sobota, 25 czerwca 2016

Z podróży#9 - Klasztor Nea Moni - z cyklu: Chios poza szklakiem unikatowej mastichy.

#Podróże po Grecji
Dzień3, część1.
W trzecim dniu pobytu zwiedziliśmy środkową część wyspy. Oddalony o 12 km od miasta Chios - klasztor Nea Moni oraz zachodnie wybrzeże: Avgonima, Anavatos, Volossos.

Dzisiaj zbieram was do wnętrza zabytkowego monasteru. 

Klasztor położony jest na wysokości 670m.npm. w dolinie otoczonej częściowo zalesionymi górami - głównie sosnami. Od 1990 r. figuruje na liście UNESCO.
Zabytkowy klasztor Nea Moni otoczony cyprysami Chios Grecja
 Zgodnie z chrześcijańską symboliką, monaster otaczają: cyprysy i drzewa oliwne. Gatunek ma znaczenie. Wspominam o tym TUTAJ
Widok na góry i doliny panorama Chios Grecja
Zanim zajrzymy do środka świątyni, to powiem wam, że w ostatnich latach zalesienie obszaru wokół monasteru znacznie zubożało.
Powodem są liczne pożary, które prawie każdego roku dotykają środkową i północną część wyspy.
Podpalenia przypisywane są Turkom, choć jak dotąd nikt nikogo nie złapał i niczego nie udowodnił.

opalone pnie drzew na tle błękitnego nieba Chios Grecja
No szkoda...

Znaleźliśmy się na podwórzu klasztoru. Na szczęście dla nas nie było turystów. Byliśmy jedynymi zwiedzającymi osobami. Pracownik, który reperował dach poinformaował mnicha o naszej obecności.
Po chwili pojawił się zakonnik i otworzył nam drzwi do świątyni. Kiedy weszliśmy do środka i rozejrzałam się po wnętrzu, to poczułam się tak, jakbym znalazła się w miniaturowej katedrze Bożej Mądrości.
TU i TUTAJ możecie zobaczyć zdjęcia katedry.
Nie wiem...architektura, mozaiki, omphalion...nie jestem pewna, chyba kolorystyka narteksu a nawet bardziej zapach miejsca spowodowały, że pamięć przywołała obraz wnętrza Hagii Sophii.

grecki mnich w drzwiach monasteru Nea Moni Chios Grecja
Wnętrze pronarteksu zewnętrznego przedsionka w Nea Moni Chios Grecja
Pronarteks ( zewnętrzny narteks) - czyli przedsionek przed przedsionkiem
narteks przedionek świątyni Nea Moni Chios Grecja
Narteks - przedsionek przed katholikon
marmurowy ikonostat w świątyni Nea Moni Chios Grecja
Katholikon - czyli centralna część świątyni - wraz z kopułą spoczywa
na ośmiokątnej podstawie. Jest to konstrukcja spotykana tylko na Chios i Cyprze.


Nea Moni zaliczana jest do najważniejszych zabytków na greckich wyspach. Na jej wzór wybudowano świątynię pw. Świętych Apostołów - wspominam o tym TU przy opisie wioski mastichowej Pyrgi.
Mozaiki, które zdobią centralną część świątyni datowane są na XI wiek i należą do największych arcydzieł średniowiecza. Tej samej klasy mozaiki figurują w Dafni Attyce oraz Osios Lukas w Voiotia/Beocja.


bizantyjska mozaika przedstawiająca Chrzest Chrystusa Nea Moni Chios Grecja
Chrzest


zabytkowa mozaika obrazująca Ukrzyżowanie Chrystusa Nea Moni Chios Grecja
 Ukrzyżowanie. Nad łukiem sześcioskrzydłe serafimy.
piękna mozaika Wskrzeszenie w świątyni klasztoru Nea Moni Chios Grecja
Wskrzeszenie Łazarza


bizantyjska mozaika przedstawiająca świętych klasztor Nea Moni Chios Grecja
Postacie Świętych
mozaika na kopule świątyni Nea Moni  Chios Grecja
Postacie Świętych
Budowa świątyni wiąże się z osobą Konstantyna IX Monomacha oraz trzech eremitów o imieniu: Nikistas, Joanis, Josif. 
Według legendy trzej eremici podczas wieczornej głębokiej medytacji (przez kilka wieczorów z rzędu) byli świadkami dziwnego zjawiska, które zachodziło na zboczu zalesionej góry. -Nadzwyczajny blask oświetlał stok. Świetlista łuna wskazywała konkretne miejsce. Po naradzie, pustelnicy zdecydowali, że dotrą do tajemniczego źródła i wyjaśnią sprawę. Niestety gęsty las uniemożliwiał zadanie, więc... podłożyli ogień. Las spłonął. Kiedy dotarli na miejsce zobaczyli, że roślina o nazwie mirt wogóle nie została tknięta płomieniami, a na dodatek na gałązkach widniał przedziwny obraz przedstawiający Matkę Bożą z otwartymi ramionami bez Dzieciątka. Pustelnicy zabrali ikonę do jaskini. Jeszcze tego samego dnia obraz zniknął. Został odnaleziony nazajutrz w miejscu pożogi. Eremici odczytali zjawisko jako znak, że w tym miejscu ma powstać świątynia poświęcona Matce Bożej. Wybudowali cerkiew pw. Bogurodzicy oraz cele klasztorne dla nich samych.
Pewnej nocy w czasie snu Matka Boża objawiła się pustelnikom i nakazła im udać się na wyspę Lesbos i oznajmić wygnanemu Konstantynowi, że niebawem uda się do Konstantynopola i zasiądzie na tronie cesarskim. Mężczyźni wyruszyli w drogę. Uzyskali audiencję u Konstantyna i opowiedzieli o niezwykłym śnie. Monomachos z niedowierzaniem i obawą wysłuchał historii, obawiał się podstępu. Kiedy pustelnicy zapewnili, że nie chcą żadnych pieniędzy, tylko przyrzeczenia, że po objęciu korony cesarskiej ów wybuduje świątynie godną Bogurodzicy, Monomachos uwierzył i na znak wiary, i honoru podarował eremitom własny pierścień. Kiedy przepowiednia się ziściła i Monomachos zasiadł na tronie cesarskim, pustelnicy ponownie udali się na spotkanie, aby przypomnieć władcy o złożonym przyrzeczeniu. Wzruszony Monomachos rozkazał budowę świątyni. Zanim jednak rozpoczęto prace to zezwolił eremitom wybrać pośród cerkwii Konstantynopola (za wyjątkiem Haghii Sophii) na jakie podobieństwo ma zostać postawiona nowa świątynia. Mnichowie wybrali mniejszą cerkiew Świętych Aposotołów. Prace rozpoczęto w 1042 r ukończono w 1055. Od tej pory Stary Klasztor zyskał miano nowego - Nea Moni / Nowy Klasztor.


na obrazie trzej greccy eremici w czarnych szatach Chios Grecja
Trzej Pustelnicy z cudowną ikoną Matki Bożej

Podczas masakry Chios w 1822 roku, 2 kwietnia Turcy splądrowali świątynię, a następnie ją podpalili. Mnichów oraz mieszkańców, którzy schronili się przed inwazją brutalnie uśmiercono. Dzieciom rozłupano głowy siekierą. W barbarzyński sposób zginęło 3.500 ludzi.
Szczątki ofiar przechowywane są w ossarium - kaplicy przy bramie, fot.poniżej.  
Pomimo pożogi ikona Matki Bożej cudownie ocalała. W 1881 trzęsienie ziemi znacznie naruszyło budowlę, a sto lat później kolejny pożar dokonał poważnych zniszczeń. Obraz Bogurodzicy po raz kolejny ocalał.

grecki mnich zdąża w kierunku otwartych drzwi klasztor Nea Moni Chios Grecja
czaszki w ossarium Chios Grecja klasztor Nea Moni
Oprócz głównej świątyni i ossarium w skład kompleksu klasztornego wchodzą: średniowieczna jadalnia - refektarz oraz cysterna.
- Były to ostatnie w kolejności miejsca, które zwiedziliśmy. 

donice z kwiatami, wysoka akacja na podwórzu klasztoru Nea Moni Chios Grecja

marmurowy podłużny stół - trapeza w muzeum klasztoru Nea Moni Chios Grecja
Trapeza

widok na ukrytą w murze klasztoru - cysternę Chios Grecja
Sklepienie ze zbiornikiem wody pitnej

wnętrze cysterny Nea Moni Chios Grecja
Wnętrze cysterny widziane zza kraty z zewnątrz.
Za każdym razem, kiedy patrzę na  zdjęcie, to mam wrażenie, że przedstawia jakąś scenę z gwiezdnych wojen.

Podsumowując: niewątpliwie klasztor Nea Moni należy do jednych z najważniejszych atrakcji Chios. Trzeba koniecznie zobaczyć.

*
Ruszyliśmy dalej. Przed nami kolejny punkt wycieczki - zachodnie wybrzeże - Wioska Anavatos

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz