niedziela, 10 stycznia 2016

Pierwszy dekanat 2016 Roku pod hasłem: nagroda oraz częstuję likierem z granatu.


#Życie Codzienne

Pierwszy dekanat Nowego Roku już za nami, jak wam mniął? Mnie za wyjątkiem pewnego incydentu...całkiem fajnie.
  • wygrałam w karty 135,00 euro :)
Zgodnie z grecką tradycją wygrana do 6 stycznia wróży pomyślność finansową...się okaże.

  • byłam...Sherlockiem Holmesem.
Z balkonu naszego sąsiada (wspominam o nim TUTAJ) ktoś buchnął donice z kwiatami. Przeprowadziłam małe śledztwo i przyłapałam rabusiów.
Złodziejami, a dokładniej złodziejkami okazały się dwie kobiety - Albanki, które do naszego sąsiedztwa wprowadziły się całkiem niedawno. Włos na głowie mi się zjeżył, kiedy na pytanie dlaczego zabrały cudzą własość odpowiedziały: 'przecież nie ma Janiego, jest w Stanach'. Nerwy mi puściły i zrobiło się nieciekawie...

Cudza własność
to rzecz święta
brać się jej nie godzi,
a kto o tym nie pamięta
nazywa się: złodziej!

Taki tam wierszyk, który już od najmłodszych lat warto wpoić dziecku...
Donice z kwiatami wróciły na swoje miejsce.
 
  • zdobyłam trzeci tytuł podwórkowy :)
Oprócz: 'Majstra' oraz 'Ogrodnika o naukowych metodach pracy' (ten tytuł bardzo mnie śmieszy :D ) doszedł 'Pionier'. Oficjalnie tak zostałam nazwana wczoraj, bo sąsiedzi poszli za mną w ślad i tak jak ja odnowili altanę. Wczoraj właśnie praca została zakończona. W planach mają: meble oraz sufit. U mnie na szczęście jest już po :).
Na naszym podwórku przejaśniało. Ciemny stary brąz pergoli zniknął na rzecz bieli złamanej błękitem.
Dostałam pudełko ze słodkościami: miniaturowe baklavy i kadaifi. Taki gest uznania, bo ode mnie wszystko się zaczęło... Jestem bardzo dumna :)


  • po raz drugi (debiut był w tamtym roku) zrobiłam bardzo pyszny likier z ziaren granatu na bazie koniaku z dodatkiem cynamonu, goździków oraz brązowego cukru.
Prosty przepis, więc szybko mówię co i jak. Laska cynamonu i 2 goździki na 2szkl. ziaren z granatu, koniaku i brązowego cukru. (W tym roku dałam 1szkl cukru, wg mnie likier jest lepszy). Składniki doporowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia i zostawić pod przykryciem na 24 godz. Przecedzić i przefiltrować. Gotowe.
 



kieliszek likieru, butelka z likierem, kosz z owocami granatu, czerwone granaty
Na zdrowie! Stin gia mas!


  • Przed Nowym Rokiem otrzymałam wyróżnienie pt.Liebster Blog Award, które do mnie przywędrowało z Moskwy.
Iwona Vinnik autorka bloga o Rosji umieściła mnie na liście wyróżnionych. Szczerze przyznaję, że wahałam się wziąć udział w zabawie, ponieważ odbicie piłeczki polega na udzieleniu odpowiedzi na zadane pytania oraz nominowaniu 5 ulubionych blogów do nagrody Liebstera, a z tym drugim mam problem.
Łamię więc zasady i nie wyznaczam najlepszej piątki, ponieważ wszystkie blogi, które obserwuję są jedyne w swoim rodzaju :) Iwono droga, proszę wybacz, natomiast na postawione pytania odpowiadam z przyjemnością :)

1. Męski zarost - tak czy nie?
Tak i nie -  nie każdemu mężczyźnie pasuje.
2. Dostajesz jeden wolny dzień, z którym możesz zrobić, co tylko chcesz, dzień wolny od obowiązków i trosk. Jak go spędzisz?
W spokoju zrobię przemyślany plan zajęć i kupna potrzebnych rzeczy.
3. Na pewno jest książka, którą czytałaś przynajmniej 2 razy. Jaka to książka?
Nie. Nie czytam dwa razy tej samej książki (pomijam naukowe, informacyjne etc.)
4. Czy jest jakiś film, który mogłabyś oglądać w nieskończoność? Jeśli tak, to co Cię w nim tak kręci?
Przygody Sherlocka Holmesa oraz greckie filmy z lat 50 i 60tych. Lubię kryminały. Greckie stare filmy cechuje dobry humor, nie są nudne.
5. Najlepszy sposób na relaks po ciężkim dniu to...
plaża
6. Czy masz jakieś zwyczaje ewidentnie przejęte od rodziców? Jeśli tak, to jakie?
Nie mam.
7. Jakim daniem zareklamowałabyś naszą ojczyznę?
Już reklamuję pierogami z leśnymi grzybami i kapustą, choc ostatnio usłyszałam, że to nie jest polskie danie, a chińskie :/
8. Jedno słowo lub fraza, które według Ciebie najlepiej określa kraj, w którym żyjesz.
Słońce.
9. Wygrałaś milion dolarów na loterii, co zrobisz z pieniędzmi?
Kupię rzeczy, na które mnie aktualnie nie stać, przeznaczę na podróże oraz wpłacę incognito na konta wybranych osób.
10. Gdybyś mogła, to co byś zmieniła w aktualnej polityce (krajowej lub międzynarodowej)?
Głupotę.
11. Jak to się stało, że zostałaś blogerką?
Tutaj odpowiedziałam.

8 komentarzy :

  1. Gratuluję tak pieknie rozpoczętego roku! Wygrana w karty! Nigdy nie garłąm w karty, nie wiem co to trefl:) Ale chylę czoła nad Twoimi umięjętnościami gry.
    Odnowienie altany to tez jast nie lada wyzwanie, a loikier zgranatu może zrobię, ale nie lubię słodkich wódek. Może cos zmienie, jeszcze mniej cukru:)
    Moje nalewki (na wszystkich owocach) sa wytrawne!
    Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę słonka, u nas mroźnie i śnieg pada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawanno serdecznie witam Cię w moich progach w Nowym Roku.
      Uświadomiłaś mi, że zapomniałam napisać, że to brązowy cukier, a ten jest mniej słodki. Od lat nie używam białego, także poprawię notkę. Dzięki, bo całkiem o tym zapomniałam. W ubiegłym roku zrobiłam według przepisu i pomimo, że użyłam właśnie brązowego cukru to i tak likier był za słodki. Zdecydowanie mniej.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Czyli początek nowego roku zaczął się dla Ciebie bardzo dobrze :) oby tak dalej! Gratuluję wygranej, mam nadzieję, że kwota poszła/pójdzie na rozpustę ;) co do Liebstera, ważne że odpowiedziałaś na pytania, w końcu to trochę musiałam się pomęczyć, żeby je wymyślić :P dzięki, że dałaś poznać się nam bliżej :) likier z granatu interesujący, dajesz 2 szkl. koniaku? Chyba zrobie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, całkiem fajny początek, oby tak dalej:)
      Dwie szklanki koniaku, 2 ziaren granatu i 2 brązowego cukru. Tylko z tym cukrem, to według uznania. Dla mnie 2 szkl. to za słodko. W tym roku dałam 1 i na mój gust mogłam dać połowę, ale i tak likier jest pyszny. Łatwy do zrobienia, także warto wypróbować przepis.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Dobry, zachęcający początek roku. A oglądając Sherlocka Holmesa nie da się przejść obojętnie obok znikających doniczek....umysł pracuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da... kwiaty pielęgnuję, także nie było trudno nie zauważyć braku, inna sprawa, to znaleźć sprawcę...Na szczęście już po 'aferze doniczkowej'. Oby takich i temu podobnych nie było w nadchodzącym roku :D
      Serdecznie pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Cieszę się, że trafiłam do Ciebie. Właśnie z mężem debatujemy gdzie spędzić letnie wakacje i nabieramy coraz większej ochoty na Grecję, a konkretnie Chalkidiki. Tylko zastanawiam się nad tym, jaka jest tam teraz sytuacja polityczna i czy jest bezpiecznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w moich progach:)
      Na dzień dzisiejszy turyści wykazują ogromne zainteresowanie pobytem w Grecji. Jest bardzo dużo rezerwacji ze Stanów, Chin oraz krajów europejskich. Przewidywania są bardzo dobre, jeśli chodzi o nadchodzący sezon turystyczny.
      Osobiście uważam, że nie ma się czego bać. Nie ma co się negatywnie nakręcać i tworzyć na zapas stos czarnych scenariuszy.
      Atak terrorystyczny jest raczej mało prawdopodobny, strajki jeśli będą, to raczej na dzień lub dwa. Ludzie żyją turystyką nie chcą kąsać ręki, która ją żywi.
      A tak naprawdę, to przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć co się może wydarzyć w podróży. Każdy wyjazd wiąże się z ryzykiem nawet ten na terenie Polski np.z Krakowa do Gdańska...
      Pozdrawiam:)

      Usuń