wtorek, 5 lipca 2016

Wspomnienie Santorini z cyklu: Podróże po Grecji.

#Podróże po Grecji

Wyspę Świętej Ireny odwiedziłam w roku 2009. Nie była to podróż zaplanowana. Pewnego dnia całkiem niespodziewanie w moim miejscu pracy poinformowano mnie, że mam wrócić do domu, spakować walizki bo za godz. wypływam do Santorini. Ot tak po prostu! Rano poszłam do pracy na Mykonos, a po południu byłam już w pracy w Santorini. Często zdarzają się takie wymysły, no ale tak to już jest w niezorganizowanej Grecji.

 białe domki na tle greckiego morza Fira Santorini Grecja
Wyspa nie wywarła na mnie wrażenia typu 'wow'. Do tej pory zastanawiam się dlaczego (?). Najprawdopodobniej przyczyną było zmęczenie. Podróże źle znoszę. Zawsze potrzebuję dnia, aby dojść do siebie. Niestety nie było czasu na regenerację sił. Santorini zwiedziłam w pośpiechu. Nie mam też wiele pamiątkowych zdjęć.
Pośród części fotografii, które odzyskałam po tym jak w 2014 jakiś niezidentyfikowany wirus zrobił czystki w archiwum zdjęć odnalazłam kilka upamiętniających Thirę.
Nie są to dobre jakościowo zdjęcia. Aparat fotograficzny upadł niefortunnie na asfalt w efekcie czego pojawiło się uporczywe drganie kamery. Za każdym razem kiedy chciałam pstryknąć fotkę musiałam aparat stabilizować powtarzając kilka razy czynność włączania i wyłączania. Jednym słowem w miarę dobrych zdjęć (biorąc pod uwagę moje zdolności) robić się nie dało.

kubistyczna zabudowa w Fira  Santorini Grecja
Tutaj przykład. Zanim aparat się ustabilizował, to w panoramę wkradła się turystka. No i taki efekt :/
Oia Santorini
Pobyt na Santorini nie kojarzy mi się z przyjemnie spędzonym czasem. Nawet opiewany na całą Grecję zachód słońca  nie wywarł na mnie szczególnego wrażenia.
- Najwyraźniej zmęczenie sięgnęło Zenitu.

purpurowy zachód słońca w Fira Santorini Grecja
kubistyczna budowla zawieszona na klifie w Fira Santorini na tle purpurowego zachodu słońca
Oia.
Purpurowe barwy zachodzącego słońca, to widok spotykany w całej Grecji.

Piękna Santorini nie jest odpowiednim miejscem dla osób, które do Grecji jadą, aby wypocząć na piaszczystej plaży, bowiem plaże Thiry, to ciemny - niczym z piekła rodem - piach ozdobiony czarnymi wulkanicznymi kamykami. Nic więc dziwnego, że miejscowa ludność uważała (nie tak dawno - sto lat temu), że wyspę nawiedzają wampiry.
W roku 2009 wyspę co prawda wampiry nie nawiedziły, ale w zamian objawiła się chmara krwiopijczych komarzyc. Jak one mnie tam kąsały, to koszmar! To był masowy zorganizowany atak rozłoszczonych bab! W tym wydarzeniu był jednak plus. Dowiedziałam się, że niski poziom żelaza oraz niedobór wit z grupy B powoduje, że komary traktują ciało jak suto zastawiony stół. Najprawdziwsza prawda.

Ludzie mają różne wspomnienia związane z pobytem w danej miejscowości - moje wspomnienie Santorini, to właśnie metoda na komary. Dobre i tyle. W roku 2015 podjęłam próbę odwiedzenia wyspy, niestety plany zostały pokrzyżowane. Wspominam o tym TUTAJ.


biały grecki kościołek z niebiską kopułą na tle morza Fira Santorini Grecja
grecka biała cerkiew z napisem do not step on the church Santorini Grecja


 Na zakończenie garść faktów związanych z nazwą wyspy.  Santorini posiada ich dwie, żeby nie powiedzieć kilka:
  • starożytną oficjalną - Thira, która pochodzi od pierwszego mieszkańca wyspy Spartanina o imieniu Thiras. (Min. bilety promowe do Santorini oznaczone są nazwą Thira)
  • turystczną - Santorini, która jest nazwą złożoną z dwóch członów Santa Irena / Święta Irena.
Uważa sią, że nazwa wyspy uległa zmianie w XIIw za sprawą krzyżowców. Rycerstwo IV krucjaty, które w tym czasie zaopatrywało się w prowiant na Satnorini (ich postój zlokalizowany był obok kościoła poświęconego patronce wyspy Świętej Irenie z Salonik po grecku Αγία Ειρήνη / Agia Irni ) zaczęło używać łacińskiej nazwy kościoła - Santa Irena i tymże mianem oznaczać wyspę na mapach żeglarskich.
Pozostałości kościoła, znajdują się w południowej części wyspy w miejscowości Perissa. Do roku 1992 w którym w Thira odkryto ruiny starochrześcijańskiej bazyliki pod wezwaniem Świętej Ireny, uważano, że kościół był kaplicą katedry (pod tym samym wezwaniem) z Thirassia. Odkrycie zmieniło pogląd.
  • inne nazwy wyspy
W starożytności przed wybuchem wulkanu wyspa miała okrągły kształt i nosiła nazwę Στρογγύλη /Stroggili - Okrągła. Nieco później znana była jako Καλλίστη /Kallisti - Najpiękniejsza, a za czasów okupacji tureckiej - Δερμετζίκ /Dermetzik - Mały Wiatrak.

Po odzyskaniu przez Grecję niepodległości nazwa Thira została uznana za oficjalną, jednakże utrzymane oznaczenie wyspy na zagranicznych mapach jako Santa Irena spowodowało, że greckie miano Thira nie miało szans na przebicie. Z biegiem lat nazwa Santa Irena uległa przemianie słowotwórczej. Grecy zaczęli nazywać wyspę 'po swojemu' - Santorini - i tak już pozostało.


5 komentarzy :

  1. Hej Oliwko! ale ciekawe rzeczy piszesz i robisz fajne zdjęcia.Niesamowita architektura, czarny wampirowy piasek? Jestem tym wszystkim zachwycona oprócz...komarów! Czy w całej Grecji jest ich tak dużo? a koło Pargi też? Mnie tak komary nie atakują ale martwię się o męża, jest na nie uczulony. Czy jak się bierze witaminy z grupy B to tak się nie wpijają? Dziękuję za świetny blog i proszę o więcej. Pozdrawiam i dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa. Z komarami, to jest tak, że one atakują właśnie osoby, które mają niedobór witamin z grupy B oraz żelaza. Kiedy poziom jest wyrównany, to komary nie zbliżają się do człowieka. Przerobiłam, to na własnej skórze. Jeszcze jedna rzecz. Kiedy na przykład ukąszenie jest widoczne na ciele, a nie swędzi, to jest to informacja, że poziom witamin I żelaza nie jest dostatecznie wysoki lub zaczyna spadać. Przy prawidłowym poziomie one się nie zbliżają. Fruną gdzieś indziej szukać ofiary, dlatego trudno mi jest odpowiedzić czy obecnie jest dużo komarów czy nie. Mnie już nie kąsają. Jednym słowem wystarczy dbać o zdrowie:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki serdeczne za wyczerpującą odpowiedź. A zapytałam czy jest ich dużo, bo ktoś tam na forum napisał, że zjadały ich komary żywcem. Weźmiemy ze sobą co się da p/komarom i już. Pozdrawiam i dobrej nocy

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda na to, że ten ktoś z forum ma właśnie niedobór żelaza i witamin grp.B, tak ja miałam w 2009. Mnie wtedy, to też praktycznie żywcem zjadły. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam kilka lat temu. Komarów nie było, ale strzeżcie się osłów w Firze :) Spryt i niepodkute kopytka. Zjazd na oślim grzbiecie do portu po kamiennych, wyślizganych schodach zapamiętam na zawsze :)
    Najładniejsza jest Oia - jedna wielka pocztówka, najpiękniejsze miejsce pod greckim słońcem.

    OdpowiedzUsuń