czwartek, 3 sierpnia 2017

GreckaOliwka

Podarcis erhardii i Agama stellio mykonensis - jaszczurki Mykonos.

#Blogpost z cyklu: Grecka przyroda, grecki krajobraz.

Na wyspie znajdują się dwa gatunki jaszczurek (wymienione w tytule). Pierwszy, częściej spotykany - Podarcis erhardi (tzw.jaszczurka murowa) wygląda tak:

Beżowa jaszczurka  Podarcis erhardii na białym murku, fauna Mykonos Grecja

Ten typ jaszczurki spotkać można na kamiennym murze, skalistym lub ziemnym podłożu. Gady zmieniają barwę w zależności od potrzeby,  są roślino- owadożerne. Z ukrycia  wychodzą w słoneczny dzień. Wystawiają łeb ku słońcu i trwają nieruchomo kilka sekund. Jakikolwiek szelest sprawia, że w ułamku sekundy potrafią ukryć się w najbliższej szczelinie. Są łatwym łupem grasujących kotów.

kolorowa jaszczurka na białm murku w tle zielone liście Mykonos Grecja
jaszczurka  Podarcis erhardii Mykonos Grecja

Drugim gatunkiem, który spotkacie na Mykonos, jest Agama stellio mykonensis. Wygląda tak:

Agama stellio myknonesnis jaszczurka Mykonos Grecja

Ten gatunek jaszczurek lubi wilgoć. Gady przesiadują na skałach w pobliżu zbiorników wodnych. Z ukryć wychodzą wcześnie rano, albo pod wieczór.  Są zdecydowanie większe od Podarcis erhardii.

Duża stara jaszczurka Agama stelio mykonensis na białm murze Mykonos Grecja


Agama stellio ma bardziej ostre łuski i ogromne otwory uszne. Żywi się, podobnie jak jego krewny, roślinami i owadami, ale również chętnie zjada: małe jaszczurki, pisklęta,  jajka oraz dżdżownice. Kolor jest indywidualną cechą każdego osobnika. Udało mi się spotkać agamę brązowego koloru z  czerwono-pomarańczowymi pręgami oraz beżowego koloru z seledynowym pasem. 

Dla człowieka obydwa gatunki są absolutnie niegroźne, jedynie co, to mogą wzbudzać strach lub wstręt.
Kiedy natykam się na gady, to zawsze przypomina mi się nieco zabawna historia, która wydarzyła się w hotelu kat. A. To było ładnych parę lat wstecz.
Pewnego dnia o poranku pewien turysta niczym Stefek Burczymucha
'jak nie zerwie się na nogi,
jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi:
krokodyl w pokoju!'
...i wystraszony na złamanie karku popędził do recepcji.
Wrzask i lament. Turysta w szoku, obsługa - w nie mniejszym - wszyscy próbowali zrozumieć co też właściwie się wydarzyło. Kiedy mężczyzna ochłonął okazało się, że po raz pierwszy w życiu na własne oczy zobaczył jaszczurkę i w sumie ku jego zaskoczeniu, tak na nią zareagował. Ot, fobia wyszła na jaw.
Na szczęście we mnie jaszczurki strachu nie budzą i spokojnie mogę się im przyglądać, i fotografować. 


wtorek, 1 sierpnia 2017

GreckaOliwka

Jaki pojazd terenowy w Grecji nazywany jest świnią?

#Blogpost z cyklu: Grecja na co dzień.

Świnka nad brzegiem greckiego morza i błękitnego nieba w tle na morzy łódki rybackie.

świnia / locha / maciora, po grecku brzmi: gourouna/ γουρούνα

Takim, właśnie, żartobliwym słowem (potocznie w języku greckim) nazywane są popularne quady, czyli pojazdy ATV (all- terrain vehicle) skonstruowane do jazdy po wyboistym, pagórkowatym terenie.

Nad greckim morzem zaparkowany terenowy pojazd quad w tle skaliste zbocze, dzika przyroda Grecji.


Osobiście nie spotkałam się, aby w mowie codziennej na określenie quadu zostało użyte inne słowo niż 'świnia'. W ciągu kilkunastu lat (od czasu kiedy  w wypożyczalniach pojawił się czterokołowiec bodajże od roku 2005) określenie 'gourouna' z początku nieco 'kłujące w ucho' z czasem utożsamiło się z pojazdem i zatraciło obraźliwy ton - nie brzmi już drażliwie. Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę słowo: 'γουρούνα' wyskoczą wam quady.



KAΛΟ ΜΗΝΑ!


czwartek, 27 lipca 2017

GreckaOliwka

Zatoka Kapari - dzika plaża Mykonos.

#Blogpost z cyklu: Grecka przyroda, grecki krajobraz.

Kiedy zapragnę posiedzieć na plaży w odosobnieniu z dala od (przeważnie zawsze) zbyt głośnej muzyki biegnącej z rywalizujących ze sobą tawern czy też barów, kiedy chcę pobyć w miejscu, w którym oprócz szumu morza nie słychać nic (rozmów plażowiczów nie wliczam), kiedy właśnie,  chcę posiedzieć na plaży, która nie jest przeładowana leżakami ustawionymi na wzór szpitala polowego (zobacz tutaj), to zbieram manatki i jadę nad Zatokę Kapari.

Błękitno-niebieski grecki krajobraz, widok na greckie morze egejskie, biała plaża, Mykonos
W oddali wyspa Delos i Rhenia.

Kapari, to dzika, mała zatoka z drobnopiaszczystą plażą położona w zachodniej części Mykonos, na północ od Agios Giannis. Szelf otaczają skaliste zbocza.

Widok na Zatokę Kapari. Drobnopiaszczysta plaża Mykonos otoczona skalistym wzgórzem

Zejście do przybrzeża jest odrobinę strome, skały są śliskie, na szczęście dla nas ktoś sprytnie 'zainstalował' schody i jest o wiele bezpieczniej.

Na skałach nad brzegiem greckiego morza pod niebieskimi parasolami wypoczywają turyści odziani w stroje kąpielowe
Schody 👍

Na Mykonos jest kilka niezorganizowanych plaż z łatwiejszym bądź trudniejszym (głównie północna część wyspy) dojazdem.
Na odpoczynek wybieram jednak Kapari. Robię to z kilku powodów. Po pierwsze plaża położona jest niedaleko Zatoki Ornos, miejsca, w którym mieszkam, więc nie tracę na czasu na dojazd. Po drugie z Kapari (przy czystej widoczności powietrza) zobaczyć można niezwykle zjawiskowy zachód słońca. To jest jeden z głównych powodów, dlaczego turyści tutaj zjeżdżają. Z tego, właśnie, powodu pod wieczór możecie się spodziewać napływu ludzi.

turyści na greckiej dzikiej plaży Kapari w Mykonos Grecja Cyklady
Po południu, po godz.17:00
Po trzecie, pomimo, że tajemnica istnienia Kapari już tajemnicą nie jest (z roku na rok coraz więcej osób odwiedza miejsce), to wciąż pozostaje plażą niezorganizowaną. Po czwarte - naturalne bicze wodne.  Otóż co jakiś czas przepływają rozmaite jachty, statki i łódeczki skutkiem czego szybciej porusza się powietrze, które z kolei tworzy niezbyt wysokie, ale dość silne fale. Właśnie, te fale działają jak bicz wodny, doskonale masują ciało, a drobinki słonej wody, które tworzą się w powietrzu (aerozol solankowy) usprawniają oddychanie. Kiedy widzę, że taka fala powstaje, to szybko usadawiam się na brzegu i czekam na wodny masaż. Fajna terapia. Minusem silnych fal jest to, że zalewają bez mała całą plażę. Z racji tego należy uważać gdzie położyć ręcznik. Najbezpieczniej jest usadowić się na skałach.

Spokojnie falujące Morze Egejskie w Zatoce Kapari w blasku zachodzącego słońca
Spokojnie wyglądające morze, po czym...
morska fala zalewa plażę Kapari na wyspie Mykonos Grecja,  łódka na greckim morzu,
nadpłynęła łódka, nadeszła fala i ...trzeba było ratować pozostawione na brzegu rzeczy.
ludzie kąpiący się w greckim morzu w oddali łódka z trzema osobami
Kobieta w pomarańczowym stroju kąpielowym zanurzona w morskiej białej fali w Zatoce Kapari
Naturalna 'dżakuza'. Mogłabym tak siedzieć cały dzień :D 
kobieta w stroju kąpielowym na tle srebrzyście mieniącego się greckiego morza w Zatoce Kapari w oddali łódka z pasażerami


Jak dotrzeć?

Należy pokierować się do Agios Giannis. Auto najlepiej zostawić na parkingu i udać się pieszo (nie zapomnijcie zabrać ze sobą wody).  Skuterem lub quadem można dojechać, ale trzeba mieć na uwadze dwie sprawy. Pod koniec trasy droga jest wąska i wyboista, więc należy zachować ostrożność, a  po dojechaniu na miejsce, może się okazać, że  nie ma gdzie zaparkować. Szkoda by było się wracać...

biały czteromasztowy jacht na greckim morzu w Zatoce Kapari Mykonos Grecja


A teraz temat pośrednio związany z Kapari: Nad zatoką nie rosną ( może kiedyś rosły...) kapary.  O aromatycznej roślinie będzie następny blogpost.


29.07.2017
Moi drodzy nowo dodane zdjęcia nie są przerobione. Zmniejszyłam tylko rozmiar oraz dodałam logo. Takie kolory można naprawdę uchwycić w godzinach po 9 rano, a przed południem - w czasie, kiedy słońce oświetla zatokę, ale nie oślepia fotografa. Kapari najlepiej odwiedzić rano (piękny błękit, niewielu turystów) lub wieczorem (piękny zachód słońca, turystów znacznie więcej). Pozdrawiam.


wtorek, 25 lipca 2017

GreckaOliwka

Petros Pelikan - skrzydlata atrakcja Mykonos.

#Blogpost z cyklu: Grecka przyroda, grecki krajobraz.

Dzisiaj słów kilka o najważniejszej atrakcji Mykonos...o pelikanie o imieniu Petros (Piotr). Pelikan jest chlubą wyspy. Jest żywą, bardzo chętnie fotografowaną maskotką Mykonos. Oczywiście ptak (a czasami trzy ptaki), który krąży po uliczkach Chory, jest kolejnym (nie wiadomo którym) następcą Petra I. Mieszkańcy wyspy  honorują w ten sposób pamięć o Pelikanie I.

Na ulicy Mykons mężczyzna w niebieskiej kurtce trzyma reklamówkę z produktami obok spacerujący pelikan
Petros Pelikan na ulicy w Chora Mykonos, Grecja


Jak to się stało, że akurat ten ptak został okrzyknięty maskotką 'Wyspy Wiatrów'?


💬
Historia
Podobno rzecz miała się tak,
cztery pelikany wracały z Morza Czarnego do Egiptu, kiedy nagle na morzu rozpętał się sztorm. Wzburzone fale morskie zniosły poturbowane ptaki na Cyklady, a następnie  wyrzuciły na brzeg Mykonos. Trzy z nich nie przeżyły. Uratował się tylko jeden, którego znalazł rybak o imieniu Theodors. Mężczyzna przyniósł ptaka do domu i obdarzył opieką. Pelikan po odzyskaniu pełnej sprawności nie chciał opuścić wyspy - pozostał razem z mieszkańcami. Spacerował po uliczkach miasteczka budząc sympatię nie tylko wyspiarzy, ale przede wszystkim turystów (w tym sławnych osobistości min. Jackie Kennedy Onassis), którzy bardzo chętnie się z nim fotografowali. W krótkim czasie rozeszła się o nim wieść i stał się jednym z najbardziej popularnych mieszkańców Mykonos.  -  Ptakowi nadano imię Petros. 

 💬
Perypetia domniemanego porwania.

Pewnego dnia Petros I dobrowolnie popłynął  za żeglującym do wyspy Tinos.  - statkiem.  Zauważył go tam rybak...

biały ptak z wielkim dziobem pelikan pływa po spokojnym greckim morzu

Egzotyczny ptak wywarł ogromne wrażenie na mieszkańcu Tinos do tego stopnia, że mężczyzna zdecydował zatrzymać pelikana. Aby ptak nie mógł odfrunąć - rybak podciął Petrowi lotki skrzydeł.  W taki sposób ptak stał się niewolnikiem wyspy. Próżne były prośby i błagania mieszkańców Mykonos o zwrot pelikana, wyspiarze z Tinos kategorycznie odmówili oddania maskotki twierdząc, że Petros należy do nich.
Pewnego dnia rozgniewany Theodoros zdecydował sam popłynąć na Tinos, aby odzyskać skrzydlatego przyjaciela. Kiedy przybył na miejsce - pelikan na widok rybaka (ku zdumieniu zgromadzonej ludności) rozcapierzył skrzydła i rzucił się w jego ramiona; takim oto sposobem przynależność pelikana została definitywnie rozstrzygnięta.
Petros I wraz z właścicielem powrócili na Mykonos, gdzie powrót ptaka hucznie świętowano.

*Tinos ma swojego 'Petra', ale ów nigdy nie zdobył rozgłosu dorównującemu Piotrowi z Mykonos.

💬
Zgon


biały ptak z różówo-żółtym dziobem pelikan śpi na stojąco na uliczce Mykonos Grecja

Dane dotyczące zgonu skrzydlatej istoty (Petra I) nie są jednoznacznie zgodne. Istnieje kilka wersji:

  • śmieć w szpitalu weterynaryjnym w Salonikach, do którego został przewieziony z ostrym zapaleniem płuc
  • śmierć na skutek potrącenia przez samochód w grudniu w 1958
  • śmierć na skutek, również, potrącenia przez samochód ale w roku 1985
  • śmierć w 1986 na skutek gwałtu dokonanego przez pijanego turystę

Według Bo Patricka z Lesvos, autora książki pt 'Whitewash And Pink Feathers / Białe i różowe pióra'  wersja trzecia dotycząca zgonu pelikana jest najprawdziwszą.

okładka ksiązki na której widniej biały ptak z długim dziobem Petros Pelikan
Jak widać historia Petra I urosła do rangi nowożytnego ‘skrzydlatego’ mitu
i doczekała się odrębnej publikacji poświęconej tylko ptakowi ;) 

na greckiej ulicy przy tawrnie wypełnionej turystami kobieta pozuje do zdjęcia wraz z pelikanem
Moje pierwsze spotkanie z maskotką wyspy i jedyne zdjęcie jakie mam z pelikanem :D To był rok 2001. Wtedy nie miałam pojęcia, że ten ptak, to Petros - supergwiazda Mykonos. Zdjęcie zrobione zostało na zewnątrz tawerny Nikos. Właśnie tutaj pelikany urzędują najczęściej (jest to rybna tawerna), tak że, jeśli znajdziecie się na Mykonos, chcecie spotkać opiewaną maskotkę, to szukajcie pelikana właśnie w tej okolicy lub na wybrzeżu przy cerkwi Św. Mikołaja / Agios Nikolaos, naprzeciwko Dimarchio. 

Poniżej dowód, że o pelikanie się śpiewa. Jak przystało na gwiazdę, powstała o nim pieśń
pt. 'Petros z Mykonos'😊

Piosenka opowiada o wspaniałości pelikana. Pierwsza zwrotka o tym, że każda wyspa posiada wiele wyjątkowych atrakcji, ale na żadnej z nich nic tak nie urzeka (zniewala) jak Pelikan z Mykonos.
Refren mówi o tym, że Syreny podarowały Petrowi wiedzę, aby mógł porozumiewać się w obcych językach, a Posejdon  - dostojeństwo, (zwrotka) aby Pelikan, ku chwale Mykonos i radości mieszkańców dumnie chadzał po wybrzeżu portowym jakoby kapitan portu. 


A tutaj stare fotografie  z  Petrem Pelikanem I 





czwartek, 20 lipca 2017

GreckaOliwka

Zabytkowe Tria Pigadia miasta Mykonos.

#Blogpost z cyklu: Grecka przyroda, grecki krajobraz.

Dzisiaj zabieram was do miasta Mykonos (Chora) na ulicę Enoplon Dynamion/ Oδός Ενόπλων Δυνάμεων / Sił Zbrojnych, przy której zlokalizowane są trzy atrakcje: Dom Leny, Muzeum Marynistyczne oraz wymienione w tytule postu - Trzy Studnie, po grecku Tria Pigadia / Τρία Πηγάδια.

Tria Pigadia  od połowy XVIII wieku do lat 50-tych (przeprowadzenia kanalizacji) stanowiły główne źródło wody pitnej w Chorze. Obecnie studnie są nieczynne, zamknięte na kłódkę.

Legenda głosi, że ten (chodzi tutaj o turystów) kto napije się wody z 'Trzech Studni' nigdy nie opuści wyspy, a nawet jeśli wyjedzie, to i tak z tęsknoty na nią wróci.

...tylko problem polega na tym, że studnie są nieczynne.😁

Pod cedrami trzy białe studnie obok których siedzi grecki łaciaty kot Mykonos, Grecja
na placu Mykonos trzy białe studnie z metalowym kołowrotem w tle przy białym budynku kwitnący na różowo kącicierń
kłódka na czarnej metalowej osłonie studziennej w mieście Mykonos

sobota, 15 lipca 2017

GreckaOliwka

Grecja od zaplecza. - Historia z MPWiK Mykonos.

#Blogpost z cyklu: Grecja na co dzień.

Opowieść o rozmowie z pracownikami greckiego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji...

brązowy osiołek na tle białych greckich domków zielonego wzgórz oraz egejskiego morza

Historia wydarzyła się przeszło miesiąc temu.

Mąż zrobił mi niespodziankę,  kupił superświetną zmywarkę do naczyń. Rzecz nie w tym, żeby się chwalić urządzeniem nowej generacji, ale w tym, że zmywarka posiada program elektroniczny, który wymaga (z wykrzyknikiem) poprawnego ustawienia. Chodzi o to, że w pamięć zmywarki należy wprowadzić odpowiednie dane min. stopień twardości wody. 
Wiedzieliśmy, że mamy wodę twardą, zasoloną, a w sezonie turystycznym przesyconą  chlorem, ale konkretnie w jakim stopniu, to nie.

Na Mykonos woda z kranu jest niezdatna do picia (na wyspach tak jest, ale nie wszystkich).  Nie pijemy wody z kranu. Ja nawet nie używam jej do gotowania. Kupujemy wodę mineralną.❗

Wracając do tematu.
Zdobycie informacji na temat stopnia twardości wody wydawałoby się rzeczą prostą wszak takie informacje powinien posiadać każdy hydraulik.
Ok, więc myślę sobie: zadzwonię do fachowca, zadam pytanie i otrzymam odpowiedź. Prosta sprawa. Chwyciłam za telefon, zadzwoniłam i odpowiedzi nie otrzymałam. Hydraulik nie wiedział; ani ten, ani dwóch kolejnych. - Natychmiast przypomniało mi się, że mieszkam w Grecji😄 Tutaj proste sprawy są najbardziej skomplikowane.
Zadzwoniłam więc do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Mykonos po grecku Δ.Ε.Υ.Α.M /  Δημοτική Επιχείρηση Ύδρευσης – Αποχέτευσης. Μ - Μykonos.
Słuchawkę podniosła młoda kobieta. Na zadane pytanie odpowiedziała w ten sposób :
Nie mamy takich danych, nie zlecamy takich pomiarów.
Przyznaję, że takiej odpowiedzi, to się nie spodziewałam. Właśnie w  takich momentach pryska czar błękitnego nieba ...Z lekka zszokowana powiedziałam:
Nie macie takich informacji...to kto ma je mieć, jak nie wy?! ... - Niemożliwe! Sprawdziłam w necie stronę DEYA Saloniki.  Oni posiadają takie dane, są dostępne na ich stronie. Dlaczego nie zlecacie pomiarów twardości wody...to w jaki sposób dbacie o wodociągi?...
W słuchawce zapanowała cisza. Po krótkim milczeniu usłyszałam odpowiedź:
...to ja panią połączę z kierowniczką.
Za niecałe 5 sek. zabrzmiały słowa:
Słucham?
Proszę panią chciałam się dowiedzieć, jaki jest stopień twardości wody w Rejonie Ornos?
Hmm.... mmm .... - i kilka sekund zbędnej paplaniny, aby na koniec skwitować: Proszę przysłać mail z zapytaniem (i tutaj podała adres) odpowiedź wyślemy e- pocztą.

Wysłałam. Cyt. 'W nawiązaniu do naszej telefonicznej rozmowy, zwracam się z prośbą o przesłanie analizy wody rejonu Ornos  z (tłusty druk) widoczną jednostką pomiaru twardości wody'.

Ku mojemu zaskoczeniu dosyć szybko w formie załącznika, format pdf. otrzymałam odpowiedź.
Zdziwiło mnie to troszkę, bo przecież pierwsza pani wyraźnie powiedziała, że nie mają takiego pomiaru, a tu proszę, odpowiedź na 2 strony. Uważnie przeczytałam treść. Na temat twardości wody, nie było żadnej notki.
Wysłałam mail z podziękowaniem za otrzymany załącznik z zaznaczeniem, że prosiłam o stopień twardości wody. Dość szybko otrzymałam następującą odpowiedź, cyt. 'Analiza wody którą do Pani wysłaliśmy, dotyczy rejonu Ornos, twardość wody widoczna jest w parametrze przewodności wody, strona druga, wynik 575'.

dokument w języku greckim, geckie litery na białym papierze
❗❗❗❗
Czujecie to? Oficjalnie otrzymałam odpowiedź, że twardość wody mierzona jest jednostką  μS/cm (= mikro-Siemens/cm).
OD KIEDY??!!!
Myślę sobie może się mylę, mam błędne informacje, może w Grecji jest inaczej, może tutaj...przecież w tawernie np. prosisz o kilogram wina, więc może...

Zadzwoniłam do instytutu, które wykonało powyższe pomiary ( a wszystko po to, żeby włączyć zmywarkę 😜), połączono mnie z laboratorium. Bardzo uprzejma pani chemik, po wysłuchaniu historyjki, próbowała powstrzymać śmiech. Starając się zachować w głosie powagę, poinformowała mnie, że w załączniku nie ma pomiaru na twardość wody, ponieważ klient nie zlecił wykonania takiej usługi. Potwierdziła również, że to co wiem jest słuszne, czyli że zasolenie, a nie twardość wody mierzona jest jednostką μS/cm. Na koniec powiedziała, żeby do nich po południu zadzwonić i poprosić osobę, która robiła pomiary na Mykonos, bo może pomóc.

Wkurzył mnie fakt, że z ΔΕΥΑΜ przysłano mi odpowiedź typu: cukier waży 3 kilometry, więc wysłałam mail zwrotny z informacją co to jest jednostka μS/cm i co się nią mierzy oraz co to jest twardość wody i w jakich parametrach się ją podaje.


 treść korespondencji w języku greckim, greckie litery

Wysłałam również mail pt. 'miłe przypomnienie', w którym zapytuję czy dowiedzieli się w końcu jaka jest twardość wody na Ornos, bo informacja byłby mi pomocną.
Czekałam cierpliwie na odpowiedź, ale nadaremnie. Kiedy mąż wrócił z pracy, opowiedziałam co i jak, pokazałam korespondencję. Theo zadzwonił do laboratorium. W kilku zdaniach opowiedział w czym rzecz. Zapytał czy osoba, która zrobiła pomiary (dla wyjaśnienia, to jest firma prywatna i obowiązku udzielania odpowiedzi nie ma) mogłaby pomóc w sprawie. Został przekierowany. Laborant zanim udzielił odpowiedzi zapytał.
Kupiliście nową pralkę albo zmywarkę, tak ?
Tak.
Proszę chwilkę poczekać, sprawdzę wyniki pomiarów... 21-25' dh - brzmiała odpowiedź.
No i wszystko jasne.
Nareszcie mogłam ustawić program i włączyć zmywarkę.
Taka akcja :D

Pięć dni później otrzymałam odpowiedź z Δ.Ε.Υ.Α.Μ
Chyba rozmowa tak bardzo ich poruszyła, że osoba która wysłała mail zapomniała się podpisać :D
ALE doceniam fakt, że otrzymałam odpowiedź.


treść korespondencji mailowej w  języku greckim, greckie litery, czerwony znaczek



ΟΛΑ ΚΑΛΑ 😎



środa, 12 lipca 2017

GreckaOliwka

Portulaka warzywna z tuńczykiem.

#Blogpost z cyklu: Smaki Grecji - Kuchnia Grecka.

Portulaka jest  orzeźwiającą i pełnowartościową rośliną (min. bogatą w kwasy tłuszczowe omega3, więcej na temat TUTAJ), bardzo łatwą w uprawie. Nie wymaga starań (specjalnej gleby etc.) rozsiewa się sama, rośnie gdzie chce - nawet w doniczce. Warto ją posiadać i jeść zwłaszcza wtedy, gdy żar z nieba kapie. - I pomyśleć, że przez długi okres czasu traktowałam roślinę jako bezużyteczny chwast...


U nas sezon na warzywo trwa, więc zebrałam pierwszy plon i zrobiłam sałatkę.

Na talerzu: wymieszana sałatka z tuńczykiem, pomidorkiem, portulaką i płatkami słonecznika
Na zdjęciu składniki dania są już po wymieszaniu -  
tak trzeba, aby wyłonić jak najlepszy smak :)
w balsku greckiego słońca portulaka warzywna o zielonych listkach i czerwonej lodyżce pnie się po kamieniu
Tak wygląda portulaka rosnąca w naturze.
Info dla tych, którym nie chce się kliknąć w opis rośliny :P
  Jeśli warzywo ma dostatecznie dużo słońca,
to łodyga przybiera barwę czerwoną.

A oto lista produktów potrzebnych na sałatkę na 4 porcje:

pęczek portulaki warzywnej ok. 200 gr
dwie garście ugotowanej fasolki szparagowej
tuńczyk z wody - puszka  
pomidorki koktajlowe  ok 10 lub więcej
niewielka garść płatków słonecznika lub ziaren (ew. płatków pelargonii) 
średnia czerwona cebula,  może być biała (potrawa jest bardziej pikantna)

Standardowy sos:
sól, pierz
6 łyżek oliwy
1- 2 łyżki soku z cytryny   lub octu winnego
łyżka musztardy 



Wykonanie: 
1. Portulakę pokroić na większe kawałki. Pomidorki przekroić wzdłuż na pół. Cebulkę w piórka. Płatki słonecznika zachować w całości. Tuńczyka odsączyć z zalewy.
2. Składniki na sos dobrze połączyć np. kilkakrotnie wstrząsnąć w zamkniętym słoiku. Polać warzywa i wszystko razem delikatnie, ale dobrze wymieszać.
Smacznego!

Ad. Sałatka sprawdza się świetnie jako dodatek do kotletów warzywnych, można dodać jajko na twardo. Bez tuńczyka - do polskich mielonych. Do całości (w obu przypadkach) warto podać pastę z bakłażana.



czwartek, 25 maja 2017

GreckaOliwka

Godziny greckiej sjesty, ciszy nocnej oraz pewien incydent.

#Blogpost z cyklu: Grecja na co dzień.
Zmiana godzin trwania ciszy popołudniowej i nocnej, październik 2017.

1. Sjesta.
Zgodnie z greckim prawem popołudniowa przerwa trwa: w okresie letnim 2 i pół godziny od 1 kwietnia do 30 września oraz  2 godziny w okresie zimowym  od 1 października do 31 marca.  W czasie letnim: od 15:00 do 17:30. W czasie zimowym  od: 15:30 - 17:30

2. Cisza nocna.
W czasie letnim obowiązuje w  godzinach od  23:00 do 7:00, a w okresie zimowym od 22:00 - 07:30.

grecka sjesta, śpiący kot na białych schodach w Chora Mykonos, Grecja

3. Incydent.
Trzy lata temu,  odnawialiśmy balkon...(Były o tym posty - seria pt. 'Odnawiam mieszkanie', ale  zostały wyłączone, zresztą nie tylko te, ponieważ link identyfikował się z moim  nieużywanym kontem G+).
Nasz kompleks mieszkaniowy z jednej strony graniczy z hotelem. Pewnego popołudniowego dnia o godz. 17:45, kiedy rozpoczęliśmy pracę związaną z usuwaniem starej farby i szlifierka poszła w ruch (a wiadomo hałas), to z miejsca, tu gdzie siedzi kot (zdjęcie poniżej), dobiegła nas wypowiedziana w języku greckim, nieco skaleczona australijskim akcentem - litania gróźb i zarzutów, pijanego turysty.

grecki rudo-biały kot siedzi na białym murku pod ścianą kwitnący na pomarańczowo hibiskus Mykonos Grecja

Przestańcie W TEJ CHWILI hałasować, trwa sjesta! Mówię wam, albo TERAZ przestajecie pracować, albo dzwonię na policję! Wy nie jesteście Grekami! NIE jesteście GREKAMI! Sjesta się kończy w nocy, po 20ej, pracę wykonuje się w dzień, a nie teraz!! - krzyczał wniebogłosy mężczyzna. - Poinformowałem recepcję i mojego adwokata, jesteście w tarapatach, będziecie mieć poważny problem!

O cholera , to może się pomyliliśmy i popołudniowa cisza kończy się o 18, a nie o 17:30!? - nieco zdezorientowana skomentowałam sytuację i pytająco spojrzałam w stronę męża.

Theo patrząc w kierunku kipiącego złością mężczyzny ze stoickim spokojem oznajmił:

Jest po sjeście - a po chwili dodał - w czym masz problem?

Policja już tutaj jedzie, jadą...już...już są...tutaj - mamrotał nie na temat turysta i czyniąc rękoma dziwne znaki wrócił do swego pokoju.

Theo, on jest pijany, albo naćpany, więc nie ma co z nim dyskutować, lepiej zadzwońmy na policję i upewnijmy się, czy mamy rację, to raz, a dwa będzie odnotowany nasz telefon w razie, gdyby sprawa przybrała negatywny obrót - powiedziałam, podając mu do ręki aparat - bo przecież nie wiadomo jak taka sytuacja się skończy, co też pijanemu lub naćpanemu do głowy strzeli...?

Zadzwonił.
'...do 17:30 - brzmiała w słuchawce odpowiedź .
Włączyliśmy szlifierkę.
Po 5 min. turysta raz jeszcze, pojawił się na tarasie, aby powiedzieć nam, że jeżeli: 'RIGHT NOW' nie zaprzestaniemy pracy, to sprawa zakończy się w sądzie.
No ba!

poniedziałek, 1 maja 2017

GreckaOliwka

Magioksylo - morskie drewno majowe.

#Blogpost z cyklu: Grecka tradycja, wierzenia i przesądy.
Chwytam maj#2
W dzień 1 maja, aby pomyślnie 'chwycić maj' #1 ,  oprócz wyplatania 'magicznego majowego wieńca tzw. magiostefano #3, na Mykonos, Grecy dekorują również (lub tylko) solidny kawałek morskiego drewna. Do zdobienia wybierają patyk o ciekawym kształcie. Ukwiecony kawałek drewna nosi nazwę ‘magioksylo /μαγιόξυλo/ majowe drewno'.

Poniżej moja dekoracja :)

ozdobiony kawałek morskiego drewna główką czosnku, czerwnoną pelargonią, suszem obok niebieski oko, greckie zwyczaje
Magioksylo /μαγιόξυλo.

Pomyślnego maja!




środa, 12 kwietnia 2017

GreckaOliwka

Frikase - potrawka cielęca po grecku.

#Blogpost z cyklu: Smaki Grecji - Kuchnia Grecka.
Niedziela, 20 października 2014

Obiad nie okazał się 'friki' :)) - w adnotacji do wpisu pt. 'Co to jest 'frikase', co to jest 'friki?'. Całkiem sprawnie połączyłam masę jajeczno-cytrynową z mięsnym wywarem w efekcie czego powstał aksamitny sos:)


na talerzu potrawka danie misne z sałatą w sosie cytrynowo-jajecznym


SKŁADNIKI
1 - 1,200 kg cielęciny
6-7 świeżych cebulek ze szczypiorem
5 ząbków czosnku
3 główki rzymskiej sałaty
1/3 szkl. oliwy z oliwek
2 szkl. gorącej wody 
2 jaja
2-3 cytryny
 pęczek posiekanego koperku
sól, pieprz
WYKONANIE
  •  Mięso pokroić na większe kawałki i obsmażyć z obu stron na rumiano.
  •  Zalać gorącą wodą, dodać połowę posiekanego koperku i dusić ok. 45 min.
  •  Na rozgrzaną patelnię wlać resztę oliwy i dodać: posiekaną cebulkę ze szczypiorem, posiekany czosnek oraz koperek, wszystko razem chwilkę podsmażyć. Połączyć z mięsem.
  •  Na 15 min. przed końcem gotowania (czas zależy od mięsa) dodać pokrojoną na grube kawałki sałatę. Potrawę lekko wymieszać. Zagotować i zdjąć z ognia.
  • SOS jajeczno-cytrynowy. Białka ubić na sztywną pianę, żółtka lekko roztrzepać. Składniki połączyć. Należy wlewać żółtka bardzo powoli, aby piana nie osiadła i mieszać ręcznie. Do utworzonej masy dodać sok z cytryny - również wlewać bardzo powoli i mieszać. Do cytrynowo -jajecznej masy dodać szklankę mięsnego wywaru. Płyn wlewać bardzo powoli cały czas mieszając, aby zawartość nie uległa zważeniu. Tak samo postępować przy wlewaniu masy do garnka.
  • Doprowadzić do zagotowania. Zdjąć z ognia.

Potrawa jest smaczniejsza na drugi dzień.

Smacznego!


GreckaOliwka

Co to jest FRIKASE? Co to jest FRIKI?

#Blogpost z cyklu: Grecja na co dzień.
Piątek, 17 października 2014r

Zastanawiam się co tu ugotować w niedzielę na obiad - powiedziałam na głos zwrócona w kierunku mojego męża - Theo rzuć pomysł!
- Ugotuj frikase / φρικασέ.
Frikase...a co to jest?
- Danie mięsne z zieleniną.
'Frikase' - powtórzyłam wyraz. Słowo skojarzyło się ze znanym mi, podobnie brzmiącym słowem 'friki' - więc zapytałam - czy 'frikase' pochodzi od 'friki' ?
- Nie. Od francuskiego słowa fricassée.

Kliknęłam w wyszukiwarkę, oto czego się dowiedziałam:

Frikase, to francuska potrawka garnkowa, która składa się z białego mięsa, zielonych warzyw, sosu mlecznego lub śmietanowego z odrobiną cytryny. 
Grecka wersja dania najczęściej przyrządzane jest z wieprzowiny lub cielęciny z dodatkiem dzikich jadalnych roślin tzw. agriochorta / αγριόχορτα lub zielonej sałaty lub obu. Potrawka zaprawiana jest sosem jajeczno-cytrynowym po grecku avgolemono.

agriochorta / αγριόχορτα zielona dzika roślina o czerwono-fioletowych łodyżkach
αγριόχορτα / agriochorta - jadalna dzika zielenina
na kartce zapisane po grecku słowa frikase / φρικασέ, friki / φρίκη  francuskie fricassée
Friki / gr.φρίκη - głęboka obawa o coś, coś strasznego

Na stronie sintagespareas.gr znalazłam przepis pt. 'Cielęcina frikase z zieloną sałatą'. Na podstawie umieszczonego tam opisu przygotowanie dania wydało się być w miarę łatwym, chociaż punkt wykonania sosu jajeczno - cytrynowego i dodania go do potrawy w taki sposób, aby uniknąć zważenia, nieco ostudził mój zapał, ale ostatecznie podjęłam się wyzwania.

W niedzielę na obiad ugotuję to danie; się okaże, czy to będzie 'greckie frikase' czy 'greckie friki' - oznajmiłam.
Przepis oraz wynik gotowania TUTAJ



wtorek, 4 kwietnia 2017

GreckaOliwka

Mandragora - roślina niezwykła.


#Blogpost z cyklu: Grecka przyroda, grecki krajobraz.

Wtorek, 04 kwietnia '17

Mandragora od czasów starożytnych po dziś dzień uważana jest za roślinę niezwykłą. Na Mykonos rośnie w naturze, głównie na pastwiskach. Zakwita w połowie lutego. Do kiedy kwitnie i kiedy zawiązuje owoce? - jeszcze nie wiem, bo dopiero w tym roku, świadomie, zwróciłam na roślinę uwagę. I dopiero od marca tego roku wiem, że to jest słynna mandragora. Pomimo, że wielokrotnie natykałam się na rosnące ziele ( zawsze na kwitnące), to jakoś nigdy nie budziło we mnie tyle zainteresowania, żeby mu się baczniej przyjrzeć.  Fakt, fotografowałam roślinę od dawna, ale zawsze kończyło się tylko na zdjęciu... W tym miesiącu poobserwuję mandragorę uważniej, zwłaszcza, że jeszcze nigdy (na żywo) nie widziałam jakie rodzi owoce.


sześciopłatkowe niebieskie kwiatuszki kwitnącej mandragory, zielone szeroko podłużne liście ziela
Na zdjęciu gatunek żeński - Mandragora officinalis. Dioscuredes jako pierwszy wyróżnił dwa gatunki rośliny. Odmianę żeńską, która kwitnie na niebiesko oraz męską - Mandragora vernalis L, która zakwita na biało.
Roślina zawiera takie substancje jak: atropina, skopolamina oraz kilka rodzajów alkaloid. Zaliczana jest do roślin trujących.
Najstarszym tekstem, gdzie mandragora wymieniona zostaje jako lecznicza roślina jest staroegipski medyczny papirus Ebersa datowany na ok.2 tys. lat p.n.e. W grobowcach na cmentarzysku królów Teb w tzw. Dolinie Królów figurują malowidła przedstawiające tę niezwykłą roślinę. W tychże grobowcach odnaleziono kawałki mandragory datowanej na 1800r. p.n.e.
pąki kwiatowe mandragory, duża kępka ziela o podłużnych  zielonych liściach

Różne nazwy mandragory takie jak: apollinaris, kirkaia, jabłko miłości / rajskie jabłko, dudaim, szatańskie jabłko, nasienie wisielca /szubieszniczek, alrauna tj. wiedźma, czy też świeca diabła, które utworzone zostały na przestrzeni wieków świadczą o szerokim zainteresowaniu magiczną rośliną.

Starożytni Grecy i Rzymianie używali mandragory jako środka nasennego, przeciwbólowego i uspokajającego, natomiast w średniowieczu roślina stanowiła środek znieczulający w operacjach chirurgicznych.

Mandragora jest emblematem Greckiego Towarzystwa Anestezjologicznego.

Na temat wyjątkowych właściwości ziela  (magicznych i leczniczych praktyk, legend i oddziaływań) istnieje bardzo dużo publikacji, mnóstwo odniesień  w dziełach literackich. Cała masa wierzeń i przesądów związanych z cudownymi właściwościami rośliny. Nie sposób o wszystkich napisać...przytoczę dwa.
Według tradycji, korzeń mandragory ma wyrwać czarny pies. Przesąd nawiązuje do greckiej mitologii i bezpośrednio wyjaśnia jedną z nazw rośliny - 'apollinaris'. Miano pochodzi od stanów transu Pytii delfickiej - wieszczki Apollona, a także od atrybutów bóstw podziemnych np. Hekate w ogrodzie której rosła mandragora. Hekate, jako mroczna strona Artemidy, wyobrażana była w postaci czarnego psa. Jej pojawienie zapowiadało wycie zwierząt. Wierzono, że w raz z boginią pojawiają się zmarli w postaci czarnych psów. Stąd mit zrodzony odnośnie wyrywania korzenia mandragory. Aby uzyskać roślinę należało korzeń przywiązać do czarnego zwierza. Wyrwana w ten sposób mandragora była bezpieczną dla śmiertelnika w przeciwnym razie mogła wprowadzić w obłąkanie:
A potem zapach trupi, krzyk podobny,
  Do tego, jaki wydaje ów korzeń
Ziela pokrzyku, gdy się go wyrywa,
Krzyk wprawiający ludzi w obłąkanie
 (William Szekspir, “Romeo i Julia”, Akt IV, Scena III)
Wierzono, że zawieszony korzeń przy łóżku w sypialni chroni przed czarną magią  oraz sennymi koszmarami, a  kawałek mandragory noszony w portfelu zapewni stały obrót pieniędzmi. Liście natomiast ochronią przed vaskanią.
Po dziś dzień istnieje zachowana recepta przyrządzenia miłosnego eliksiru, którego zadaniem jest zharmonizować narządy płciowe u osób pragnących potomstwa. Przygotowuje się go z ususzonych liści mandragory żeńskiej i czerwonego wina dla kobiety, natomiast dla mężczyzny  z tejże samej mandragory, ale na bazie białego wina.
Podobno jest to autentyczna recepta,  którą wykorzystała Rachela (Stary Testament. Księga Rodzaju 30, 14-18) aby sporządzić napój płodności. Rachela nie mogła mieć potomstwa z Jakubem. Z tego powodu czuła się mniej ważną i często dochodziło do scysji z  drugą żoną Jakuba - Leą.   Dopiero po wypiciu przyrządzonego napoju zaszła w ciążę i urodziła syna - Issachara.   'Historia ta była maskowana przez kolejnych edytorów Biblii jako objaw zabobonnego myślenia. Podobnie się działo z Homeryckimi poematami'...(James G. Frazer, antropolog, filolog, historyk religii).



Niedziela, 30 kwietnia '17

Już wiem kiedy mandragora, tu na Mykonos, zawiązuje owoce i dojrzewa - w połowie kwietnia.

dojrzałe, jajowate koloru pomarańczowego owoce mandragory na zielonych liściach rośliny
Pomarańczowe, mięsiste owoce wydzielają bardzo silny, nieco mdły zapach. Dla człowieka aromat trochę duszący, dla małych ruchliwych robaczków wręcz przeciwnie.
Dojrzałe owoce były ze wszystkich stron oblepione czarnymi robakami. Kiedy poruszyłam liście ziela zobaczyłam, jaka masa przestraszonych kreatur zaczyna kierować się w zakamarki rośliny. Jeden delikwent został uchwycony. Na zdjęciu jest też sprawca poobgryzanych liści - ślimak. Och, ślimaków jest u nas pod dostatkiem! Niejeden smakosz byłby zadowolony, no ale nie ja, do smakoszy nie należę, ślimaków nie jem.

niedojrzały jajowaty owoc na zielonych liściach mandragory

A teraz coś dla ucha.
Zapraszam do posłuchania piosenki ( Strato, dzięki za nadesłany link) pt. 'Uwaga na mandragorę...Skrywa niespodzianki i tajemnice!! / Προσοχή στον μανδραγόρα..Κρύβει μυστικά και δώρα !! '



Στίχοι: Γιώργος Ζήκας
Μουσική: Γιώργος Ζήκας
Πρώτη εκτέλεση: Νίκος Παπάζογλου


Tekst piosenki w tłumaczeniu własnym.


Την πρώτη Πέμπτη του Κριού
βγάζουν τον Μανδραγόρα
δένουν την ρίζα σε σκυλί
που την τραβά με φόρα

Λεν απ' τα χρόνια τα παλιά
πως φυλαχτό αν έχεις
ρίζα από τούτο το φυτό
στον έρωτα αντέχεις ] 2x

Συμβουλή του Πυθαγόρα
προσοχή στον Μανδραγόρα
προσοχή στον Μανδραγόρα
κρύβει μυστικά και δώρα

Στη γη που κρέμασαν τρελό
ψάξε για Μανδραγόρα
τελώνια τον φυτεύουνε
στης λησμονιάς την χώρα

Λεν απ' τα χρόνια τα παλιά
πως αν τον ξεριζώσεις
φωνή θ' ακούσεις δυνατή
και θα το μετανιώσεις

Συμβουλή του Πυθαγόρα
προσοχή στον Μανδραγόρα
προσοχή στον Μανδραγόρα
κρύβει μυστικά και δώρα


Tin próti Pémpti tou Krioú
vgázoun ton Mandragóra
dénoun tin ríza se skylí
pou tin travá me fóra

Len ap' ta chrónia ta paliá
pos fylachtó an écheis
ríza apó toúto to fytó
ston érota antécheis ] 2x

Symvoulí tou Pythagóra
prosochí ston Mandragóra
prosochí ston Mandragóra
krývei mystiká kai dóra

Sti gi pou krémasan treló
psáxe gia Mandragóra
telónia ton fytévoune
stis lismoniás tin chóra

Len ap' ta chrónia ta paliá
pos an ton xerizóseis
foní th' akoúseis dynatí
kai tha to metanióseis

Symvoulí tou Pythagóra
prosochí ston Mandragóra
prosochí ston Mandragóra
krývei mystiká kai dóra



W pierwszy czwartek znaku Barana
wyrywają mandragorę
przywiązują korzeń do psa
który siłą go wyciąga

Mówią od pradawnych lat
jeśli korzeń mandragory
talizmanem,
to w miłości fart


Rada Pitagorasa
miej baczenie na magiczne ziele
miej baczenie na magiczne ziele
(oryg. mandragorę)
skrywa niespodzianki i tajemnic wiele


Pod szubienicą straconego głupca
szukaj ziela
duchy go zasadzają
w kraju zapomnienia



Mówią od pradawnych lat
jeśli wyrwiesz mandragorę
krzyk rannego ziela
wnet przywoła zmorę (pożałujesz czynu).

Rada Pitagorasa
miej baczenie na magiczne ziele
miej baczenie na magiczne ziele
(oryg. mandragorę)
skrywa niespodzianki i tajemnic wiele