środa, 23 marca 2016

Marzanna w objęciach Posejdona.

ycie Codzienne

Naszło mnie dzisiaj, aby zatopić Marzannę. Byłam tak nabuzowana ostatnimi wydarzeniami, że chciałam najzwyczajniej w świecie dać upust energii. Napisałam więc na kartce moje bolączki, zrolowałam i doczepiłam do wrzosowej gałązki. Narodziła się Marzanna.

gałązka wrzosu, wrzosowa kukiełka, Marzanna
Moja pierwsza w życiu Marza zrobiona została z wrzosu przywiezionego z Chios.
Całkiem ładnie się prezentuje.
 Poszłam z Theo nad morze, podpaliłam i wrzuciliśmy symboliczną kukłę w morską głębinę.
Ale zanim...to poprosiłam męża, aby przyniósł niewielki kamień, bo przecież przy dzisiejszym wietrzychu, to kukła absolutnie na dno by nie poszła...
Theo przyniósł głaz:D
Rzecz więc pewna, że aktualnie Marza na dnie morza siedzi...w objęciach Posejdona.

greckie morze, Marzanna doczepiona do kamienia

Dzisiaj pierwsza wiosenna Pełnia, więc 'czar chwyci' ;) tym bardziej, że zatopiliśmy Marę w morzu, a słowo morze od Marzanny pochodzi - Robert Surma wszystko pięknie opisuje TUTAJ.

Zobacz również: Marzec Bigamista.



Wiosenne porządki, ech!...

#Mieszkam tu.

Dwa dni temu, na 'dzień dobry' przywitała mnie bardzo brzydka niespodzianka. Otwarłam w kuchni okiennice, a tu zamiast pięknie kwitnącej na żółto koniczyny zobaczyłam robotnika jak z zapałem wyrywa kwiaty:/

żółta koniczyna, podwórko Ornos Mykonos Grecja

Pan robotnik został wynajęty po to, aby posptrzątać teren...Się okazało, że (po raz kolejny!) zakres jego pracy sprowadził się do 15- metrowego wąskiego paska pod murem. Pan pracował półtorej godziny w efekcie czego wielkie czarne worki napełnił: ociosanymi gałęziami rosnących drzew i krzewów, suchymi opadłymi liśćmi oraz pięknie kwitnącą koniczyną;  śmieci - POMINĄŁ!


plastikowe czarne worki
W czasie pracy...widok z mojej kuchni.

czarny worek pod różą , murek, śmieci
Po pracy...Łał, posprzątane!

śmieci pod murkiem na skrawku ziemi
A tu zbliżenie
Trzy dni temu był widok na piękne kwiaty, a dziś: na odsłonięty kabel (tak jakby nie można go było inaczej przeprowadzić, no ale trudno), na czarny worek (worków jest w sumie 4) oraz śmieci.

Worki z roślinami stoją już trzeci dzień...śmieci również są obecne, choć dzisiaj wieje bardzo silny południowy wiatr (13m/s), także jest szansa, że śmieci się uniosą z wiatrem i ...rozniosą po okolicy.

Bardzo mnie ciekawi KIEDY worki zostaną usunięte oraz ILE zostaniemy skasowani za te 'wiosenne porządki'?...

26.03.2016
Worki wywiezione, śmieci pozostały.


poniedziałek, 14 marca 2016

Tyropita. Placek grecki (filo) z fetą, paprykami i szczypiorem.

#Smaki Grecji

Zgodnie z obietnicą złożoną na fb podaję przepis na pyszny placek serowy z dodatkiem kolorowych papryk i cebulki dymki.
Przepis z kategorii: bardzo łatwe :)


greckie ciasto z kolorowym nadzieniem papryki szczypior feta


 SKŁADNIKI
0,5 kg fety - pokrojonej w kostkę
pęczek drobno pokrojonego szczypioru (dymki)
1 cebula - pokrojona w piórka
3-5 jajek
papryki: 3czerwone, 3żółte, 3pomarańczowe - porojone w grubsze pióra
sól, pieprz, oliwa
ciasto francuskie, 2 płaty


posiekany szczypior, feta, kolorowe pokrojone papryki, jajka, ciasto fillo


Wykonanie:
Na patelni zeszklić cebulę i dodać papryki. Przykryć na ok 3min. Następnie dodać szczypior oraz rozbełcone jaja z dodatkiem soli i pieprzu. Kiedy jajka lekko się zetną (otulą warzywa) dodać fetę. Potrząsnąć garnkiem, aby składniki lekko się wymieszały. Odstawić do ostudzenia.

Na wysmarowaną blaszkę wyłożyć warstwę ciasta. Skropić oliwą i wyłożyć nadzienie. Przykryć pozostałym płatem. Wierzch wysmarować oliwą, ponakłuwać widelcem i naciąć kwadraty.
Piec w nagrzanym do 180'C piekarniuku ok godz.

Smacznego!






wtorek, 8 marca 2016

W Polsce: 'leje jak z cebra' w Grecji: 'rzuca krzesłami'.

#Greckie Opowieści

Po grecku: 'richni karekles /ρίχνει καρέκλες'. Jest to skrócona i mniej popularna wersja powszechnie używanego powiedzenia: 'richni kareklopodara /ρίχνει καρεκλοπόδαρα - rzuca krzesłonogami', nogami od krzesła.
Białe łódki rybacie na tle pociemniałego egejskiego morza i nieba Mykonos Grecja przed burzą
Ciężkie chmury nad Zatoką Ornos. Ok 2min przed ulewą.

W Wielkiej Brytani pada kotami i psami, to dlaczego w Grecji miałoby nie lać nogami od krzesła?

yacht na wzburzonym egejskim morzu ulewa
Zatoka Ornos w czasie ulewy.

Co kraj, to przysłowie.
Ale skąd, to porównanie? Co ma krzesło do ulewy?
Otóż, moi drodzy, odpowiedź jest taka:
kiedy 'leje jak z cebra' , oko ludzkie rejestruje intensywnie spadające krople deszczu jako strugi wody, bo nie jest w stanie zobaczyć pojedynczych kropli. (Powstaje iluzja obrazu, podobnie jak w przypadku odbioru szybko przesuwających się klatek filmowych). Wyobraźnia dokłada swoje trzy grosze i gotowe skojarzenie z nogami od krzesła czy krzesłem, tym bardziej, że w czasie ulewy na szybie tworzą się charakterystyczne mokre wzory na kształt litery 'h', co też widać na poniższym zdjęciu.

krople deszczu na szybie
Uchwyciłam tylko jedno 'krzesło', bo solidnie pracujące wycieraczki samochodu nie pozwalały na ich 'wysyp' :D



A tak na marginesie, to 'spadające krzesła' w czasie ulewy widzę od czasu, kiedy wyjaśniono mi co znaczy powiedzenie: 'richni kareklopodara'.

Zobacz również: Marzec Bigamista.




czwartek, 3 marca 2016

Wiatraki Ano Mery - Zaniedbane Atrakcje Mykonos.


#Mieszkam tu.

Na blogu dosyć dawno nie było na temat zabytków Mykonos, więc dzisiaj krótka notka na ten temat. Prezentuję wam trzy młyny wieżyczkowe XVIII wieku - niestety podupadające - zlokalizowane w miejscowości Ano Mera oddalonej od Chory Mykonos o 8km.
Pierwszy z nich 'samotnik' wybudowany został w 1870r. Wiatrak stoi nieco na odludziu na niewielkim wzniesieniu (kierunek Kastro Gizi) z wałem skrzydłowym skierowanym na zachód.

wiatrak wieżyczkowy na tle błękitnego greckiego nieba, Ano Mera Mykonos Grecja
W porównaniu z dwoma kolejnymi wiatrakami, prezentuje się całkiem nieźle, chociaż w porównaniu do roku 2013 nieco gorzej. Wiatrak utracił skrzydła.
podupadłe młyny wiatrowe w Ano Mera Mykonos Grecja

Z tego miejsca (patrząc na wschód) rozpościera się rozległa panorama okolicy, fot poniżej. Pośród białych zabudowań dostrzec można dwa podupadające młyny wieżyczkowe z wałami skrzydłowymi skierowanymi na poł-zachód.

wiatraki Ano Mery pośród białych domków na tle błękitnego nieba Mykonos Grecja
Na zdjęciu widok na morze i wysypkę Tragonisi/Dragonisi, która nawiasem mówiąc słynie z niezwykle uroczych morskich jaskiń. Na wyspę organizowane są jednodniowe wycieczki (pn, śr, sb) tradycyjną łodzią. Bilety do nabycia w biurach turystycznych.
 

podupadające wiatraki Ano Mery na tle błękitnego nieba i zieleni  Mykonos Grecja
 Budowlom daleko do rozsławionych wiatraków Ano czy też Kato Myli. Pozbawione dachu i skrzydeł doszczętnie zrujnowane w środku stoją pośród ślicznych białych domków i kapliczek z dala od kosmopolitycznego zgiełku

18wieczne wiatraki Mykonos, Ano Mera Grecja
Młyny widoczne są praktycznie z każdego miejsca okolicy, np. z Placu Ano Mera.

widok na wieże monasteru oraz zabytkow wiatrak Ano Mera Mykonos Grecja
Na pierwszym planie Monaster pw.Panagia Tourliani.


dwa wiatraki na tle pochmurnego nieba Ano Mera Mykonos Grecja


Wygląda na to, że XVIII wieczne atrakcje nie są ‘turystycznie dochodowe’, więc mówiąc krótko renowacja budowli się nie opłaca. Szkoda. Poprzez zaniedbanie i brak zainteresowania piękne obiekty zamiast zdobić - straszą (a może rzecz rozchodzi się o prawa własności i pieniądze?...). Wielka szkoda, bo pomimo kiepskiego (głównie ‘bliźniaków’) stanu technicznego wiatraki przyciągają uwagę; poza tym odnowione korzystnie wpłynęłyby na estetykę miejsca, stałyby się dodatkową, śliczną wizytówką okolicy.
Niestety, pozostawione na pastwę losu zapewne z czasem przeminą z wiatrem...