poniedziałek, 8 lutego 2016

A na deser 'Pień drzewa'...z okazji rocznicy odrodzenia bloga, 8 lutego

#Życie Codzienne: blog


Dzisiaj świętuję 'roczek' odrodzenia bloga. Z tej okazji zrobiłam deser o nietypowej nazwie 'Pień drzewa'. Przepis na końcu wpisu.
Dziennik powstał w maju 2012 roku, ale do '15r.bardzo mało się działo (albo dużo...w zależności od punktu widzenia). W lutym ubiegłego roku blog przeszedł ostateczną transformację. Od tego czasu w miarę systematycznie wstawiam notki i przede wszystkim nie kombinuję z grafiką...bo ileż można?! :D Świętuję wytrwałość.

'Pień drzewa' po grecku kormos / κορμός nie bez przyczyny znalazł się na stole. Deser ma wymowę symboliczną i nawiązuje do wydarzeń z mojego życia.

czekoladowy deser Pień drzewa, świeczka urodzinowa, obok gałązki eukalipusta
Zimny deser czekoladowy z nadzieniem mascarpone
i karmelizowanymi migdałami.


W poście zatytułowanym ‚Miejsce, w którym mieszkam’ wspomniałam, że moje adoptowanie do greckiego środowiska trwało bardzo długo, a to z tego powodu, że podświadomie nie chciałam integrować się z wyspiarską społecznością. Efektem takiego podejścia do sprawy był wewnętrzny misz-masz, rozdarcie między Polską a Grecją, skutkujący taką oto sytuacją: będąc w Polsce chciałam wracać do Grecji, będąc w Grecji do Polski. I tak to trwało dobry kawałek czasu, bo w głębi duszy nie chciałam ‚zapuszczać korzeni’ na wyspie wiatrów. Zmiana nastąpiła kiedy przez przypadek dowiedziałam się, że na Mykonos rosną eukliptusy. Pamiętam, że owa wiadomość wywarła na mnie piorunujące wrażenie. No bo jak to, to w Grecji rosną eukaliptusy? W kraju pachnącej pomarańczy i oliwki rosną australijskie drzewa? ...czyli nie wiem nic na temat otoczenia, w którym mieszkam. Na wyspę spojrzałam inaczej.


dziweczyna w czerwonej bluzie , greckie morze
Dziwnie jest się przyznać do faktu, 
 że w zapuszczaniu korzonków na obczyźnie dopomogło
 mi...drzewo, drzewo - imigrant ;)
Oprócz eukaliptusa jeszcze dwie rośliny odegrały ważną rolę: drzewo oliwne i hibiskus, ale o tym napiszę innym razem. Teraz zapraszam was do wypróbowania bardzo smacznego deseru, który  przypomina roladę lodową .



'Pień drzewa'

rolada, deser czekoladowy z mascaropne
Ciasto:
6 jajek
szczypta soli
100gr cukru (2 łyżki cukru odłożyć na spodek)
60gr kakao

Masa
200gr gorzkiej czekolady
250gr mascarpone
150gr ubitej śmietany 35%

Karmelizowane migdały
100gr cukru
100gr białych migdałów

Polewa
100gr gorzkiej czekolady
250gr mascarpone
cukier puder do posypki

Wszystkie składniki muszą mieć temp. pokojową. Na początku pracy włączyć piekarnik do 180'C (takie bardzo ważne uwagi kieruję do osób, dla których instrukcje podane w przepisach nie są oczywiste, czyli takich jak ja ;) oraz wysmarować masłem blaszkę o wymiarach 30x37 i przykryć pergaminem,  wyrównać powierzchnię z ew. pęcherzyków powietrza.
1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Można też postawić rondel na płytce kuchennej, dobrze nagrzać, zdjąć i dopiero wrzucić drobno połamaną czekoladę. Rozpuści się na pewno.
2. Karmelizowanie migdałów. Na rozgrzaną patelnię wsypać łyżkę cukru i poczekać aż cukier się roztopi i dopiero dodać następną porcję. Czynność powtarzać. Kiedy 100 gr cukru zostało roztopione dodać migdały i wymieszać, aby syrop otulił każdy migdał. Wyłożyć na pergamin.
3. Białka oddzielić od żółtek.
a. żółtka ( na wysokich obrotach miksera) ubić z cukrem do białości 7-8min. Powoli dodawać przesiane kakao i delitatnymi ruchami 'składać' ciasto. Łączyć składniki - nie ruchem okrężnym -  tylko warstwę spodnią nakładać na wierzchnią. Łączyć do  wymieszania składników i uzyskania błyszczącej, puszystej masy.
b. białka ubić na sztywno z dodatkiem szczypty soli i cukru. Na początku ubijać na najwolniejszych obrotach z solą ok 3min i dopiero po tym czasie przejść na najszybsze. Dodać 2łyżki cukru i ubijać masę przez 6min. Nie dłużej.
c. do  kakaowej masy stopniowo dodawać ubite białka i delikatnie łączyć składniki. Czynność powtórzyć do połączenia dwóch mas.
d. masę wyłożyć na przygotowaną blaszkę i wstawić na przedostatnią półkę piekarnika (druga od spodu). Piec 20 min, nie dłużej.
4.  Mascarpone na wysokich obrotach ubić przez 1min, śmietanę ubić na sztywno. Dwie masy delikatnie połączyć.
4. Na stole rozłożyć suchy ręcznik. Ciasto wyjąć z pierkarnika. Przykryć pergaminem i do góry dnem położyć na ręcznik. Delikatnie zdjąć gorący pergamin i zrolować razem ze spodnim pergaminem...i odrolować. Ciasto uległo nieco zawinięciu, będzie łatwiej się składać z nałożoną masą. 

biszkopt czekoladowy

brązowe czekoladowe ciasto

5. Ostudzone migdały połamać i zmiksować.
6. Ciasto posmarować przestudzoną czekoladą. Na wierzch wyłożyć masę z mascarpone. Posypać zmielonymi migdałami i delikatnie zwinąć w rulon.


zwinięty w rolon deser czekoladowy


Zawinąć w pergamin, a potem w folię kuchenną.
Na 40min wstawić do zamrażalnika. Można też wstawić do keskówki, to wtedy deser zachowa bardziej krągły kształt. Ja akurat nie miałam wolnej. Ale to jest detal :)

7. Po upływie czasu na ciasto nałożyć czekoladowo-kremową masę. (Zmiksowane mascarpone - 1min na wysokich obrotach - ubić z rozpuszczoną, chłodną czekoladą do uzyskania kremowej konsystencji.) Masę nałożyć na ciasto formując korę drzewa. Widelcem nadać akcent. Posypać pudrem i wstawić raz jeszcze do chłodni na 20 min. Gotowe.
Przechowywać w zamrażalniku.
W przepisie użyłam brązowego cukru.


PS.
Uroczystość obchodziłam wczoraj, dzisiaj jadę do Salonik.
Pomyślnego tygodnia!




4 komentarze :

  1. Wygląda rewelacyjnie i zapewne też tak smakuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z okazji rocznicy wszystkiego dobrego, żeby wena i energia oraz pomysłowość nigdy Cię nie opuszczały :) Uwielbiam czytać Twojego bloga, super źródło wiedzy o Grecji i fajnych przepisów! Ciasto wygląda bosko, jak będzie okazja, to zrobię, bo mascarpone w Rosji jest za drogi jak na dzień powszedni :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością przeczytałam Twój komentarz :) - tyle miłych słów i życzeń - dziękuję bardzo.

      Ciasto jest świetne!
      Pozdrawaim:)

      Usuń