piątek, 17 czerwca 2016

Poczęstunek w greckiej tawernie.


#Smaki Grecji

W prawie każdej greckiej gospodzie jest tak, że po obfitym posiłku goście zostają uraczeni - na koszt firmy - deserem. Jest to tzw. kerasma tou magaziou / κέρασμα του μαγαζιού. W zależności od regionu, a także zwyczajów panujących w danej restauracji / tawernie poczęstunek jest mniej lub bardziej obfity. Zanim kelner przyniesie rachunek (lub wraz z rachunkiem), to na stół na koszt firmy postawi:
 
  • talerz z kawałkami różnych ciast np. baklawy, kadaifi, rewani, galaktoboureko (lub tylko jednym gatunkiem ciasta)
  • sezonowymi świeżymi owocami lub owocami w cukrze tzw. gliko koutaliou
  • lodami, chałwą lub greckim jogurtem z różnymi dodatkami
na talerzu greckie specjały kadaifi, galaktobureko, pokrojone jabłka, obrana mandarynka, pomarańcza, lody
Nitkowe ciasto, to kadaifi,  obok lodów - galaktobureko

grecki deser na talerzu revani, kadaifi, lody, świeże owoce
Po lw.stronie zdjęcia - kadaifi, po pr. z wiórkami kokosowymi - rewani
grecki jogurt z gliko koutaliou
Ubity na puszystą masę jogurt. Na wierzchu kwałki czereśni
w gęstym cukrowym syropie - gliko koutaliou. Popularny deser na Chios, Lesbos, Samos.

  •  lub postawi karafkę z pysznym likierem o smaku mastichy, mięty, goździków, cytryny etc. Czasami poda 'sfinaki' tj.  'po kieliszku' czyli przyniesie tylko kieliszki napełnione trunkiem np. raki.
grecka tawerna na stole karafka z likierem cytrynowym obok kieliszki
Limoncello - likier cytrynowy
grecka tawerna na stole gorące raki, chałwa w cynamonie , kieliszki
Gorące raki z laską cynamonu do chałwy w cynamonie  - postny poczęstunek

 
  • ipovrichio - deser głównie podawany dzieciom
  • kawę espresso
 
Tawerny prowadzone z dziada pradziada mają w zwyczaju częstować gości deserem domowej roboty. Dwa lata temu  na wyspie Tinos  miałam przyjemność zjeść deser, który szczególnie utkwił mi w pamięci; był to najdziwniejszy cymes którym mnie uraczono kiedykolwiek. Po zakończonym posiłku kelner przyniósł marynowane (razem z nieco zielonkawą skórką), pokrojone w talarki, obficie polane miodem i posypane cynamonem - ziemniaki. Z uśmiechem na twarzy zakomunikował, że jest to deser przyrządzany według recepty przekazywanej z pokolenia na pokolenie w rodzinie właściciela tawerny. Wiedzieliśmy, że wyspa Tinos słynie z przystawek ziemniaczanych (więcej w temacie TUTAJ) ale żeby ziemniaki podawać jako słodki deser (?) - Było to dla nas lekkim zaskoczeniem.
Z pewną obawą skosztowaliśmy podaną nam żywność... Dla podniebienia deser okazał się być przyjemnym doświadczeniem samkowym. Nie potruliśmy się :D


Na Mykonos najczęściej podawane są kawałki arbuza lub/i melona, porcje chałwy, lub jakiś deser błyskawiczny z marketu lub aż dwa cukierki żelkowe, a niekiedy zwykłe NIC!


na talerzu kawałki arbuza i melona

na talerzu deser kawałki kremu karmelowego z rodzynkami



I pomyśleć, że Mykonos jest najdroższą grecką wyspą...




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz