środa, 10 sierpnia 2016

Dziki Hiacynt - mityczny kochanek Apolla.

#Greckie Opowieści

W następnym wpisie zabiorę was do starożytnej Delos - miejsca narodzin Artemidy i Apolla na której min. sfotografowałam dziki kwiat - Hiacynt / Ὑάκινθος / Jakintos ( spolszczona wersja Jacek), który według legendy był mitycznym kochankiem Apolla.
Zgodnie z podaniem Hiacynt zanim stał się kwiatem był urodziwym atletą, synem Amyklasa ze Sparty o którego względy zabiegał Apollo oraz bóg zachodniego wiatru - Zefir.


Attyckie czerwone malowidło wazowe Hiacynt i Apollon
Attycka waza z Tarkynia. Czerowne malowidło 480r. pne
przedstawia Hiacynta i Apolla. Znajduje się w Muzemu Sztuk Pięknych w Bostonie.
Źródło fot. wikipedia
Biały, dziki Hiacynt. Wyspa Delos Cyklady
Sprostowanie 31.10.2016. Fotografia przedstawia kwitnącą urginię morską, a nie 'dzikiego hiacynta'. (Na Mykonos przez niektórych, kwiat błędnie nazywany jest 'jakintosem'...stąd nieporozumienie. Wyjaśnienie TUTAJ).

Słowo 'jakintos' jest reliktem językowym. Nie znalazłam konkretnego wytłumaczenia co oznacza, a  może ktoś z was wie i zechce podzielić się wiedzą?
Motyw homoseksualizmu przewija się mitologii greckiej zresztą nie tylko greckiej i nie tylko w mitologii...Na szczęście dla osób odmiennej orientacji seksualnej, papież Franciszek nie propaguje faszystowskiego poglądu typu homoseksualiści ludzie gorszej kategorii.
 Cyt. 'Katolicy i inni chrześcijanie muszą prosić o wybaczenie nie tylko osoby homoseksualne. Muszą prosić Boga, by wybaczył, że ich dyskryminowali i wzbudzali wrogie postawy wobec nich – powiedział Franciszek'.
O ho ho, jakiż to  cios wobec fanatyków 'nieskazitelnych'  chrześcijan.

Czy fanatycy kościoła, którzy alarmują gdzie się tylko da, że są osobami wierzącymi (w podtekście: wybranymi, nietykalnymi, nieomylnymi, wyjątkowymi, dobrymi etc.) rozumieją pojęcie miłosierdzia? Nie. Fanatyzm wyklucza miłosierdzie i vice versa. 
Kościół i to katolicki dopuścił się zbrodni (krucjaty) w imię Boga Najwyższego. Oprócz mordów na niewiernych dokonał dewastacji świątyń. Na przykład, bojownicy chrześcijańscy - krzyżowcy zdewastowali Katedrę Bożej Mądrości - Hagia Sophia w Konstantynoplou. Nawet Turcy nie dokonali takiego zniszczenia jak katolicy. Chrześcijanie złupili i ograbili chrześcijańską świątynię!! Obecnie zbrodni dokonują bojownicy Isis. Jest różnica? Nie ma. Głupota, tak jak powiedział Einstein nie ma granic. Tożsamości i statusu, też nie ma. Szkoda, że leczyć się jej nie da. W każdej organizacji znajdą się ludzie i ludziska.
Na przykład mój kolega, który jest księdzem, skwitował głupotę ludzką w poniższy sposób, chociaż kwitowanie głupoty nie było jego zamierzeniem: 
'Ksiądz zawsze wie co się dzieje u niego w parafii. Ja siedzę w tym biznesie (!!) kilka lat, więc wiem o czym mówię... Ludzie, to ciemna masa. Ludzie księdzu nie powiedzą? wszystko powiedzą! Wystarczy, umiejętnie za język pociągnąć'.
Ilu jest takich 'duchownych', którzy w 'biznesie' siedzą -naście, -dziesiąt lat w tłuszcz obrastają i wydają za życia wyroki na innych? Którzy tak doskonale rozumieją pojęcie miłosierdzia, że za darmo nie udzielą sakramentu chrztu, komunii, ślubu...za darmo nie pochowają, bo - jak powiedział ów kolega - przecież mają kasę z pogrzebowego'(- w nawiązaniu do pogrzebu w ubogiej rodzinie, którą on i ja znamy...)  Otóż moi drodzy, takich 'uduchowionych' sług bożych jest tysiące... 
Osoba, która rozumie pojęcie miłosierdzia, najnormalniej w świecie wie, że nie ma prawa oceniać drugiego człowieka w kategoriach: gorszy, lepszy, wywyższać się. Osoba ta po prostu rozumie, że nie jest lepsza, bo niby co ją czyni lepszą od osoby naprzeciwko? Na świecie żyjemy krótko, po co więc spędzać czas na wytykaniu innych palcami? Mnie nie przeszkadzają osoby innego wyznania, narodowości czy też orientacji seksualnej. Niech sobie żyją w spokoju. Niech każdy żyje tak, aby nie czynił świadomie krzywdy innym. I niech nikt nikogo nie straszy i na siłę nie uszczęśliwia!!

wyspa Delos , zabytkowe ruiny starożytnej Delos Cyklady Grecja

To taka mała dygresja. Polonista w liceum na koniec 2 godzinnych, włącznie z przerwą, zajęć lekcyjnych kwitował swój 2 godz. nie na temat wywód słowami: taka mała dygresja, to tak na marginesie :D Tyle z jęz. polskiego zapamiętałam.
...więc wracam do tematu.

Jak głosi legenda, pewnego dnia Apollo razem z Hiacyntem ćwiczyli rzuty dyskiem nie zdając sobie sprawy, że zazdrosny Zefir śledzi ich z ukrycia...
W momencie kiedy Hiacynt rzucił Apollinowi tarczę, Zefir z zazdrości zawiał w taki sposób, że dysk powrócił w stronę nadawcy zadając krwawy cios. Uderzenie było zbyt silne, aby młodzieniec mógł przeżyć... Apollon z rozpaczy zapłakał. Wówczas z rozlanej krwi wyrósł piękny kwiat, na którego płatkach zarysował się kształt litery Y -Ὑάκινθος. Apollo na cześć ukochanego nazwał roślinę Hiacyntem, natomiast ciało młodzieńca zabrał na Olimp, aby nie zgniło w Hadesie.

Obraz olejny przedstawiający śmierć Hiacynta
'Śmierć Hiacynta' malarstwa Giovvaniego Batista Tiepolo 1957.
Obraz znajduje się
w Muzeum Thyssen -Bornemisza w Madrycie.
Źródło fot. wikipedia
Mit o Hiacyncie był również inspiracją dla W.A Mozarta, który w 1767r. napisał operę pt. 'Apollo i Hiacynt' KV 38.

Zobacz również: Mit o Krokusie.