wtorek, 20 grudnia 2016

Lokoum, kestane - Słodki prezent prosto z Turcji.

#Życie Codzienne

Na stoliku kawa po grecku z tureckim delicjami. Nie bez przyczyny, bo moi drodzy dzisiaj chcę się z wami podzielić moją radością. Otóż, niespodziewanie przyszła do mnie paczka z Turcji, a w niej tureckie słodkości. Miły gest podziękowania za pomoc, której udzieliłam pewnej tureckiej parze podczas ich pobytu na Mykonos. 

na stole filiżanka kawy po grecku z tureckimi delicjami

Dostałam lokoum z cukierni 'Haci Bekir' (- TUTAJ historia o tym jak powstał słodki cymes), kestane - słodkie kasztany oraz lokoum firmy 'divan'.
Loukoumia są o smaku pistacjowym - moim ulubionym. 

tureckie delicje, słodycze, louloumia o smaku pistacjowym
tureckie słodycze, w pudełku słodkie kasztany
tureckie delicje, słodycze, loukoumia o smaku pistacjowym

Prezent sprawił mi ogromną niespodziankę i nie mniejszą radość.

Skosztowałam cymesów z obu firm. Oba produkty są wysokiej klasy, choć słodycze cukierni Haci Bekir są jednak lepsze. Jeśli chodzi o kasztany, to owoce są dosyć słodkie, ale nie mdłe. Nie ociekają syropem. W takiej postaci jadłam je po raz pierwszy w życiu, także nie mam porównania czy są wyjątkowo smaczne, dobre czy przeciętne. W każdym razie do gorzkiej kawy po grecku w sam raz. 
Wspominałam już, że tureckie słodycze typu: lokoum, baklava czy też kadaifi biją greckie na głowę. I jeśli chodzi o ten typ słodkości, to zdecydowanie wolę tureckie wyroby, ponieważ w przeciwieństwie do greckich są lekkie i puszyste. Nie są przesycone słodyczą cukru,  nie kleją się i nie ociekają syropem.

tureckie słodycze, baklava o smaku pistacjowym
Na zdjęciach smakołyki zakupione podczas pobytu w Turcji w 2014r.

Piję kawę, podjadam loukoumia (kalorii nie liczę) i wspominam wydarzenia, które przyczyniły się do tego, że powyższe słodkości znalazły się u mnie w domu.

Pozdrawiam:)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz