czwartek, 28 kwietnia 2016

Biedronka po grecku paschalitsa /πασχαλίτσα.

#Życie Codzienne


Proszę bardzo jakich miłych gości miałam z samego rana na balkonie. Biedronki :) Zresztą nic dziwnego, Pascha się zbliża, więc i chrząszcze masowo zaczynają się pojawiać. W Grecji biedronka potocznie zwana jest paschalitsą / πασχαλίτσα...od Paschy.

biedronki na żółtych płatkach kwiatu, morski kamień, Grecja
na kamieniu żółty kwiat, na kwiatku biedronka Grecja Mykonos

Podobno w języku polskim 'biedronka' znaczy 'baranek (Panny Marii)' lub 'baranek Pana Boga'. Wpływ języka czeskiego: wiedrunka//biedrunka od słowa beran - baran. .
..więc takim sposobem w Polsce, drogą słownego rozwoju czerwony chrząszcz  w czarne kropki stał się ...barankiem :D
To ja już wolę właną wersję, mianowicie że biedronka pochodzi od biednego Bronka.

na kamieniu żółty kwiat z biedronkami, Grecja

A przy okazji tego wpisu zapraszam was do poczytania greckiej opowieści o innym chrząszczu - świetliku pt. 'Co to jest pygolampida?',  który również pojawia się w okresie wielkanocnym i który pełni bardzo ważną rolę. - Zgodnie z legendą, oczywiście.




Magiostefano. Magiczny Wieniec Majowy z cyklu 'Chwytam Maj' #2

#Greckie Opowieści
Część #1 TUTAJ

Tradycja związana z kultem maja tzw. Piano to Mai / Πιάνω το Μάη / Chwytam Maj w poszczególnych zakątkach Grecji jest różnie obchodzona, niemniej jednak, wspólnym dla wszystkich regionów jest zwyczaj 'chwytania maja' poprzez wyplatanie majowych wieńców tzw. 'magiatiko stefani / μαγιάτικο στεφάνι' czy też 'magiostefano /μαγιοστέφανο'.

W dzień pierwszego maja zbierane są polne kwiaty, z których wyplatane są kolorowe wieńce. Gotowe prace zawieszane są na drzwiach domostwa. - Jest to symboliczny gest zaproszenia do domu Matki Natury, a wraz z nią wszelakich dobrodziejstw.
Kolorowe wieńce zdobią drzwi wejściowe do 23 czerwca - Nocy Świętojańskiej. W przeddzień święta narodzin Jana Chrzciciela wieńce zostają uroczyście palone.


wieniec majowy, niebieska matochantra z kamienia, tradycja Grecja


Magiostefano, to nie jest byle jaki wieniec. Jest to wieniec 'zagadany', czyli zaczarowany naszymi intencjami. Według greckiej tradycji zaplatając ‘magiatiko’ trzeba użyć odpowiednich roślin, to po pierwsze, a po drugie zaplatając wieniec trzeba 'łapać maj' czyli wplatać intencje do wieńca tj. nieustannie myśleć o tym, czego się pragnie lub przed czym chcemy się obronić.

'Magiostefano' będzie mieć magiczne działanie ochronne jeśli zostanie wyplecione z 7 roślin z których 3 są kardynalne:
  • czosnek przeciwko vaskanii. Główka czosnku ma być wpleciona w centralnym widocznym punkcie wieńca
  • roślina kolczasta przeciwko wrogom
  • kłos na pomyślność, reszta roślin jest dowolna.

Jeśli wyplatamy wieniec w intencji tego czego pragniemy, to wówczas w skład koła powinny wchodzić następujące rośliny:
  • róże, goździki, gałązka bzu, geranium - na radość w domu
  • kwitnąca gałązka wiciokrzewu lub oliwna - na pomyślność
  • maki, margaretki, kłosy - na bogactwo i dobrodziejstwo
  • roślina bobu z korzeniem i owocami - przeciwko plotkom
  • gałązka niepokalanka pospolitego - na miłość kobiet w domu
  • główka czosnku wpleciona w widocznym miejscu - przeciwko 'złemu oku'
ps.
Dzisiaj w Grecji Wielki Czwartek. W tym dniu barwimy jaja na czerwono z dodatkiem octu. O tradycji barwienia słów kilka  TU i TUTAJ

    wtorek, 26 kwietnia 2016

    Magia Maja z cyklu 'Chwytam Maj' #1

    #Greckie Opowieści

    Maj tuż tuż! A wraz z majem magiczne zagadywanie życzeń, które według greckiej tradycji ‘chwyta' właśnie w tym miesiącu. W Grecji dzień pierwszego maja świętowany jest zwyczajem, które nosi nazwę 'Piano to Mai' /Πιάνω το Μάη tj. ‘Chwytam Maj’, który w zależności od regionu różni się formą celebracji. Na ten temat oraz o tym z jakich kwiatów wypleść wieniec, aby 'chwycić maj' w następnym wpisie - TU. W tym roku święto majowe zbiega się z Paschą, także moc będzie wyjątkowa:D

    Dzisiaj troszkę o tym dlaczego Maj uważany jest za miesiąc magiczny.

    kwitnące pelargonie, białe domy niebieskie okiennice Mykonos Grecja
    Nazwa piątego miesiąca kalendarzowego ‘maj’ zgodnie z ludowym podaniem wiąże się z rzymską tradycją i rzymską boginią o imieniu Magia czytaj Maja, której nazwa pochodzi od greckiego słowa 'Μαία /Maia czytaj Mea'.
    Magia (po grecku Mea) oznacza: położną, mamkę tj.kobietę karmiącą cudze dziecko.

    Rzymska bogini Maja/Magia (w rzymskiej mitologii żona Wulkana, gr. Hefajstos) została utożsamiona z grecką nimfą Atlantydy - Meą (Maia/Μαία) kochanką Zeusa - matką Hermesa.
    Mea jest symbolem wspomożenia urodzajnej, żyznej gleby - Matki Ziemi. Sprzyja w zagadywaniu życzeń, ponieważ pomaga w ich realizacji poprzez ugruntowienie wypowiedzianych próśb.

    Magia/Maja/Mea - maj - mają - mam - mieć- moje, także nie bez przyczyny w Grecji miesiąc Maj zyskał przydomek:
    Kalominas /Καλομηνάς – Dobrodzieja
    Louloudos /Λούλουδος - Kwiecistego
    Triantafilias /Τριανταφυλλιάς / - Różanego

    Piąty miesiąc (astrologicznie przypisany Hermesowi / Merkuremu) w mitologii greckiej analogicznie odpowiadał starożytnemu 11-emu miesiącowi 'Thargiliona /Θαργηλιώνα', który czasowo wiązał się z terminem od 23 kwietnia do 23 maja (lub wg. kalendarza attyckiego 19 maja - 17 czerwca) w miesiącu którym świętowano tzw. 'Antheoforia / Ανθεοφόρια czyli Święto kwiatów', dosłownie ‘Rozkwit kwiatów’ poprzez szczególne uczczenie bogini rolnictwa Demeter oraz jej córki – władczyni ciemności, żony Hadesa/Plutona - Persefony.

    czerwone maki Mykonos Grecja
    Polny mak jeden z atrybutów Demeter i Persefony
    W maju w czasach starożytnych poprzez wspomniane 'Święto kwiatów’ celebrowano zwycięstwo życia nad śmiercią, pożegnanie nieurodzajnej zimy i powitanie płodnej wiosny. Wierzono, że kwiaty są odzwierciedleniem pięknego oblicza czczonych bogów, tak więc oddanie hołdu kwiatom równało się z oddaniem hołdu bogom. Ludność wierzyła, że zadowoleni bogowie w zamian obdarzą ich błogosławieństwem, pomyślnością, dobrobytem oraz zdrowiem.

    Kult maja zmieniał się na przestrzeni wieków w efekcie czego stracił znaczenie religijne, ale definitywnie nie zaginął. W tradycji ludowej przetrwał po dziś dzień.



    niedziela, 24 kwietnia 2016

    Przed sezonem oraz grecki majstersztyk!

    #Życie Codzienne

    W Grecji o tej porze roku, jak okiem sięgnąć wszędzie widać ludzi przy pracy, a najczęściej przy malowaniu okiennic, balkonów, krzeseł. Organizowane są plaże, tawerny, bary, kluby etc. Praca wre na dobre.
    Pracowałam i ja. Pobieliłam ściany oraz odświeżyłam kolor pergoli.
    Lubię ten czas, ponieważ wyspa zaczyna tętnić życiem. Turystów oraz ludzi do pracy przybywa. W supermarketach jest już większy tłok, trudniej znaleźć wolne miejsce do zaparkowania. - To akurat jest minus. 
    Mykonos jest tuż przed oficjalnym otwarciem sezonu turystycznego 2016. W Grecji już tak się przyjęło, że 'sezon' rozpoczyna grecka Pascha, która w tym roku przypada późno bo na dzień 1 maja, czyli za tydzień.

    Wiele się słyszy na temat Greków i ich podejścia do pracy. Z reguły, że to są lenie i wszystko wykonują po macoszemu. Na pewno wielu jest takich, że do pracy się nie kwapi i woli popijać frappe :) Wielu jest też takich, co (z obserwacji) w biurze nic nie robi do godziny 14, a potem na gwałt chce ze wszystkim zdążyć...i nie nadąża, więc siedzi sławetne nadgodziny. Tak już jest. Co roku, to samo. Ludzie w pracy się zmieniają, zachowanie pozostaje. Są też i tacy, co rzeczywiście pracują od rana do wieczora, ale niestety tych jest mniej. W Grecji jestem już dosyć sporo czasu, aby o jednym z całym przekonaniem powiedzieć: Grecy nie lubią wykonywać prac technicznych. To są urodzeni dyrektorzy. Praca fizyczna? - nie! To jest zajęcie dla obcokrajowca. Moim zdaniem, takie podejście ma pokolenie wychowane w luksusie. Do tej pory cięższe prace wykonywali za nich Albańczycy, Polacy, Bułgarzy i Rumuni. Teraz prym wiodą Pakistańczycy, choć prace w supermarkecie wciąż zarezerwowana są dla Albańczyków. Tak jest na Mykonos.

    W Grecji mało jest greckich fachowców w konkretnych technicznych zawodach typu: elektryk, stolarz, murarz, malarz, szewc etc. Przekonałam się o tym już niejeden raz.  Na początku myślałam, że to tylko tak na Mykonos, bo wyspa mała, małe środowisko itp. - myliłam się. W Salonikach mąż oddał do czyszczenia skórzaną kurtkę...i po kurtce. Tak została wyszczona, że nadaje się na śmietnik. Ja z kolei zaniosłam buty do szewca. Zwyczajnie trzeba było oderwać podeszwę, wyczyścić i przykleić mocnym dobrym klejem. Wykonałabym sama zadanie, ale niestety mam alergię na kleje...Pan co zrobił? Otóż powbijał do podeszew ok.20 gwoździków na buta, żeby spód się trzymał, po prostu. Bez czyszczenia, bez naprawy arsenał gwoździ zdobił spodnią część obuwia. Ależ nawrzeszczałam na Pana. Działo się. Nie zapłaciłam, buty wyrzuciłam na śmietnik.
    Poniżej inny przykład. Post z 17 września 2014 roku, kiedy ekipa telekomunikacji 'Ote' przyjechała zamontować nam kablówkę...


    
    
    spartaczona robota, źle umocowany kabel Mykonos Grecja
    Proszę bardzo jak 'fachowcy' efektownie poprowadzili kabel,
    grecki 'majstersztyk' ;D


    Wystarczyło do biegnącego obok plastikowego kanału pokierować przewód w lini prostej, a chłopcy co zrobili ?! - Makabra!!! Aż trudno uwierzyć, że w tym miejscu można schrzanić robotę. Kiedy zobaczyłam spartaczony detal, to myślałam, że wybuchnę. Z trudem pohamowałam złość, mówię:

    'To nie łatwiej i bardziej estetycznie by to wyglądało, gdyb kabel został poprowadzony w linii prostej? No jak to wygląda?! Jak to teraz ukryć, kiedy otwór w plastiku jest w niewłaściwym miejscu wycięty?! Trzeba robić nowy i łatać stary!!'

    Przyniosłam własne przybory i pokazując co zamierzam zrobić zabrałam się za poprawianie braku myślenia, oto efekt mojej pracy.

    czarna strzałka na białej, plastikowej osłonie Mykonos Grecja

    Panowie czerwoni ze złości, albo i wstydu, ani słowa, stanęli jak wryci i nic, zamurowało ich totalnie. Atmosfera zrobiła się niesmaczna, no ale co poradzić, kiedy fakt powiedział sam za siebie :/
    Mężczyźni zebrali manatki i odjechali.
    ALE, żeby nie było,  że nie ma wyjątków i w ciągu 16 lat pobytu w Grecji nie spotkałam greckiego fachowca... Otóż spotkałam, dwóch i to właśnie na Mykonos. Jeden, to pan elektryk starej daty, który zrobił nam porządek z kablami w mieszkaniu, a drugi, to stolarz na emeryturze, który solidnie wykonał półkę według podanego projektu oraz perfekcyjnie ją zamontował:)


    
    
    klucz, wisząca biblioteczka, książki na półce, cofdzienność Mykonos
    Bez żadnych zawiasów typu Γ oraz widocznych łączeń,
    półka wisi nad telewizorem:)





    czwartek, 14 kwietnia 2016

    Pomyślnego czy udanego miesiąca, tygodnia, dnia? - w odpowiedzi na mail.

    ycie Codzienne: Q&A

    Dostałam mail, w którym autorka wiadomości w nawiązaniu do wpisu Kalo Mina / Pomyślnego Miesiąca, poprawiła mnie, że powinnam dane wyrażenie językowe przetłumaczyć: 'udanego miesiąca', bo 'pomyślnego' brzmi przesadnie.
    (?)
    Nie mam upoważnienia, więc nie zacytuję dokładnie treści.

    Moi Drodzy oraz Droga Pani,

    wyraz 'kalos / καλός' nie oznacza udawania czyli postępowania inaczej niż się myśli, czy też ud, lub udania się do kogoś, nieudacznika, pozorów etc., więc życzyć komuś 'udanego tygodnia' znaczy tyle co życzyć zamętu i huśtawki, bo albo się coś uda albo się nie-uda - żonglerka, więc moim zdaniem lepiej nie życzyć nic, niż wprowadzać życzeniowy zamęt.
    Kalos w tym wyrażeniu językowym oznacza pomyślność, czyli życzenie, aby w nadchodzącym miesiącu wszystko szło zgodnie z Twoją myślą, aby Twoje założenia, plany szły po Twojej myśli, tak jak Ty tego chcesz...(więc pozostaje myśleć pozytywnie, konkretnie:).
    Wyjątek stanowi wyrażenie: udanej zabawy. Tutaj wyraz 'udany' jest adekwatny, bo wiadomo jak zabawa, to maskarada i udawanie, zwłaszcza po kilku głębszych, po których się myśli inaczej ;)


    Język polski jest bardzo piękny, zawiera wiele bardzo pozytywnych słów. Słowo pomyślność charakteryzuje bardzo potężna energia sprawcza - coś idzie zgodnie z Twoją myślą, czyli ziści się według Twojej myśli,  więc nie uważam, żeby to była przesada - wręcz przeciwnie.
    Ale wolna wola. Kto chce niech żyje pomyślnie, a kto chce - niech udaje.


    Pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności, zawsze i wszędzie :)


    żółty kwiat na tle błękitnego greckiego nieba i morza, Ornos kwiecień 2016

    wtorek, 12 kwietnia 2016

    Frikase a-la Ellinika, czyli potrawka cielęca z sałatą w sosie cytrynowo-jajecznym

    #Smaki Grecji
    Niedziela, 20 października 2014

    Obiad nie okazał się 'friki' :)) - w adnotacji do wpisu pt. 'Co to jest 'frikase', co to jest 'friki?'. Całkiem sprawnie połączyłam masę jajeczno-cytrynową z mięsnym wywarem efektem czego powstał aksamitny sos:)

    na talerzu potrawka cielęca mięso w sosie cytrynowo-jajacznym z sałatą
    SKŁADNIKI
    1 - 1,200 kg cielęciny
    6-7 świeżych cebulek ze szczypiorem
    5 ząbków czosnku
    3 główki rzymskiej sałaty
    1/3 szkl. oliwy z oliwek
    2 szkl.gorącej wody 
    2 jaja
    2-3 cytryny
     pęczek posiekanego koperku
    sól, pieprz
    WYKONANIE
    •  Mięso pokroić na większe kawałki i obsmażyć z obu stron na rumiano.
    •  Zalać gorącą wodą, dodać połowę posiekanego koperku i dusić ok. 45 min.
    •  Na patelnię wlać resztę oliwy,  rozgrzać i dodać: posiekaną cebulkę ze szczypiorem, posiekany czosnek oraz koperek, wszystko razem chwilkę podsmażyć. Połączyć z mięsem.
    •  Na 15 min.przed końcem gotowania (czas zależy od mięsa) dodać pokrojoną na grube kawałki sałatę. Potrawę lekko wymieszać. Zagotować i zdjąć z ognia.
    • SOS jajeczno-cytrynowy. Białka ubić na sztywną pianę, żółtka lekko roztrzepać. Składniki połączyć. Należy wlewać żółtka bardzo powoli, aby piana nie osiadła i mieszać ręcznie. Do utworzonej masy dodać sok z cytryny - również wlewać bardzo powoli i mieszać. Do cytrynowo-jajecznej masy dodać szklankę mięsnego wywaru. Płyn wlewać bardzo powoli cały czas mieszając, aby zawartość nie uległa zważeniu. Tak samo postępować przy wlewaniu masy do garnka.
    • Doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia.

    Danie polecam przygotować osobom, które nie boją się eksperymentować w kuchni jak i również kochają kwaskowy smak :)
    Potrawa jest smaczniejsza na drugi dzień.

    Smacznego!


    Co to jest FRIKASE? Co to jest FRIKI?

    ycie Codzienne
    Piątek, 17 października 2014r

    Zastanawiam się co tu ugotować w niedzielę na obiad?...Theo rzuć pomysł!
    - Ugotuj frikase / φρικασέ.
    Frikase...a co to jest?
    - Danie mięsne z zieleniną.
    Frikase...od friki ?
    - Nie, od francuskiego słowa fricassée, ale nie wiem co ono konkretnie oznacza...
    Dobra, to poszukam informacji. Zorientuję się co to jest i 'z czym to się je'.
    greckie słowa frikase / φρικασέ, friki / φρίκη  francuskie fricassée
    friki / gr.φρίκη - głęboka obawa o coś, coś strasznego



    Wynik poszukiwań
    Frikase, to francuska potrawka garnkowa, która składa się z białego mięsa, zielonych warzyw, sosu mlecznego lub śmietanowego z odrobiną cytryny,
    natomiast
    greckie frikase najczęściej przyrządzane jest z wieprzowiny lub cielęciny z dodatkiem dzikich jadalnych roślin tzw. agriochorta / αγριόχορτα lub zielonej sałaty, lub obu. Potrawka zaprawiana jest sosem jajeczno-cytrynowym tzw. avgolemono.

    
    agriochorta / αγριόχορτα , zielenina, dzika jadalna roślinność
    Chorta / χόρτα

    No dobra, już wiem co znaczy tajemnicze 'frikase', więc teraz czas na przepis...



    Kliknęłam w wyszukiwarkę. Moją uwagę przyciągnęło danie opublikowane na stronie sintagespareas.gr pt. 'Cielęcina frikase z zieloną sałatą'. Przepis wydał się być w miarę łatwym, chociaż wykonanie sosu jajeczno - cytrynowego, dodanie do potrawy i uniknięcie zważenia całości nieco ostudził mój zapał, ale ostatecznie podjęłam wyzwanie, więc...

    ...w niedzielę na obiad ugotuję danie; się okaże, czy to będzie 'greckie frikase' czy 'greckie friki' ;)

    Przepis oraz wynik gotowania TUTAJ