czwartek, 25 lutego 2016

Sens prowadzenia bloga oraz jakie jest naprawdę życie w Grecji?

#Życie Codzienne

Zauważyłam, że wiele osób z jakiegoś powodu pragnie wytłumaczyć swoją blogową obecność w Internecie. Zupełnie tego nie rozumiem...przecież każdy kto czuje wewnętrzną potrzebę pisania może, a nawet dla zdrowia psycho-fizycznego powinien pisać.

Blog = dziennik. 
Moim zdaniem, jeśli tylko pisanie pomaga np. w wylaniu smutku czy też podzieleniu się radością, pozbieraniu myśli, nazwaniu problemu, rozładowaniu napięcia emocjonalnego, podjęciu decyzji, w ukierunkowaniu, w zrozumieniu pewnych spraw etc. ...to powinien pisać - nawet byle jak.
Jeśli pisanie jest 'lekiem na codzienność', to trzeba pisać i zbytnio się nie martwić, w którym miejscu należy wstawić: średnik, dwukropek, przecinek, a gdzie kropkę, a już najmniej (lub wogóle) opinią innych, zwłaszcza kiedy krytyka jest hejtem.
Uważam, że jeśli z X powodu, ktoś zaczął prowadzić dziennik, to niech pamięta, że właśnie ten X powód nadaje pracy sens, także jeśli wpadnie w pułapkę bezsensownego pytania: czy warto? - niech sobie przypomnie, ten X powód.

Przy okazji tego wpisu odpowiem na jedno pytanie, które bardzo często zadajecie mi w mailach, mianowicie: Jakie jest naprawdę życie w Grecji ?

 -naprawdę takie samo jak wszędzie, wymaga: tlenu, wody i pożywienia; wszystko inne zależy od indywidualnego podejścia do codzienności. 
Wojny nie ma.

napis na plaży, fala okalająca plażę, brzeg morza



2 komentarze :

  1. Bardzo dobrze napisalas. W Grecji zyje sie normalnie. Trzeba zabiegac o kase tak jak w polsce. Ale... bezapelacyjnie jest tam czystrze powietrze w porownaniu do naszego na slasku to wrecz krysztalowe a tak wielka ilosc slonecznych dni daje lepsze samopoczucie. W polsce teraz pada i pada chmury od tygodni. Jeden dzien slonca na miesiac. To DOBIJA. Tego slonca i powietrza Ci zazdroszcze. No i jeszcze morza ktore uwielbiam. Mysle ze bym sie tam odnalazl.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama prawda. Pięknie piszesz i bardzo ciekawie opowiadasz o Grecji, dlatego często bywam tu gościem. :) Serdecznie pozdrawiam i pisz dalej koniecznie (i się nie tłumacz :))

    OdpowiedzUsuń