sobota, 15 lipca 2017

GreckaOliwka

Grecja od zaplecza. - Historia z MPWiK Mykonos.

#Blogpost z cyklu: Grecja na co dzień.

Opowieść o rozmowie z pracownikami greckiego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji...

brązowy osiołek na tle białych greckich domków zielonego wzgórz oraz egejskiego morza

Historia wydarzyła się przeszło miesiąc temu.

Mąż zrobił mi niespodziankę,  kupił superświetną zmywarkę do naczyń. Rzecz nie w tym, żeby się chwalić urządzeniem nowej generacji, ale w tym, że zmywarka posiada program elektroniczny, który wymaga (z wykrzyknikiem) poprawnego ustawienia. Chodzi o to, że w pamięć zmywarki należy wprowadzić odpowiednie dane min. stopień twardości wody. 
Wiedzieliśmy, że mamy wodę twardą, zasoloną, a w sezonie turystycznym przesyconą  chlorem, ale konkretnie w jakim stopniu, to nie.

Na Mykonos woda z kranu jest niezdatna do picia (na wyspach tak jest, ale nie wszystkich).  Nie pijemy wody z kranu. Ja nawet nie używam jej do gotowania. Kupujemy wodę mineralną.❗

Wracając do tematu.
Zdobycie informacji na temat stopnia twardości wody wydawałoby się rzeczą prostą wszak takie informacje powinien posiadać każdy hydraulik.
Ok, więc myślę sobie: zadzwonię do fachowca, zadam pytanie i otrzymam odpowiedź. Prosta sprawa. Chwyciłam za telefon, zadzwoniłam i odpowiedzi nie otrzymałam. Hydraulik nie wiedział; ani ten, ani dwóch kolejnych. - Natychmiast przypomniało mi się, że mieszkam w Grecji😄 Tutaj proste sprawy są najbardziej skomplikowane.
Zadzwoniłam więc do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Mykonos po grecku Δ.Ε.Υ.Α.M /  Δημοτική Επιχείρηση Ύδρευσης – Αποχέτευσης. Μ - Μykonos.
Słuchawkę podniosła młoda kobieta. Na zadane pytanie odpowiedziała w ten sposób :
Nie mamy takich danych, nie zlecamy takich pomiarów.
Przyznaję, że takiej odpowiedzi, to się nie spodziewałam. Właśnie w  takich momentach pryska czar błękitnego nieba ...Z lekka zszokowana powiedziałam:
Nie macie takich informacji...to kto ma je mieć, jak nie wy?! ... - Niemożliwe! Sprawdziłam w necie stronę DEYA Saloniki.  Oni posiadają takie dane, są dostępne na ich stronie. Dlaczego nie zlecacie pomiarów twardości wody...to w jaki sposób dbacie o wodociągi?...
W słuchawce zapanowała cisza. Po krótkim milczeniu usłyszałam odpowiedź:
...to ja panią połączę z kierowniczką.
Za niecałe 5 sek. zabrzmiały słowa:
Słucham?
Proszę panią chciałam się dowiedzieć, jaki jest stopień twardości wody w Rejonie Ornos?
Hmm.... mmm .... - i kilka sekund zbędnej paplaniny, aby na koniec skwitować: Proszę przysłać mail z zapytaniem (i tutaj podała adres) odpowiedź wyślemy e- pocztą.

Wysłałam. Cyt. 'W nawiązaniu do naszej telefonicznej rozmowy, zwracam się z prośbą o przesłanie analizy wody rejonu Ornos  z (tłusty druk) widoczną jednostką pomiaru twardości wody'.

Ku mojemu zaskoczeniu dosyć szybko w formie załącznika, format pdf. otrzymałam odpowiedź.
Zdziwiło mnie to troszkę, bo przecież pierwsza pani wyraźnie powiedziała, że nie mają takiego pomiaru, a tu proszę, odpowiedź na 2 strony. Uważnie przeczytałam treść. Na temat twardości wody, nie było żadnej notki.
Wysłałam mail z podziękowaniem za otrzymany załącznik z zaznaczeniem, że prosiłam o stopień twardości wody. Dość szybko otrzymałam następującą odpowiedź, cyt. 'Analiza wody którą do Pani wysłaliśmy, dotyczy rejonu Ornos, twardość wody widoczna jest w parametrze przewodności wody, strona druga, wynik 575'.

dokument w języku greckim, geckie litery na białym papierze
❗❗❗❗
Czujecie to? Oficjalnie otrzymałam odpowiedź, że twardość wody mierzona jest jednostką  μS/cm (= mikro-Siemens/cm).
OD KIEDY??!!!
Myślę sobie może się mylę, mam błędne informacje, może w Grecji jest inaczej, może tutaj...przecież w tawernie np. prosisz o kilogram wina, więc może...

Zadzwoniłam do instytutu, które wykonało powyższe pomiary ( a wszystko po to, żeby włączyć zmywarkę 😜), połączono mnie z laboratorium. Bardzo uprzejma pani chemik, po wysłuchaniu historyjki, próbowała powstrzymać śmiech. Starając się zachować w głosie powagę, poinformowała mnie, że w załączniku nie ma pomiaru na twardość wody, ponieważ klient nie zlecił wykonania takiej usługi. Potwierdziła również, że to co wiem jest słuszne, czyli że zasolenie, a nie twardość wody mierzona jest jednostką μS/cm. Na koniec powiedziała, żeby do nich po południu zadzwonić i poprosić osobę, która robiła pomiary na Mykonos, bo może pomóc.

Wkurzył mnie fakt, że z ΔΕΥΑΜ przysłano mi odpowiedź typu: cukier waży 3 kilometry, więc wysłałam mail zwrotny z informacją co to jest jednostka μS/cm i co się nią mierzy oraz co to jest twardość wody i w jakich parametrach się ją podaje.


 treść korespondencji w języku greckim, greckie litery

Wysłałam również mail pt. 'miłe przypomnienie', w którym zapytuję czy dowiedzieli się w końcu jaka jest twardość wody na Ornos, bo informacja byłby mi pomocną.
Czekałam cierpliwie na odpowiedź, ale nadaremnie. Kiedy mąż wrócił z pracy, opowiedziałam co i jak, pokazałam korespondencję. Theo zadzwonił do laboratorium. W kilku zdaniach opowiedział w czym rzecz. Zapytał czy osoba, która zrobiła pomiary (dla wyjaśnienia, to jest firma prywatna i obowiązku udzielania odpowiedzi nie ma) mogłaby pomóc w sprawie. Został przekierowany. Laborant zanim udzielił odpowiedzi zapytał.
Kupiliście nową pralkę albo zmywarkę, tak ?
Tak.
Proszę chwilkę poczekać, sprawdzę wyniki pomiarów... 21-25' dh - brzmiała odpowiedź.
No i wszystko jasne.
Nareszcie mogłam ustawić program i włączyć zmywarkę.
Taka akcja :D

Pięć dni później otrzymałam odpowiedź z Δ.Ε.Υ.Α.Μ
Chyba rozmowa tak bardzo ich poruszyła, że osoba która wysłała mail zapomniała się podpisać :D
ALE doceniam fakt, że otrzymałam odpowiedź.


treść korespondencji mailowej w  języku greckim, greckie litery, czerwony znaczek



ΟΛΑ ΚΑΛΑ 😎