środa, 23 marca 2016

GreckaOliwka

Wiosenne porządki, ech!...

#Blogpost z cyklu: Mieszkam tu. 

Dwa dni temu, na 'dzień dobry' przywitała mnie bardzo brzydka niespodzianka. Otwarłam w kuchni okiennice, a tu zamiast pięknie kwitnącej na żółto koniczyny zobaczyłam robotnika jak z zapałem wyrywa kwiaty:/

żółta koniczyna, podwórko Ornos Mykonos Grecja

Pan robotnik został wynajęty po to, aby posptrzątać teren...Się okazało, że (po raz kolejny!) zakres jego pracy sprowadził się do 15- metrowego wąskiego paska pod murem. Pan pracował półtorej godziny w efekcie czego wielkie czarne worki napełnił: ociosanymi gałęziami rosnących drzew i krzewów, suchymi opadłymi liśćmi oraz pięknie kwitnącą koniczyną;  śmieci - POMINĄŁ!


plastikowe czarne worki
W czasie pracy...widok z mojej kuchni.

czarny worek pod różą , murek, śmieci
Po pracy...posprzątane?

śmieci pod murkiem na skrawku ziemi
A tu zbliżenie
Trzy dni temu był widok na piękne kwiaty, a dziś: na odsłonięty kabel (tak jakby nie można go było inaczej przeprowadzić, no ale trudno), na czarny worek (worków jest w sumie 4) oraz śmieci.

Worki z roślinami stoją już trzeci dzień...śmieci również są obecne. Dzisiaj wieje bardzo silny południowy wiatr (13m/s), tak że śmieci się uniosą z wiatrem i ...rozniosą po okolicy.

Bardzo mnie ciekawi KIEDY worki zostaną usunięte oraz ILE zostaniemy skasowani za te 'wiosenne porządki'?...

26.03.2016
Worki wywiezione, śmieci pozostały.