niedziela, 9 sierpnia 2015

Wierzenia i przesądy: VASKANIA 1/2

#Greckie Opowieści
*post zaktualizowany
Dzisiaj słów kilka o tajeminczym słowie: 'vaskania / βασκανία' oraz o tym jak Grecy bronią się przed złym okiem.
Mianem vaskania (vaskanija) określona została suma prymitywnych energii takich jak: złośliwość, zawiść, zazdrość, oszczerstwo, które wzajemnie są ze sobą powiązane i które wzajemnie się potęgują dając swój upust poprzez wykonawcę czyli osobę , którą określono mianem vaskanos.
Vaskanos jest to osoba, która rzuca urok, zaklina.

Grecy bronią się przed vaskanią poprzez odmawianie małych egzorcyzmów (kościelnego bądź ludowego ) oraz noszeniem talizmanów ochronnych.  Na każdym kroku otaczają się fetychami, które według wierzeń mają przynieść szczęście, ale przede wszystkim ochronić przed złem.

greckie talizmany, niebieski oko, matochantry

*
Na wyspie Tinos (po sąsiedzku z Mykonos) usytuowany jest klasztor Matki Boskiej z Tinos.
Ludzie podążają do klasztoru (często na kolanach) w nadziei na otrzymanie łaski i spełnienia niesionego zawierzenia.
Czy jest w tym coś dziwnego? - dla osób wierzących i praktykujących - nic. Niemniej jednak zdziwienie rodzi się później, kiedy po gorliwych modłach wierni wstępują do przydrożnych sklepów/straganów wyposażonych w różnego kalibru sakralne i świeckie akcesoria, i zaopatrują się: w ząbek czosnku od uroku, krzyżyk z doczepioną poduszeczką tzw. filachto, czy też niebieskie oko broniące przed zawiścią itd itp.
 Jak się to ma do zawierzenia, do wyznawanej przed chwilą wiary?

Kiedy byłam na Tinos wstąpiłam do sklepu z pamiątkami, aby kupić upominek-wspomnienie chrztu. Wybrałam ikonę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Sprzedawczyni zapakowała wybrany przedmiot, do którego doczepiła mały krzyżyk z poduszeczką. - Nie omieszkałam wtedy  zapytać:  'co to jest?' Kobieta trochę zdziwiona moją niewiedzą oznajmiła: 'filachto' tj. talizman ochronny. Zapytałam dociekliwie: 'co jest w środku?'  W odpowiedzi usłyszałam: 'trochę ziemi,  zioła...ale niektóre zawierają tylko gąbeczkę z namaszczonym listkiem ziela'  


W Grecji jednak najbardziej co mnie szokuje i dziwi, to dobitne podkreślanie wiary : ‘jestem chrześcijaninem orthodoksem’ przez osoby, które skaplerz i matochantrę traktują na równi. Ludzie najpierw udają się do klasztoru / kościoła, modlą żarliwie, a następnie hop do sklepiku zakupić talizman od uroku. 
 
skaplerz Matki Boskiej z Dzieciątkiem i niebieski okiem, krzyżyk z filachto

Filachto - talizman ochronny

W owym sklepie kupiłam również pachnące kadzidło (podobno prosto z Betlejem, pachnie nieziemsko) które z kolei zostało zapakowane  razem z książeczką gratis z ikonografią św. Cypriana i Justyny.
Znacie historię świętych? - Cyprian przed nawróceniem parał się czarną magią.
Otóż właśnie w tej książeczce znajduje się min. modlitwa św. Cypriana rozwiązująca czarną magię, bo kto jak kto, ale Cyprian doskonale wiedział co też ludzie wyprawiają z gwoździami, kawałkami kocich pazurów, a nawet moi drodzy cytryną!

modlitwa egzorcyzm w języku greckim, kolorowe kryształki kadzidła
Modlitwa egzorcyzm

No więc...
Sprzedawczani włożyła do torebki gratisowy dodatek w tak zwczajny sposób jak farmaceuta wrzuca próbki nowego kosmetyku, także można wnioskować, że dołączanie 'małego egzorcyzmu' jest czynnością na porządku dziennym, czymś zwyczajnym i oczywistym, co świadczy, że ludzie oczyszczaniu, ale przede wszystkim zabobonom są na tak!

Jeśli mieliście przyjemność przebywać w Grecji, to na pewno rzuciły się wam w oczy doniczki z bazylią np. w tawernie, restauracji, przy wejściu do hotelu lub na recepcji itp. Pomyśleliście piękny motyw dekoracyjny - ba, nie tylko! Jak się dowiedziałam pachnące rośliny ustawiane są w intencji przyciągania bogactwa i ochrony przed ‘złym okiem’. Natomiast wszechobecne plecionki z czosnku zawieszane są stricte przeciwko vaskanii.

plecionak z czosnku zawieszona na drzewie w tawernie


O ludowym zwyczaju przepędzania 'złego oka' przeczytasz TUTAJ



4 komentarze :

  1. Chronić się przed złym okiem ważna sprawa :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakże :) Z tego co się orientuję, to w Polsce od uroku zawiązuje się czerwoną wstążkę, albo nitkę z wełny.

      Usuń
  2. Kopia komentarzy z blog.pl

    ~Monika 6 stycznia 2015 o 14:06
    Jak widać, wierzenia starożytnych Greków nadal głęboko tkwią w świadomości współczesnych.Nie tylko w Grecji, na polskiej wsi także.Przeczytałam Twój post z zainteresowaniem, tym bardziej,że odświeżam sobie teraz Mitologię Parandowskiego w formie audiobooka.

    ~Odpowiedź GreckaOliwka
    6 stycznia 2015 o 16:10
    W Grecji zdecydowanie widać, że wiara chrześcijańska, tak naprawdę nie była w stanie wykorzenić starych wierzeń. Zabranianie dokonywania starych rytuałów przyniosło skutek odwrotny; chrześcijanie (głównie katolicy i prawosławni) zaakceptowali zabobonne zwyczaje. Dużo by tu można wymieniać.
    Mnie rzeczywiście szokuje postawa Greków, tutaj jest rzeczą naturalną zapytanie o znak zodiaku przy jednoczesnym 3krotnym przeżegnaniu się.

    Fakt na polskiej wsi pogańskie elementy wiary są bardziej widoczne, ale może nie, aż tak jawne jak w Grecji. Moim zdaniem w Polsce jest więcej sceptyków. A poza tym, co jest zabobonem, to zależy od punku widzenia...wiary.

    ~Monika
    7 stycznia 2015 o 17:24
    Co kraj to obyczaj. Masz rację, nasza chrześcijańska wiara wchłonęła wiele zabobonów, ale faktycznie kto w to wierzy, raczej się z tym kryje. Czy zachowały się współcześnie gdzieś śladowe wierzenia w dawnych bogów i bożków?
    Czy Grecy wpisują także znak zodiaku do CV? ;-)

    ~Odpowiedź GreckaOliwka
    8 stycznia 2015 o 20:47
    Nie, nie wpisują.
    Istnieje mała grupa osób, która otwarcie wierzy w dawnych bogów
    tzw.dodekatheistes (12bóstwo) Osobiście
    nie miałam okazji spotkać kogoś takiego.
    Pozdrawiam :)

    Odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabezpieczyć się (nawet jeśli jest to dmuchanie na zimne) nigdy nie zaszkodzi! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń