sobota, 31 października 2015

Grecki cmentarz: cyprysy i drzewa oliwne


#Greckie Opowieści

Wymienione w tytule rośliny są 'obowiązkową ozdobą' greckich cmentarzy, monasterów czy też cerkwi.

białe groby, cyprysy i drzewa oliwne


Dlaczego?
Dlatego, że obydwa drzewa w symbolice chrześcijańskiej mają szczególne znaczenie. 

Cyprys uchodzi za symbol: nieśmiertelności, zawierzenia Bogu, nadzieję na życie wieczne (akra Noego została zbudowana z drzewa cyprysowgo), pożegnania i śmierci (raz ścięty nie odradza się), ochrony przed czarną magią.

Drzewo oliwne z kolei symbolizuje długowieczność oraz życie wieczne. W Grecji nazywane jest błogosławionym drzewem Jezusa Chrystusa. Jest źrodłem życiodajnej oliwy (- w chrześcijaństwie używana do namaszczania, symbolizuje zjednoczenie z boską pełnią życia i siły).

'Boskość' drzewka oliwnego wyjaśnia kreteńskie podanie ludowe pt. ’Łza Jezusa Chrystusa’ w taki oto sposób:

Było to w czasie kiedy Żydzi prześladowali Mesjasza. Pewnego dnia, Chrystus zmęczony nieustanną ucieczką usiadł pod drzewem oliwnym. Oparł głowę o pień w nadziei, że odpoczynek przywróci utracone siły. Przymknął powieki. Niestety sen nie przychodził, wyczerpany zapłakał. Krystaliczne krople spadały prosto na pień oliwnego drzewa napełniając roślinę życiodajną mocą. Podlana Chrystusowymi łzami oliwka stała się drzewem błogosławionym; po dzień dzisiejszy rodzi najzdrowsze owoce na świecie, których nawet pestka ma cenne właściwości.


Powiązane wpisy
1. Polski znicz, grecka koliwa.
2. Symboliczne znaczenie produktów zawartych w greckiej koliwie
3. Cykle życia drzewa oliwnego oraz mit wyjaśniający dlaczego pień oliwki jest popękany
 

czwartek, 29 października 2015

Z podróży#2 Chios - Dzień Ochi / Oxi

#Podróże po Grecji
Dzień1 / 28.10.2015
 

Nie mam wiele do opisu. Niestety choroba lokomacyjna na którą cierpię od zawsze dała się mi solidnie we znaki. Morze było wyjątkowo kapryśne, a guma do żucia (Travelgum) z zawartością leku  nie pomogła...hmm...albo i pomogła, bo mogło być znaczniej gorzej. Po dotarciu do hotelu nie marzyłam o niczym innym jak tylko o przyłożeniu głowy do poduszki. Czułam się fatalnie. Zasnęłam.

Na paradę z okazji Dnia Oxi/ Ochi poszedł Theo, oto kilka pamiątkowych fotek.

Pomnik wojskowego i polityka Nikolasa Plastirasa
Nikolaos Plastiras / Νικόλαος Πλαστήρας

żołnierz na baczność

parada z okazji narodowego święta dnia ochi, chiotes, grecja

grecka młodzież w strojach narodowych niosąca flagi , grecja, chios

parada, greckie stroje narodowe, chios grecja

parada dzieci i młodzieży, dzień ochi, grecja chios


grecka parada wojskowa, grecja, chios, dzień ochi


Powiązane wpisy
1.Uroczystość dnia 'ΟΧΙ / OCHI' na wyspie Mykonos

 

wtorek, 27 października 2015

Z podróży#1 - Zamiast Santorini zwiedzimy Chios

#Życie Codzienne: przed podróżą

Godzina 10.30 

Mieliśmy popłynąć do Santorini, a w drodze powrotnej zahaczyć o Naxos. Nic z tego. Na morzu sztorm, zakaz dla wodolotów. Prognoza pogody na jutro: sztormu ciąg dalszy.

Co teraz? Rozpakowywać bagaże czy szukać alternatywy?


Opcja druga.

Wiedeń, a może Wenecja? - Theo rzucił hasło.
Nieee...coś tutejszego. Nie jestem w nastroju na wycieczki zagraniczne, a poza  tym wyjazd do Austrii na przykład wymaga zimowej odzieży, a mnie się nie kwapi przepakowywać walizek. Zdecydowanie wolę Grecję, greckie wyspy.
Samos - zabrzmiała alternatywa
Hm...Samos...
...albo Ikaria - dodał szybko widząc moje niezdecydowanie - ewentualnie Chios.
Chios był strzałem w 10! Zamiast Santorini zwiedzimy Wyspę Mastichową :D
Super! Dorzucę do bagażu jedynie kilka cieplejszych ubrań  i wystarczy.

Godzina 14.30

Ustalone. Statkiem o nazwie Nissos Mykonos wypływamy dzisiaj o 21.30. Według harmonogramu do Chios dotrzemy o 7 rano.

Bilet do Chios
Mastichochoria,
o których wspominam TUTAJ i wiele innych atrakcji do zobaczenia

na własne oczy już za kilkanaście godzin :)




poniedziałek, 26 października 2015

Greckie 'babie lato' oraz tajemnicze słowo 'ftinoporo'

#Greckie Opowieści
post zaktualizowany

Ftinoporo znaczy jesień. Etymologia słowa sięga czasów antycznych.
Starożytny grecki wyraz ’ftinoporon’ (φθινόπωρον ) składa się z członu 'ftino' (φθίνω)  co znaczy ‘zmniejszać coś + 'opora' (οπώρα) co oznacza owoce, innymi słowy o tej porze roku 'kończą się owoce'.

W październiku szczególnie w Grecji  zachodniej i w górach zaznacza się  wyraźny spadek temperatury. Często występują burze. Niemniej jednak w okresie zbiegającym się z uroczystymi obchodami imienin świętego Demetriusza (patrona Salonik oraz żołnierzy wyznania prawosławnego) w regionach północno-zachodniej Grecji odnotowuje się znaczny wzrost temperatury sięgający 26-27'C. Chwilowy powrót lata nazwano ‘Latem św.Demetriusza’

kwitnąca różowo-fioletowa chryzantema
W tym samym czasie kwitną chryzantemy.
 W Helladzie popularnie nazywane są 'agio-dimi-tria-tika /αγιοδημητριάτικα -
 kwiatami świętego Demetriusza'
 

Na Cykladach trudno jest zauważyć różnicę, ponieważ tutaj temp. przez cały październik utrzymuje się w granicach 18 – 26 stopni, także powyższy zwrot jest mało popularnym powiedzeniem, powiedziałybym nawet nieużywanym.

*

26 października miasto Saloniki hucznie celebruje uroczystość związaną z patronem miasta. 

Saloniki, procesja niesienia obrazu św. Demetriusza
W uroczystościach biorą udział najwyżsi dostojnicy greckiego kościoła prawosławnego jak i również władz lokalnych. Odbywa się uroczysta procesja niesienia ikon: Bogurodzicy oraz św. Demetriusza.
 W tym dniu zazwyczaj po raz pierwszy próbuje się młodego wina, co nawiasem mówiąc stanowi doskonały punkt do powszechnej zabawy.
fot.neakriti


niedziela, 25 października 2015

Jesienny piknik pod Faros Armenistis

#Życie Codzienne
        11.10.2015

Mielone z dodatkiem melisy były już gotowe. Zabierałam się właśnie za obieranie ziemniaków kiedy...
 Może by tak na piknik wyskoczyć ? - zapytał Theo
Na piknik? Teraz? Dokąd? ...przecież jestem w środku robienia  obiadu, kotlety mam jedynie gotowe...
Theo wogóle nie zwrócił uwagi na moje słowa, pokierwował się w stronę lodówki i zaczął wyjmować warzywa. 
Zrobimy sałatkę, zaparzymy kawę, a po drodze kupimy frytki i pitę - oznajmił i dodał: 'Podobno rozpoczęto prace remontowe latarni,  więc okazja aby zobaczyć z bliska na jakim etapie jest robota; urządźmy sobie mały piknik pod Faros Armenistis, co ty na to?!
Zaczęłam pakować rzeczy. Jak się później okazało nie zabraliśmy wszystkiego. Zapomnieliśmy o czerwonej kraciastej serwecie oraz termosie z gorącą kawą...no, czasami tak się zdarza ;)



*
Pył unoszony podmuchem południowego wiatru wirował nad Mykonos. Jesienny taniec owocował z lekka zamgloną, szarożółtą poświatą. Nie lubię takiego widoku. Zawsze kojarzy mi się z polskim zimowym czasem z godziną 15:30 z takim tuż przed zmrokiem. Brrrr...nie lubię tego momentu. Napawa mnie niepokojem. Na szczęście zanim dotarliśmy na miejsce atmosfera się nieco rozjaśniła, przed nami rozpościerał się biało-niebieski choć w dalszym ciągu zamglony pejzaż wyspy.

Jesień.


Zbliżaliśmy się do Armenistis.

Rusztowanie ułożone wokół latarni potwierdziło wiadomość: tak, to prawda, ktoś postanowił odrestaurować budynek. 


Farso Armesnistis, latarnia morska Mykonos
Zapewne na ten widok z ust niejednego mieszkańca Mykonos pada słowo: nareszcie!

Latarnia morska, tak jak na latarnię przystało usytuowana jest na... wygwizdowie, a pogoda dzisiaj wietrzna także, gdzie tu usiąść, gdzie rozłożyć przywieziony prowiant? - zastanawialiśmy się odrobinę chodząc wkółko budynku próbując znaleźć osłonięte od wiatru miejsce.
Koniec końcem usadowiliśmy się na murze w północnej części ogrodzenia i tak jakoś magicznie pogoda postanowiła nam dopomóc, na czas posiłku wiatr nieco pofolgował.

Piknik z widokiem na morze,  mielone kotlety, frytki, pita i sałatka


na murze platykowe pojemniki z kotletami, frytkami, grecką pitą i sałatką
Smaczne to wszystko było:)

*
...tak więc odnawianie budynku  w toku.

Tylna ściana Faros Armenistis Mykonos z rusztowaniem wokół
rusztowanie wokół latrni morskiej Mykonos

Najwyższy to już czas w końcu latarnia niejednemu żeglarzowi wskazywała drogę...

Zdzisław Szczepaniak
  Latarnia morska

 

Z morza, z pokładu statku,
Jest iskierką nadziei.


Lampą co w oknie błyska
Pośród śnieżnej zawiei.

Kres najdalszej podróży
Jej światło często znaczy.
 

Swoim blaskiem do domu
Przywołuje tułaczy.

Drogę wśród skał otworzy
i zamruga na szczęście.


  U wrót portu powita
i pokaże doń wejście.

Przed mielizną ostrzeże,
Spośród raf wyprowadzi.
 

Żadnej nocy nie zgaśnie,
Kurs najlepszy doradzi.

Na wszystkich morzach świata,
Tam, gdzie stoi na straży,
Była - jest - i wciąż będzie
Dobrą wróżką żeglarzy. 


Mężczyzna spoglądający na horyzont, statek na morzu

 O zaniedbanym Armenistis przeczytasz TUTAJ

 

piątek, 16 października 2015

Malownicza wyspa Tinos oraz przepis na regionalny przysmak Patatou z akcentem na u

#Podróże po Grecji: Smak Tinos

Zapraszam na krótką wędrówkę po malowniczej wyspie Tinos ( już kilkakrotnie do niej nawiązałam w poprzednich postach), która swą wyjątkową atmosferę w dużej mierze zawdzięcza wspaniałej świątyni Panagia Evagelistria
Świątynia została wzniesiona w miejscu, w którym w 1822 (inne źródła podają 1823) roku znaleziono cudowną ikonę o uzdrawiającej mocy. Zakonnica (kanonizowana jako Święta Pelagia) we śnie  otrzymała polecenie odkopania obrazu. Wydarzyło się to na początku wojny o niepodległość. Ten zbieg okoliczności (podobnie jak zaistniałe wydarzenie w Agia Lawra i szerg temu podobnych) po raz kolejny potwierdził wielowiekowy związek między greckim kościołem prawosławnym a  nacjonalizmem. 

*

Plaża Tinos, Agia Foka
 Plaża Agia Foka  rozciąga się za cyplem na wschód od miasta Tinos. 

 Woda morska okalająca Tinos jest uboga w ryby i owoce morza, dlatego też  ważne w kuchni greckiej przystawki tzw. mezedakia / mezes bazują głównie na uprawianych tam ziemniakach. Bardzo smacznym ziemniaczanym daniem  jest przystawka 'Patatou / Πατατού (- z akcentem na u)
 
Grecki placek ziemniaczany, kwaszone ogórki, oliwki, suszone pomidory, marynowana zielona i czerwona papryka

Patatou jest to chłopski, łatwy w przygotowaniu placek ziemniaczany z dodatiem  tartego, regionalnego sera - graviery Tinos. Podawany jest w formie małych prostokątów jako zakąska do szklaneczki ouzo. - Na ciepło w sam raz na kolację.
Rewelacyjnie smakuje z naszymi polskimi kwaszonymi ogórkami i odrobiną ketchupu dodatkowo z suszonymi pomidorami, oliwkami i marynowaną papryką :) Przepis na końcu opowieści.


*
Kubistyczne zgrupowane osady, kręte schody, wąskie uliczki, klimatyczne ryneczki z co najmniej jednym rozłożystym drzewem platana lub cytrusa pośrodku placu, piękne widoki, prawosławne oraz katolickie kościoły, kaplice źródlanej wody, dzwonnice, marmurowe hafty, łuki tzw. kamares i wiele innych urzekających atutów - sławią wyspę Tinos.

Wioska Tinos, malownicza Berdemiaros
Widok na wioskę Berdemiaros.
 Charakterystyczna kubistyczna zabudowa zachwyca. Dodatkowym atutem każdej z osad są XVII - XVIII wieczne gołębniki oraz niezliczona ilość rzeźb i akcentów marmurowych.
Cykladyczny biały gołębnik, wyspa Tinos
Gołębniki z Tinos, to nic innego jak dzieło haftu kamiennego. Warto zrócić na nie uwagę. Na wyspie znajduje się 700 ocalałych gołębich wież z czego żadna nie posiada duplikatu. Gołębniki budowano blisko żródła wody i ścierniska z otwartą przestrzenią wylotu. Budowla posiada gładką ścianę, drzwi umiejscowione na określonej wysokości, wąski wlot (zabezpieczenie przed wrogiem: koty, węże, myszy),  przepiękny kamienny wzór oraz osłonę zapewniającą ochronę przed silnym północym wiatrem. 

gołębie w marmurowym gołębniku
Gołębnik z charakterystycznym kamiennym haftem

Grecka wyspa Triandaros, położona na wyspie Tinos, charakterystyczna biała kubistyczna zabudowa
Widok na wioskę Triandaros. 
Triandaros ,  Berdemiaros oraz Dyo Choria są to wioski potocznie nazywane balkonem wyspy Tinos. Stąd rozpościera się naprawdę cudny widok. Niestety nie mam fotografii dokumentujący ten fakt (problem techniczyn USB, zdjęcia zostały utracone na amen) więc uwierzcie mi na słowo, że tak jest. Warto odwiedzić Tinos, zresztą tak jak wsztystkie inne wyspy Cyklad :)
greckie kapliczki ze źródłem pitnej wody
Źródełka wody pitnej, po lewej  w Triandaros, po pr. w Dyo Choria. Każde źródło ma swojego świętego patrona.

Spuścizną kultury łacińskiej są katolickie świątynie, które na pierwszy rzut oka trudno jest odróżnić od prawosławnych. Rywalizacja pomiędzy parafiami doporowadziła do stworzenia atrakcyjnych świątyń z pięknymi dzwonnicami, których liczba przekracza 600 z czego ponad 130 z nich poświęcona jest imieniu Bogurodzicy.

Grecki kościółek na wyspie Tinos, wioska Arnados
Opleciony żółtą jarzębiną malowniczy kościółek wioski Arnados

Wioska Tinos Falatadoa, białe domki, niebieskie okiennice
 Na zdjęciu imponująca świątynia pw. Trójcy Świętej - Agia Triada. Wioska Falatados.

greckie uliczki, wyspa Tinos, białe schody i łuki
Kręte schody w  Dyo Choria

Plac Dyo Choria, ogołocone greckie platany
Ogołocone platany na placu Dyo Choria.
Pani pod platanem, Plac w Pyrgos Tinos Grecja
Rozłożysty platan na placu marmurowej wioski Pyrgos. Klimatyczne miejsce. Nic dziwnego, że Grecy pędzą do kafenio na filżankę kawy. W takiej scnerii to grzech siedzieć w domu.
Wioska leży w centrum okolicznych kamieniołomów marmuru. Warte odwiedzenie jest Muzeum Obróbki Marmuru, które znajduje się obok słynnej Szkoły Sztuk Pięknych.


drzewko pomarańczy na tle białego greckiego domku
Dojrzewająca cytryna na tle śnieżnobiałego domku i błękitnego jesiennego nieba. Wioska Pyrgos.

marmurowe greckie uliczki, wyspa Tinos, wioska Pyrgos
Uliczki wioski Pyrgos.


marmurowa rzeźba przedstawiająca statek na morzu, Słońce i Księżyc
Marmurowe rzeźby, akcenty i detale są wizytówką Tinos. Spotkać je można wszędzie. Najznakomitrzy rzeźbiarz Fidiasz pochodził z Tinos, to on uczył sztuki rzeźbienia w marmurze.
 Marmur z Tinos jest znany w całej Grecji jak i również poza jej granicami. Został użyty do budowy świątyni Posejdona i Amfitryty w Kionia, kompleksu świątynnego na wyspie Delos, a także do ozdoby pałacu Buckingham oraz Muzeum Luwru.

Pierścień wiosek położonych wokół góry Eksobourgo, jest kolejnym miejscem wartym zainteresowania.

Góra Eksobourgo, Tinos
Ufortyfikowany szczyt wynosi 570m npm. Znajdują się tutaj starożytne fundamenty, ruiny trzech weneckich kościołów i fontanna. Większość osad zlokalizowanych w północno-środkowej Tinos zamieszkuje ludność mieszana wyznaniowo lecz jedna z nich - Ksinara jest wyłącznie katolicka. Tutaj znajduje się Katolicka Metropolia Archidecezji Tinos.
 Domy katolików mają lepsze położenie. Znajdują się w miejscach bardziej osłoniętych z lepszą ziemią uprawną. Łacinniacy nagradzali w ten sposób osoby, które nawróciły się na katolicyzm.

Innym ciekawym miejscem Tinos jest wioska Volaks/ Volakas - wietrzna oaza wśród skał. Nawjwyżej położona i najbardziej oddalona słynie z 'wysypu' gigantycznych kamieni oraz wyplotu najlepszych greckich koszyków. Warte zwiedzenia jest Muzeum Folklorystyczne  oraz Marmurowy Tear.

Wysiew głazów na wyspie Tinos, Volaks, Volakas
Panorama Volaks
 
Ogromy głaz w tawernie pod jesiennym platanem
Ogromny głaz-atrakcją tawerny pod platanem

widok na teatr, siedziska w marmurowym teatrze wyspy Tinos na Volaks
a tu z kolei akcentem w Teatrze Marmurowym.

malowniczy nieco meksykańskie zdobienie domu na Tinos
Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy patrząc na ten kolorowy obrazek, to Meksyk :) W sezonie miejsce ozdobione jest różnokształtnymi koszami.
 Kosze wyplatane na Tinos są zaliczane do najlepszych w Grecji.

Panorama miasta Tinos w świetle zachodzącego słońca
Widok w świetle zachodzącego słońca na: Port, miasto Tinos, klasztor Panagia Evagelistria, górę Eksobourgo


To tyle krótkiej opowieści o wyspie, której imię - według lokalnej tradycji - pochodzi od nazwy imienia księżniczyki Tino, a według legendy od pierwszego jej mieszkańca - Tinosa z Karii, który osiedlił się na wyspie w czasach prehistorycznych.



Poniżej obiecany przepis na Patatou


 SKŁADNIKI

1kg.ziemniaków
4 rozkłócone jajka
150gr.sera typu graviera z Tinos ew. kefalotyri 
zamiennie: twardy, jasnożółty ser o słonawym smaku
1/2 filiżanki tartej bułki
1 średnia cebula 
pęczek natki pietruszki
1 łyżeczka masła
gałka muszkatałowa
sól, pieprz

WYKONANIE
Obrane ziemniaki ugotować, ostudzić a następnie utrzeć na puree. Przetarte ziemniaki połączyć z serem, jajkami, tartą bułką, startą na miazgę cebulą oraz posiekaną natką pietruszki. Składniki dobrze wyrobić. Na koniec dodać gałkę, pieprz i sól.
Otrzymaną masę przełożyć do natłuszczonej masłem formy. Powierzchnię wyrównać, a następnie ponakłuwać widelcem, można też oprószyć startym serem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180'C i piec ok.40min.

SMACZNEGO!

Zobacz również: Historia o tym jak ziemniak trafił na grecki stół



 

niedziela, 11 października 2015

Cerkiew pw. Matki Bożej Studziennej i kulturalny złodziej


#Greckie Opowieści

Zapraszam na niezwykłą grecką opowieść, która rozbawiła mnie do łez. Autentyczne, humorystyczne wydarzenie, które rozegrało się na Mykonos w cerkwi  pod wezwaniem Matki Bożej Studziennej / Παναγιά η Πηγαδιώτισσα / Panagia Pygadiotisa.
 

Cerkwi  pod wezwaniem Matki Bożej Studziennej / Παναγιά η Πηγαδιώτισσα / Panagia Pygadiotisa. Dziwna nazwa cerkwi, prawda?

Tak nazwano świątynię, ponieważ według legendy obraz Matki Bożej został znaleziony w studni. 

Cerkiew nazywana jest również: 'Życiodajnym Źródłem / Ζωοδόχου Πηγής / Zoodochou Pygis' oraz Metropolią Wiekiej Matki Boskiej / Μεγάλης Παναγιάς / Megalis Panagias.'

Ikona datowana jest na rok 1667. 

A więc co takiego śmiesznego wydarzyło się w tymże  kościele...

Całkiem niedawno bo może ok 80 lub 100 lat wstecz na wyspie grasował złodziej. Mężczyzna upodobał sobie opróżnianie kościelnych skarbonek, a w szczególności tej znajdującej się w metropolii Matki Bożej Studziennej.
Miejscowa ludność miała podejrzenie co do osoby, ale brak dowodów nie pozwalał na podjęcie kroków karnych w stosunku do podejrzanego. Postanowili więc, że dołożą wszelkich starań, aby złapać złodzieja na gorącym uczynku. Rozpoczęto potajemne pilnowanie cerkwi. Zamiennie ukrywano się w świątyni wypatrując złodzieja.
Pewnego razu do kościoła wszedł mężczyzna uklęknął przed obrazem Matki Bożej, pomodlił się i rzekł:
'Matko Boża Studzienno, znowu znalazlem się w potrzebie, czy pozwolisz, że pożyczę pieniądze z Twojej skarbony?'
A tu nagle męski, donośny  głos  zadudni:
 'Nie!'
A mężczyzna na to:
'Panie Jezu dlaczego odpowiadasz, nie Ciebie proszę o zgodę, czyż ta cerkiew nie jest własnością Matki Twojej?... Do niej należy skarbnica...'
:o)

dzwonnice na wieży kościelnej Mykonos, cerkiwe

czerwone drzwi cerkwi obok donice z drzewkiem oliwnym


czwartek, 8 października 2015

Kto ma dobrego sąsiada, ma szczęście

#Życie Codzienne

Mamy wspaniałych sąsiadów. Graniczymy z nimi murem. Nie są nachalni. Nie hałasują, nie przeklinają. Nie rozmawiają przez telefon tak, że słychać ich na drugim krańcu świata oraz nie zaśmiecają otoczenia -  wręcz przeciwnie bardzo dbają o porządek. 
Aż szkoda, że nie mieszkają tutaj przez cały rok... Mykonos odwiedzają raz w roku na czas ok. 2 miesięcy. On tutejszy Grek (uwielbiam kiedy mówi gwarą Mykonos), ona Amerykanka z Kaliforni (słabo zna grecki). Małżeńswto z wieloletnim stażem. Ludzie niezwykle  serdeczni z ogromnym poczuciem humoru.

Popołudnie


'Dyng, dyng' - rozległ się dźwięk wciśniętego dzwonka do drzwi. Theo otworzył. W progu pojawił się nasz sąsiad Yannis. W rękach trzymał tacę, na której widniały trzy gliniane miseczki: jedna zawierała kawałki pieczonej ośmiornicy, druga różyczki ugotowanego kalafiora, a trzecia wiejską sałatkę. Obok w białym nieco rozchylonym zawiniątku leżały 2 kromki chleba.

'Thodori, s
próbuj! Częstujcie się! Upiekłem ośmiornice '- zabrzmiały słowa i postawą ciała w geście 'proszę'  przybliżył tacę.

'Yanni, ależ nie trzeba było ...' - odpowiedział Theo

'No bierz, ręce mi mdleją'  -  odparł sąsiad.

Wybuchnęliśmy śmiechem.

Gliniane naczynia z grilowaną ośmiornicą, kalafiorem i grecką sałatką



Nie jest to pierwszy gest gościnności. Yannis zawsze czymś dobrym nas uraczy, a to mussaką domowej roboty, a to marmoladą jeżynową (dzieło kulinarne jego siostry), a to nieziemskim gliko koutaliou przyrządzonym z pigwy.
Yannis to niezwykle serdeczny człowiek. Miłośnik połowów i kutrów rybackich. Jego pasją są miniaturowe modele statków.
Oto jedno z jego dzieł. Podarunek, który otrzymaliśmy kilka tygodni temu.





Za jego zgodą, mogliśmy odnowić naszą pergolę, bo jak wspominam w poście 'Dlaczego na Cykladach domy są białe, a okiennice niebieskie' (link poniżej), zmiana koloru altany czy okiennic w niektórych przypadkach wymaga zgody sąsiadów.
Sumując:  mieć takich ludzi obok siebie, to skarb:) 

pergola przed i po molawaniu, zniszczony brąz i świeży jasno niesbieski błękit


Zobacz również: 

 

sobota, 3 października 2015

Czy mrówka, aby na pewno jest symbolem pracowitości?... z cyklu Greckie Opowieści

Z przymrużeniem oka zapraszam na kolejną grecką opowieść, której bohaterem jest mrówka ;)

Każdy z was zapewne choć raz widział zorganizowany szereg maszerujących mrówek. Bez ustanku ku czemuś dążą dźwigając przy tym ciężar niejednokrotnie przekraczający ich własną masę. Nieustannie się śpieszą,  tak jakby ktoś lub coś ich ponaglało, tak jakby chciały przed kimś lub czymś zdążyć, tak jakby robiły coś co niekoniecznie jest dozwolone. W końcu nieproszone wchodzą również do domów i kradną wszystko to co zdołają udźwignąć.

Grecki mit stworzony przez mieszkańców starożytnego miasta Βιζύη Ανατολικής Θράκης -  Vizye Traków (obecnie miasto nosi nazwę Vize i  należy do Turcji) wyjaśnia dlaczego mrówka żyje w pośpiechu i dlaczego zabiera ze sobą to co zdoła unieść.

na kamykach mała czarna mrówka dźwiga kawałek kwiatka


Bardzo dawno temu mrówka zanim przybrała wygląd malutkiego czarnego stworzenia była...człowiekiem - mężczyzną który posiadał rozległe hektary uprawnej ziemi. Niestety ów człowiek był bardzo leniwą osobą. Mężczyzna nie kochał pracy na roli, więc żyzna ziemia leżała odłogiem.
 Z czego żył?
 Ano z kradzieży. Kradł wszystko co zdołał unieść. Wykradał rzeczy a nawet pokarm, który był owocem ciężkiej pracy innych, mało tego kradł produkty, które były przeznaczone dla ludzi potrzebujących. 
Niecnymi czynami rozgniewał Pana Boga, który pewnego dnia go przeklął i zamienił w mrówkę, mówiąc:  'Od tej pory będziesz ruchliwym okruchem żyznej gleby. Nieustannie będziesz zbierał i dźwigał wszystko to co zdołasz unieść nawet rzeczy dwa razy cięższe od siebie, a ponieważ kradzież jest w tobie głęboko zakorzeniona, to zawsze będzie ci mało dostatku, będziesz żył z nieustanną potrzebą posiadania. Będziesz ukrywał się w glebie.'

I od tej pory mrówki zbierają wszystko to co napotykają na swej drodze i zanoszą do mrowiska.




czwartek, 1 października 2015

Marmurowe popiersie pisarki Melpo Aksioti

#Miejsce, w którym mieszkam

Zapraszam na kolejny wpis z serii: atrakcje, pomniki, postacie.

*
Na Placu Wiatraków /Πλατεία Μύλων/ Plac Mylon widnieje popiersie kobiety o ascetycznych rysach twarzy i dumnym spojrzeniu; posąg greckiej pisarki i towarzyszki -Melpo Aksioti.

  pomnk na tle białych greckich domków

‘ Komu, więc mam zostawić swój dorobek?
Nie ten materialny – nie mam takiego; a więc jestem nikim/niczym więcej niż marmurowym posągiem na małym skrzyżowniu...’

Kadmo, 1972)

zbliżenie na popiersie Melpo Aksioti

Mniej znana atrakcja Mykonos popiersie Melpo Aksioti

Krótki życiorys
Fotografia greckiej pisarki Melpo Aksioti
Melpo Axioti urodziła się 15 lipca 1905 roku w Atenach, czterdzieści dni później została przewieziona na Mykonos. Na wyspie pozostala do 1930r.
W 1922 ukończyła studia ogólne w szkole Urszulanek na pobliskiej wyspie Tinos.  W 1925r wyszła za mąż za profesora teologii Vassilisa Markarissa, z którym przyjaźnie rozstała się w 1929r.

Jako pisarka zadebiutowała dwoma krótkimi opowiadaniami, które w latach 1933-34 zostały opublikowane w magazynie Mykonos pt. 'Mykoniatika Chronika' - bez echa; dopiero napisana w 1937 roku powieść ‘Trudne noce’ przyniosła jej uznanie. Została zauważona w świecie greckiej literatury i wyróżniona pierwszą nagrodą literacką przez 'Kobiece Stowarzyszenie Sztuki i Literatury' w 1939r.
W trudnym (przed) wojennym 10leciu  Melpo Aksioti wraz z innymi wielkimi greckimi intelektualistami (N. Eggonopoulos, G. Theotokas, N. Kavvadias, G. Seferis) związała się z  K.K.E tj Komunistyczną  Partią Grecji.
Podczas okupacji aktywnie działała w Krajowej Solidarności (później Narodowy Front Wyzwolenia) regularnie pisząc artykuły dla nielegalnej prasy i biorąc aktywny udział w licznych wydarzeniach kulturalnch.
Aksioti, aby uniknąć konsekwencji 'wieloaspektowych' działań w kraju w 1947 uciekła do Francji i tam kontynuowała działalność na rzecz komunizmu. W szybkim czasie zyskała  aprobatę francuskich intelektualistów należących do lewicy, takich jak: Aragon, Eliar, Pablo Neruda, Pablo Picasso.
W 1950 roku  na wniosek rządu geckiego (za działania rewolucyjne ) została deportowana z Francji; znalazła schronienie we Wschodnich Niemczech- Dreźnie.
W listopadzie 1951 przenisła się do Brelina Wschodniego, gdzie podjęła studia na wydziale literatury,  zajęła się również tłumaczeniem dzieł literackich.

W 1952 r. na zaproszenie Mavroidisa Lefterisa przeniosła się do Warszawy. Pracowała  w greckiej stacji radiowej. W Polsce pozostała do 1955 r. Pobyt przerywany był częstymi wizytami w moskiewskich szpitalach -Aksioti cierpiała na bronchit.

W 1964 otrzymała pozwolenie na wjazd do Grecji. Komunistycznej ideologii pozostała wierna aż do śmierci.

Cierpiąc na amnezję zmarła w 1973r. Prochy złożono na cmentarzu Zografos w Atenach.


 Twórczość: 
Dzieła literackie, twórczość Melpo Aksioti

I. Poezja: 'Σύμπτωση-Κοντραμπάντο' / Simptosi - kontrabbando - 'Przypadek-contrabbando'

II. Proza: powieści ’Δύσκολες νύχτες /Diskoles nihtes  1938  - ‘ Trudne noce’

'Μαρία, θα θέλατε να χορέψετε μαζί μου' / Maria tha thelate na chorepsete mazi mou1940 - 'Maria, czy chce Pani ze mną zatańczyć?'

'Εικοστός Αιώνας' / Ikostos eonas) 1946 -  ‘Dwudziesty wiek’.  W 1949 roku powieść została przetłumaczona  na języki: francuski, angielski, bułgarski, niemiecki, włoski i polski.

III. Nowele:  'Σύντροφοι, καλημέρα!' / Sitntrofi kalimera'  1953  - 'Dzień dobry ,Towarzysze!'
'Το σπίτι μου' / To spiti mou' 1965 - 'Mój dom'

IV. Narracja: H Κάδμο 1972 'Kadmo' 

V. Tłumaczenia na język grecki: Gorkij Maksim:  ’Η μάνα'  / Mana - ‘Matka’
Radiguet Raymond: Ο διάβολος μέσα του' /Diavolos mesa tou'- ‘Diabeł wcielony’,
późniejsza nazwa  ‘Opętanie’.


książka Poliksean Melpo Aksioti, Axioti


W 1950 roku ‘Poliksena: opowieść grecka’  została przełożona z jęz. fancuskiego na jęz. polski przez R. Kołonieckiego.

Kalo mina!