niedziela, 24 kwietnia 2016

Przed sezonem oraz grecki majstersztyk!

#Życie Codzienne

W Grecji o tej porze roku, jak okiem sięgnąć wszędzie widać ludzi przy pracy, a najczęściej przy malowaniu okiennic, balkonów, krzeseł. Organizowane są plaże, tawerny, bary, kluby etc. Praca wre na dobre.
Pracowałam i ja. Pobieliłam ściany oraz odświeżyłam kolor pergoli.
Lubię ten czas, ponieważ wyspa zaczyna tętnić życiem. Turystów oraz ludzi do pracy przybywa. W supermarketach jest już większy tłok, trudniej znaleźć wolne miejsce do zaparkowania. - To akurat jest minus. 
Mykonos jest tuż przed oficjalnym otwarciem sezonu turystycznego 2016. W Grecji już tak się przyjęło, że 'sezon' rozpoczyna grecka Pascha, która w tym roku przypada późno bo na dzień 1 maja, czyli za tydzień.

Wiele się słyszy na temat Greków i ich podejścia do pracy. Z reguły, że to są lenie i wszystko wykonują po macoszemu. Na pewno wielu jest takich, że do pracy się nie kwapi i woli popijać frappe :) Wielu jest też takich, co (z obserwacji) w biurze nic nie robi do godziny 14, a potem na gwałt chce ze wszystkim zdążyć...i nie nadąża, więc siedzi sławetne nadgodziny. Tak już jest. Co roku, to samo. Ludzie w pracy się zmieniają, zachowanie pozostaje. Są też i tacy, co rzeczywiście pracują od rana do wieczora, ale niestety tych jest mniej. W Grecji jestem już dosyć sporo czasu, aby o jednym z całym przekonaniem powiedzieć: Grecy nie lubią wykonywać prac technicznych. To są urodzeni dyrektorzy. Praca fizyczna? - nie! To jest zajęcie dla obcokrajowca. Moim zdaniem, takie podejście ma pokolenie wychowane w luksusie. Do tej pory cięższe prace wykonywali za nich Albańczycy, Polacy, Bułgarzy i Rumuni. Teraz prym wiodą Pakistańczycy, choć prace w supermarkecie wciąż zarezerwowana są dla Albańczyków. Tak jest na Mykonos.

W Grecji mało jest greckich fachowców w konkretnych technicznych zawodach typu: elektryk, stolarz, murarz, malarz, szewc etc. Przekonałam się o tym już niejeden raz.  Na początku myślałam, że to tylko tak na Mykonos, bo wyspa mała, małe środowisko itp. - myliłam się. W Salonikach mąż oddał do czyszczenia skórzaną kurtkę...i po kurtce. Tak została wyszczona, że nadaje się na śmietnik. Ja z kolei zaniosłam buty do szewca. Zwyczajnie trzeba było oderwać podeszwę, wyczyścić i przykleić mocnym dobrym klejem. Wykonałabym sama zadanie, ale niestety mam alergię na kleje...Pan co zrobił? Otóż powbijał do podeszew ok.20 gwoździków na buta, żeby spód się trzymał, po prostu. Bez czyszczenia, bez naprawy arsenał gwoździ zdobił spodnią część obuwia. Ależ nawrzeszczałam na Pana. Działo się. Nie zapłaciłam, buty wyrzuciłam na śmietnik.
Poniżej inny przykład. Post z 17 września 2014 roku, kiedy ekipa telekomunikacji 'Ote' przyjechała zamontować nam kablówkę...




spartaczona robota, źle umocowany kabel Mykonos Grecja
Proszę bardzo jak 'fachowcy' efektownie poprowadzili kabel,
grecki 'majstersztyk' ;D


Wystarczyło do biegnącego obok plastikowego kanału pokierować przewód w lini prostej, a chłopcy co zrobili ?! - Makabra!!! Aż trudno uwierzyć, że w tym miejscu można schrzanić robotę. Kiedy zobaczyłam spartaczony detal, to myślałam, że wybuchnę. Z trudem pohamowałam złość, mówię:

'To nie łatwiej i bardziej estetycznie by to wyglądało, gdyb kabel został poprowadzony w linii prostej? No jak to wygląda?! Jak to teraz ukryć, kiedy otwór w plastiku jest w niewłaściwym miejscu wycięty?! Trzeba robić nowy i łatać stary!!'

Przyniosłam własne przybory i pokazując co zamierzam zrobić zabrałam się za poprawianie braku myślenia, oto efekt mojej pracy.

czarna strzałka na białej, plastikowej osłonie Mykonos Grecja

Panowie czerwoni ze złości, albo i wstydu, ani słowa, stanęli jak wryci i nic, zamurowało ich totalnie. Atmosfera zrobiła się niesmaczna, no ale co poradzić, kiedy fakt powiedział sam za siebie :/
Mężczyźni zebrali manatki i odjechali.
ALE, żeby nie było,  że nie ma wyjątków i w ciągu 16 lat pobytu w Grecji nie spotkałam greckiego fachowca... Otóż spotkałam, dwóch i to właśnie na Mykonos. Jeden, to pan elektryk starej daty, który zrobił nam porządek z kablami w mieszkaniu, a drugi, to stolarz na emeryturze, który solidnie wykonał półkę według podanego projektu oraz perfekcyjnie ją zamontował:)




klucz, wisząca biblioteczka, książki na półce, cofdzienność Mykonos
Bez żadnych zawiasów typu Γ oraz widocznych łączeń,
półka wisi nad telewizorem:)





1 komentarz :

  1. Widzisz, każde państwo ma swoją tanią siłę roboczą w postaci imigrantów... W Rosji ta rola przypada Tadżykom, Uzbekom, Kirgizom etc. Ze spieprzaniem roboty to i tutaj jest podobnie... :D jak nie przypilnujesz, to potem takie cuda masz w domu i weź potem myśl, jak to załatać! Pozdro :)

    OdpowiedzUsuń