uruchomiony.

Ciekawostka: Młyny wiatrowe wybudowane zostały na terenie publicznym dlatego, też właściciele wiatraków posiadali akt własności budynku i urządzeń technicznych w nich się znajdujących, ale nie akt własności ziemskiej.

Zobacz również: Wiatrak Boniego


czwartek, 16 lipca 2015

'Bakłażanowe kapcie' po grecku - Papoutsakia.

#Smaki Grecji
Grecy uwielbiają bakłażany.

Danie o nazwie 'Bakłażanowe kapcie/buty' po grecku 'melitzanes papoutsakia / μελιτζάνες παπουτσάκια' jest najbardziej znaną potrawą z oberżyną w roli głównej. W skrócie 'paputsakia.'
Są to zapiekane bakłażany z mielonym mięsem w pomidorowym sosie z dodatkiem oregano lub mięty. Popularna jest również wegetariańska wersja dania tzw 'papoutsakia orfana / παπουτσάκια ορφανά' - 'osierocone kapcie' - z fetą, pomidorami i natką pietruszki.

Dzisiaj na tapecie wersja pierwsza:

nadziewana oberżyna mięsem i pomidorami, bakłażan z greckim jogurtem i bazylią

Składniki: (danie na 4 osoby)

4 średniej wielkości bakłażany
1/2 filiżanki oliwy
3 łyżki bułki tartej
4 łyżki tartego żółtego sera
1/2 łyżki oregano
2 pomidory pokrojone w plastry

Nadzienie:
1/2 kg. wołowego mielonego mięsa (lub pół na pół z wieprzowym)
1 duża, starta cebula
4 łyżki posiekanej pitruszki
2 łyżki posiekanej bazylii lub mięty
2 filiżanki startych pomidorów
2 łyżki bułki tartej
1 czubata łyżeczka kminku
szczypta cukru
sól i pieprz


Wykonanie:
Bakłażany umyć. Przekroić wzdłóż na pół i obfice posolić, aby puściły sok. Po ok. pół godz. przepłukać, dobrze osączyć i lekko obsmażyć z każdej strony. Ukłożyć na kuchennym papierze, aby obciekły z nadmiaru tłuszczu. Po upływie ok.15 min wykrawać łyżeczką miąższ.

W między czasie na drugiej patelni podsmażyć cebulę, dodać mięso i dokładnie wymieszać, aby nie powstały grudki. Dodać pomidory, sól, pieprz, cukier i kminek. Wymieszać. Pozostawić na wolnym ogniu na ok. 25min, aby sos zgęstniał. Następnie dodać miąższ, tartą bułkę, pietruszkę, bazylię lub miętę. Wszystko dokładnie połączyć i zdjąć z ognia.

Bakłażany ułożyć w brytfannie i wypełnić przygotowanym nadzieniem. Wierzch posypać tartą bułką i serem, przykryć plastrem pomidora. Posolić i posypać oregano. Zapiekać ok 45 min w nagrzanym piekarniku do 180’C.
na brytfannie nadziewane bakłażany mielonym mięsem pomidorami


Podać gorące.
Smakuje wyśmienicie z greckim jogurtem:)
Smacznego!
Zobacz również: 'Bakłażan pod śniegową kołderką'


poniedziałek, 13 lipca 2015

Grecja. Kryzys, bieda...to ty tam jeszcze jesteś ?!?

#Życie Codzienne:Q&A 
*post zaktualizowany
'To ty jeszcze w Grecji siedzisz, przecież tam kryzys, bieda?..' -  coraz częściej słyszę od znajomych tego typu komentujące zapytania.

Moi Drodzy Przyjaciele,
pieniądze to nie wszystko
zbyt cenię życie, aby postrzegać świat ze stricte materialnego punktu widzenia.

Trud i znój dnia codziennego rekompensują mi piękne widoki, kąpiel w morzu, relaks na plaży, szklaneczka wina w tawernie przy dźwiękach greckiej muzyki, zapierające dech w piersiach zachody słońca, które w towarzystwie ukochanej osoby stają się jeszcze piękniejsze, kwitnące drzewa, kwiaty, słońce i tak bym mogła wyliczać bez końca...
statek na tle purpurowego zachodu słońca, Mykonos, grecka oliwka blog


Lipiec, 2015
Ostatnio zajrzłam na fora o Grecji, a tam...

Najbardziej rozśmieszyły mnie komentarze, które wróżą na Cykladach głód. Wody pitnej zabraknie, towary żywnościowe z półek znikną i wogóle zapanuje armagedon.
Jest też i druga skrajność: kryzysu nie ma. Kryzys jest bardziej w głowach Greków niż w rzeczywistości.
( - ???)
No moi drodzy skoro się o kryzysie mówi... 
Myśl ma siedzibę w głowie, a nie w dupie! Myśl staje się słowem. Jaka w głowie myśl, taka rzeczywistość!

 Polecam mniej czytać prasy, telewizor wyłączyć, a osoby które mieszkają w Grecji niech rozejrzą się po ulicach (proponuję Ateny i Saloniki) i niech napiszą czy ulice nie świecą pustymi sklepami z napisem 'lokal do wynajęcia'! 

Czy kryzys gospodarczy/ekonomiczny został wymuszony i rozdmuchany dla x potrzeb? - dla przeciętnego obywatela, to jest najmniej istotne. Liczy się to z czym ma do czynienia w codzienności.
Kryzys jest obecny. Jest to grecki, ba europejski kryzys stabilności politycznej ponoszenia odpowiedzialności za własne czyny, polityczny brak honoru. Prawda jest taka, że nie ma mężów stanu, są tylko politycy, a to jest problem nie tylko grecki!

Brak stabilności politycznej przekłada się na życie codzienne - oczywiście.  Ludzie są wystraszeni, rozgoryczeni i zmęczeni. Bombardowani 'niusami' mają wszysktiego po dziurki w nosie. Mają dość zarówno greckiego rządu jak i  Europy.

Europa - wyraz grecki.  Jak się Grecy zezłoszczą i wyłączności nazwy zarządają, to się okaże, że jedynym europejskim krajem będzie Grecja :D

Jechać do Grecji na wakacje, czy nie? Jest tam bezpiecznie?  - najczęstrze pytania.

Oczywiście. Jechać. Przyjeżdżać) Greckie piękno nie strajkuje! Z super marketów nie poznikały towary, grecka gościnność nie umarła, bankomaty sprawnie prosperują i nie są oblegane wbrew temu co media starają się wmówić. Banki są  zamknięte -fakt, dlatego kolejki tworzą się przed bankomatem, ale nikt nie stoi po 24 godz. na dobę, aby wypłacić kasę! No jasna cholera, przecież 5miesięcy wstecz w banku w godz. 8.30 - 11 też były kolejki, też trzeba było czekać z numerkiem w ręku na swoją kolej!


Chaos tworzony jest w dużej mierze przez media - fakt. Na przykład media usilnie próbują wmówić, że działania rządowe przyniosły ujemny skutek w resorcie turystycznym.
A skąd!! Tyle w tym prawdy co i nic!! Na Mykonos szpilki nie można wcisnąć, tak są zabukowane hotele. Ostanio (aż 2 tyg.) szukałam 8 wolnych pokojów dla grupy turystów na czas od 01 do 03/ 08. Non stop informacja zwrotna: brak wolnych miejsc. No, a podobno nagminne odwołania. Jak będzie dalej? - czas pokaże.

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie wystraszona mama, bo w polskiej tv. podano informację, że ludzie w Grecji wyszli na ulicę i rozruby, że hej! Zapytałam powiedz mi gdzie konkretnie, bo my nic o tym nie wiemy.

Pozdrawiam!


niedziela, 5 lipca 2015

Moda na plażowe łoża.

#Mieszkam tu.
*post zaktualizowany

Okropna moda zapanowała na plażach Mykonos, mianowicie zamiast normalnych plażowych leżaków coraz częściej ustawiane są łoża - sarkofagi! 
Poniższe zdjęcie zrobiłam w ubiegłym roku, bo właśnie w 2014 owe łoża zaatakowały jedną z moich ulubionych plaż - Ornos Beach. Niestety moda utrzymuje się nadal:/
Jak dla mnie to lekka przesada.
Proszę popatrzcie sami, gdzie w tym urok? Brzydota i tyle! Swoją drogą cóż to za projektant - morderca wymyślił takie cuś? 
Czyż to rozmieszczenie nie przypomina szeregu grobów z krzyżami na cmentarzu ?  
Mnie TAK i to bardzo!

Plaża Ornos Beach, łoża